„Anhusz” Martine Madden – recenzja

bombla_anhusz

W ostatnich latach popkultura nareszcie oddaje hołd Ormianom i ich tragicznej historii. Wracają wyparte wspomnienia, dzieje tak potworne, że niemal nieporównywalne. Rzeź niewinnych, czystka etniczna zwana przez samą diasporę ormiańską Wielkim Nieszczęściem, czyli drugie największe ludobójstwo po Holokauście II Wojny Światowej. Koniec tuszowania niewygodnej prawdy. Koniec udawania, że pewne wydarzenia nigdy nie miały miejsca. Koniec kłamstw, koniec oficjalnego negowania śmierci niemal 2 milionów ludzi, którzy w latach 1915-1917 po prostu zniknęli z powierzchni ziemi. Bo kiedy za rozliczenie z historią zabiera się Hollywood, kiedy głos dostaje kultura popularna, kiedy to pisarze chwytają za pióra i tworzą inspirowane prawdziwymi wydarzeniami fabuły, to nawet unikanie oficjalnego nazewnictwa w polityce nie zda się na nic. Milczenie zostało przerwane na zawsze.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Zimowe dzieci” Jennifer McMahon – recenzja

bombla_zimowedzieci

Mówią, że istnieją gorsze rzeczy od śmierci. O wiele gorsze. Powtarzają, że śmierć to jedynie początek. Jednak kiedy człowiek pogrąża się w żałobie, kiedy tęskni za tym, co niby bezpowrotnie utracone, to śmierć bliskiej osoby wydaje się ostatecznością, najpotworniejszą rzeczą, jaka mogła go spotkać, małym końcem świata. Ze śmiercią trudno jest się pogodzić, o tak, na zawołanie, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że umieranie jest częścią życia. Bo kiedy człowiek traci ukochane dziecko, kiedy przytrafia mu się to, czego nigdy nie powinien doświadczyć, to nie powinna dziwić żałoba podobna szaleństwu. Umysł ucieka, pogrąża się w rozpaczy, chowa w ciemności, a serce gotowe jest zrobić wszystko, byle cofnąć koszmar wiecznego rozstania. WSZYSTKO. Nawet oszukać śmierć.

A jak daleko może posunąć się matka, która utraciła swoje ukochane dziecko? Jennifer McMahon powraca do klasyki gatunku i daje nadzieję w swojej niemal gotyckiej opowieści o stracie i o gościach z zaświatów, zatytułowanej Zimowe dzieci.

Czytaj dalej

„Araf” Elif Shafak – recenzja

bombla_araf

Obcy na własnej, rodzinnej ziemi. Równie obcy na ziemi obiecanej. Stracone złudzenia i utracone marzenia. Życie zawieszone w oczekiwaniu na jakieś lepsze jutro, które wcale nie nadchodzi. Miało być inaczej, a jest jak jest. Niby nie do końca źle, ale coś jednak nie jest tak, jak być powinno. Nie opuszcza ich poczucie zagubienia, wykorzenienia, oderwanie od wszelkiego dziedzictwa. Nie należą ani do swojego kraju, ani do kraju, w którym wybrali życie. Są obywatelami i imigrantami jednocześnie, zintegrowanymi, ale zawsze na uboczu, bo sami nie potrafią sobie poradzić z ucieczką od swojej społeczności. W końcu okazują się być obcy na równie obcej ziemi. Nic już nie jest takie, jak miało być, a serce tęskni za czymś, czego nigdy tak naprawdę nie zaznało. Za pełną, ostateczną przynależnością.

O zagubionych, rozbitych, wykorzenionych młodych ludziach, próbujących ułożyć sobie życie i wejść w dorosłość opowiada najnowsza powieść Elif Shafak, czyli Araf.

Czytaj dalej

Warto Czytać, czyli OD CZEGO ZACZĄĆ i JAK CZYTAĆ: Stephen King, H.P. Lovecraft, literatura polska, polskie kryminały, klasyka światowego romansu, horror & groza

bombla_wartoczytac

Moi Drodzy,

Niebawem mija już ROK od powstania na Wielkim Buku cyklu WARTO CZYTAĆ! <3

Celem powstania tej serii było przybliżenie Wam gatunków literackich, pisarzy, ich konkretnej twórczości, oraz w ogóle literatury, po którą dopiero zamierzacie sięgnąć, z którą przygodę dopiero chcielibyście rozpocząć. Warto Czytać to taki mini-przewodnik, który odpowie Wam na pytania OD CZEGO ZACZĄĆ i JAK CZYTAĆ?

