Bezsenne Dni: 101 horrorów, które warto przeczytać przed śmiercią

Przed nami kolejny dzień pośród Bezsennych Dni i… 101 horrorów, które warto przeczytać przed śmiercią.

Czytaj dalej

Bezsenne Dni: TOP 7 książek o opętaniach

Bezsenne Dni na Wielkim Buku. Trzy dni horroru, trzy dni grozy, trzy dni strachu! I na początek… OPĘTANIA!

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Pogrzebani” Guy N. Smith – recenzja PATRONACKA

„Pogrzebani” Guya N. Smitha to kolejny tytuł od mistrza horroru klasy B, który nie raz i nie dwa wystraszył swoich czytelników – a to mumią, a to żarłocznymi krabami, a to bestią z bagien. Tym razem zabiera nas w podziemia pewnej kopalni…

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót” Stefan Darda – recenzja

Jeden z najwspanialszych polskich gawędziarzy, który przeraził czytelników nie raz i nie dwa, czyli Stefan Darda straszy już mniej w mieszance kryminału i horroru, jakim miał być pierwszy tom serii „Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Adwokat Diabła” Andrew Neiderman – recenzja PATRONACKA

W jednej z najbardziej prestiżowych kancelarii prawniczych na Manhattanie panoszy się beztrosko zło, bo w końcu – Lepiej być władcą w Piekle niż sługą w Niebiosach.*„Adwokat diabła” Andrew Neidermana po niemal trzydziestu latach wciąż robi wrażenie!

Jednym z najbardziej znanych tropów w literaturze, jednym z najbardziej fascynujących również w literaturze grozy są wszelkie diabły, lucyfery i szatany, które zstępują na ziemię, by siać popłoch i zniszczenie. Jest w ich potrzebie opętania ludzkiej duszy coś desperackiego, coś skrajnie ludzkiego w ich nieludzkich powłokach, że tęsknią, że pragną, że gotowe są na wszystko, by stąpać między nami. To nie przypadek, że jeśli już ci wysłannicy piekła ruszają na podbój, to zamiast sielskich, anielskich wiosek wybierają buchające, rozochocone metropolie, w których grzech jest przeżytkiem, wstydliwym wspomnieniem jakiegoś zapomnianego życia. Pośród rozpędzonych ulic, tętniących życiem dzielnic krążą potępieńcy skąpani w chaosie. A to oznacza, że nowojorski Manhattan idealnie sprawdzi się na mieszkanie samego Szatana.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Pamiętam cię” Yrsa Sigurðardóttir – recenzja

Zemsta z przeszłości pośród osamotnionych połaci białej Islandii w „Pamiętam cię” Yrsy Sigurðardóttir.

Są takie miejsca, które swoją atmosferą mówią więcej niż tysiące słów. Tworzą nieporównywalny z niczym klimat, osaczają swoich mieszkańców i wpływają na ich dusze. Takim miejscem jest literacka Islandia, która w książkach staje się mroczną, ciemną krainą, pełną zbłąkanych, skrytych ludzi. Światło zdaje się być tutaj wiecznie przymglone, opatulone białą chmurą. Słońce nie daje ciepła, nie daje ukojenia, ale gaśnie szybko, tak jak sama nadzieja. Śnieg ma wiele odcieni przygnębiającej szarości lub obezwładniającej, hipnotyzującej bieli. Tutaj człowiek nawet pośród ludzi jest samotny i nigdzie nie znajdzie wytchnienia.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Inkub” Artur Urbanowicz – patronacka recenzja PRZEDPREMIEROWA

W Jodoziorach na Suwalszczyźnie już dawno temu rozpanoszyło się zło w powieści „Inkub” Artura Urbanowicza.

W mitologii i legendach inkubami nazywa się istoty rodzaju męskiego, demony bardziej i mniej złośliwe, które omamiają kobiety, przybywają we śnie, by je uwieść i oddać się seksualnym praktykom. Opętują umysły, opętują członki, zdają się być częścią uwiedzionej ofiary, stają się jej nieodłącznym towarzyszem, powoli wysysając duszę, pożerając ciało. Odmienne w formie pojawiają się jednak z każdej kulturze, dookoła świata. Z inkubami nigdy nie wiadomo, ale jednego można być pewnym – pakt z taką istotą to cyrograf podpisany krwią i jak każdy demon wymaga poświęcenie.

Czytaj dalej

HORRORY, KTÓRE TRZEBA ZNAĆ – Kanon Wielkiego Buka

Moi Drodzy,

Słowem krótkiego wstępu, dzisiejszym wpisem rozpoczynam jeden z najważniejszych dla mnie cykli na Wielkim Buku do tej pory – KANON WIELKIEGO BUKA. Czytaj dalej

Straszne opowiadania do czytania w sieci (Stephen King, Neil Gaiman, H.P. Lovecraft i inni)

Moi Drodzy,

Wielbiciele strachów, horrorów, terroru i grozy wszelakiej dobrze zdają sobie sprawę jak duży potencjał potworności potrafi ukryć się w krótkiej formie. To chyba taka domena gatunku, z której twórcy czerpią garściami. Pasty krążące w sieci, historyjki na dobranoc, opowiadania, nowele… Jedna prosta opowieść, jeden koncept, jeden haczyk, lęk rodzi się w sercu, a panika przenika do krwioobiegu i zaczyna krążyć w szaleńczym tempie. Czytaj dalej