Z okazji rocznicy przypominam wszystkie dotychczasowe wpisy.

A już niebawem w Warto Czytać na Wielkim Buku: John Grisham, Donna Tartt i kilka słów o szkolnych lekturach.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Zagadki kryminalne PRL” Kazimierz Kunicki & Tomasz Ławecki PATRONAT

bombla_zagadki

Jednym z najbardziej fascynujących tematów dla współczesnej publiczności jest PRAWDZIWA zbrodnia. Codzienne porcje newsów i wiadomości dopieszczają tę potrzebę, karmiąc widzów i czytelników minimalną dawką makabreski. Napady, rabunki, porwania To wszystko pożera się wzrokiem niczym świeże bułeczki. A jeśli natrafi się raz na jakiś czas morderstwo! Przez moment wszyscy żyją cudzą śmiercią. Spekulują, domyślają się, sami zbierają dowody. Każdy zamienia się w detektywa, a z dnia na dzień pojawia się wysyp Sherlocków Holmesów. Mnożą się teorie, nawet te najbardziej absurdalne, nieoczywiste, tworzą przekłamania, bo prawda nikogo do końca nie interesuje. Prawdziwe śledztwo idzie swoim tropem, a śledztwo publiki swoim, nieważne, że rozmijają się na przedbiegach.

Kto poszukuje takich zbrodniczych, książkowych wrażeń, ten powinien sięgnąć po publikację Kazimierza Kunickiego i Tomasza Ławeckiego Zagadki kryminalne PRL w pełni opartą o prawdziwe akta spraw z tamtych lat.

Czytaj dalej

„Diabolika” S. J. Kincaid – recenzja

bombla_diabolika

Literatura młodzieżowa to prawdziwe wyzwanie dla każdego pisarza z ambicjami. Wcale nie tak łatwo jest stworzyć fabułę, która przyciągnie uwagę setek młodych czytelników, nie wspominając nawet o kreowaniu postaci, które staną się niezapomnianymi bohaterami, których tomy kolejnych przygód warto śledzić z zapartym tchem. Przeglądając ofertę young adult można odnieść wrażenie, że wszystko już było, nic nowego pod słońcem, a na dokładkę czytelnicy sami nie oczekują świeżych tropów, preferując wydeptane ścieżki i archetypowych bohaterów dla tego gatunku. Nic bardziej mylnego! Młodzież lubi być stymulowana wciąż nowymi rozwiązaniami, oczekując od pisarzy, że co nieco wyjdą poza utarte szlaki, przekroczą kolejną granicę.

W taki pozytywny sposób czytelników może zaskoczyć S.J. Kincaid, która w swojej najnowszej powieści Diabolika, rozpoczynającej krwawą serię pod tym samym tytułem, ze swojej głównej bohaterki stworzyła anty-bohaterkę, jedynie na ludzkie podobieństwo.

Czytaj dalej

„Był sobie pies” W. Bruce Cameron – recenzja

bombla_bylsobiepies

A gdyby psy wokół nas zawsze odradzały się na nowo, wracały raz po raz i pamiętały wszystkie swoje wcielenia? Gdyby znały nas od podszewki, tęskniły za nami, szukały swoich ulubionych towarzyszy? Gdyby takie powroty były możliwe i w trakcie całego naszego życia moglibyśmy raz jeszcze spotkać swoich ukochanych czworonożnych przyjaciół sprzed lat? Tych, którzy odeszli zdecydowanie za wcześnie? Serce każdego wrażliwego psiarza z pewnością zabiło szybciej na taki koncept psiego odrodzenia. I nie ma się co dziwić. Będąc od urodzenia otoczona psami, obecnie opiekując się duetem szalonych Potworów, nie wyobrażam sobie bez nich życia. Nie umiem pomyśleć, że może ich kiedyś zabraknąć. A wtedy chciałabym, by wróciły, by wszystko znowu nabrało sensu.

Podobne myśli kotłowały się w głowie amerykańskiego pisarza W. Brucea Camerona, który tęsknił po latach za swoim psiakiem z czasów dzieciństwa. Pewnego dnia, napotykając na drodze innego psa o ujmującym spojrzeniu pomyślał, że to przecież mogła być jego ukochana Cammie. To właśnie wtedy do głowy wpadł mu pomysł na powieść Był sobie pies, którą uznaje za najważniejszą książkę w swoim pisarskim dorobku.

Bibiana <3

Bibiana <3

Czytaj dalej

„Do trzech razy śmierć” Alek Rogoziński – recenzja

bombla_dotrzechrazy

Świat literatury wydaje się należeć do wyższej kulturalnej klasy. Myśląc o zjeździe pisarzy od razu nasuwa się wizja salonów jak u Agathy Christie, gdzie ubrani w smokingi, eleganccy panowie, pykają fajki, snują swoje wyrafinowane fabuły, a towarzyszą im przystojne, pięknie ubrane panie, które obserwują z zaciekawieniem otoczenie, kreując swoje magiczne światy. Bez swady, bez zadziorności, niemal arystokratycznie, przy kieliszkach szampana, wytrawnych serach i homarach na tacy. Nie ma tu miejsca na przekleństwa, na zachowania, które nie przystoją, na cały ten szlam codzienności, a broń Cię Panie Boże na zbrodnię, na morderstwo, na śmierć! Ale czy aby na pewno?

Tajemnice literackiego światka okazały się być wdzięcznym tematem najnowszego kryminału pisarza zwanego Księciem Kryminalnej Komedii, czyli Alka Rogozińskiego i jego powieści Do trzech razy śmierć, która rozpoczyna cykl Róża Krull Na Tropie.

Czytaj dalej

„Dwór Cierni i Róż” & „Dwór Mgieł i Furii” Sarah J. Maas – recenzja

bombla_dwor

Dawno, dawno temu, opisując moje wrażenia z lektury pierwszego tomu serii Szklany Tron Sary J. Maas (TUTAJ) zwiastowałam rychłe wymęczenie baśniowego materiału w literaturze młodzieżowej. Myliłam się baśnie, uwspółcześnione, wynaturzone, ufantastycznione wciąż świecą triumfy, co świadczy jedynie o tym, jak bardzo klasyka baśniowej opowieści zdaje się być nieśmiertelna i ponadczasowa. Współcześni twórczy young adult nie tylko sięgają do źródeł, ale opierają się już na przetworzonych motywach, czy na ich popkulturowych adaptacjach! Baśni nigdy dość, tym bardziej, że po te historie pełne Kopciuszków, Śnieżek, Pięknych i innych sięgają także dorośli, by szukać ukojenia oraz motywów niczym z czasów beztroskiego dzieciństwa.

Jedną z pisarek, na które moda wciąż nie przemija, a która porywa coraz więcej czytelniczych serc młodszych i starszych jest właśnie wspomniana wyżej Sarah J. Maas, która w swoim cyklu fantastycznym Dwór cierni i róż, kontynuowanym przez Dwóch mgieł i furii nawiązuje do uwielbianej Pięknej i Bestii.

Czytaj dalej

„Siedem spódnic Alicji” Joanna Jurgała-Jureczka – recenzja

bombla_siedemspodnic

Świat arystokracji kusi od zawsze z daleka, od lat, od wieków. Wyższe sfery, szlachta, hrabiostwo snujące się po pałacach, zamkach, dworkach, zawsze o krok wyżej od zwykłych ludzi, zawsze dostojniej, bardziej dystyngowanie. A za arystokracją idą opowieści szumne historie sięgające setek lat wstecz, drzewa genealogiczne o dziesiątkach odnóg, dzieje rodów tak starych, że aż zapierają dech w piersiach. I przyciągają ciekawskich, spragnionych choćby okruszyny tego niezwykłego splendoru.

O ten arystokratyczny świat ociera się bohaterka ciepłej, kobiecej opowieści Siedem spódnic Alicji Joanny Jurgały-Jureczki.

Czytaj dalej