„Diabolika” S. J. Kincaid – recenzja

bombla_diabolika

Literatura młodzieżowa to prawdziwe wyzwanie dla każdego pisarza z ambicjami. Wcale nie tak łatwo jest stworzyć fabułę, która przyciągnie uwagę setek młodych czytelników, nie wspominając nawet o kreowaniu postaci, które staną się niezapomnianymi bohaterami, których tomy kolejnych przygód warto śledzić z zapartym tchem. Przeglądając ofertę young adult można odnieść wrażenie, że wszystko już było, nic nowego pod słońcem, a na dokładkę czytelnicy sami nie oczekują świeżych tropów, preferując wydeptane ścieżki i archetypowych bohaterów dla tego gatunku. Nic bardziej mylnego! Młodzież lubi być stymulowana wciąż nowymi rozwiązaniami, oczekując od pisarzy, że co nieco wyjdą poza utarte szlaki, przekroczą kolejną granicę.

W taki pozytywny sposób czytelników może zaskoczyć S.J. Kincaid, która w swojej najnowszej powieści „Diabolika”, rozpoczynającej krwawą serię pod tym samym tytułem, ze swojej głównej bohaterki stworzyła… anty-bohaterkę, jedynie na ludzkie podobieństwo.

To obraza Żywego Kosmosu.

Nemezis. Wygląda jak dziewczyna, potrafi zachowywać się jak dziewczyna, ale wystarczy spojrzeć jej głęboko w oczy. Wtedy już wiesz, że popełniłeś błąd. Nie znajdziesz w nich litości, nie znajdziesz jakiejkolwiek empatii, jedynie bezgraniczne okrucieństwo. Ale także absolutną lojalność wobec tych, których ma chronić. Nemezis jest diaboliką, czyli sztucznie wykreowaną, humanoidalną istotą, której nadrzędnym celem jest służba córce senatora – Sidonii von Impirian. Kiedy ojciec dziewczyny naruszy zaufanie ogarniętego religijnym fanatyzmem cesarstwa, to Nemezis będzie musiała poświęcić się, by chronić ukochaną przyjaciółkę. W jej imieniu będzie musiała nauczyć się co to znaczy być człowiekiem i pogrążyć się w bezlitosnym świecie międzyplanetarnej polityki. Czy uda jej się sprostać zadaniu i uchronić jedyną osobę, którą ma chronić?

Gdy gwiazd włócznie spadły z góry
I łzy trysły z każdej chmury,
Powiedz, czy ten sam Stworzyciel
W ciebie tchnął i w Jagnię życie?

William Blake, Tygrys

Przemoc, krew, śmierć. Nareszcie powieść młodzieżowa z pazurem, której narratorką jest moralnie dwuznaczna bohaterka. Nie można ufać, tym bardziej, że obserwujemy wydarzenia z jej perspektywy. To jej światopogląd przenika przez karty powieści. Obserwujemy przemianę, rozdarcie pomiędzy tym co ludzkie a tym, co sztucznie wykreowane. Jeśli Nemezis nie jest człowiekiem, to czym tak naprawdę jest? Czy człowieczeństwa można się nauczyć? Przyswoić? A może będąc stworzona na podobieństwo swoich kreatorów, diabolika jest już istotą ludzką? U S.J. Kincaid powraca mit o Prometeuszu, a z nim pytania o istotę człowieczeństwa, które od zawsze drążą literaturę science fiction. Co ciekawe, „Diabolika” nie unika moralnych rozterek, nie ucieka przed pytaniami, które nawiedzają filozofię od początku świata. Religijny fanatyzm, elitarny totalitaryzm, egocentryzm doprowadzony do skraju dobrego smaku. A w tym wszystkim człowiek, a nie człowiek, maszyna do zabijania w ludzkiej skórze.

okladkowy298

Na „Diabolikę” trzeba uważać, bo wciąga diabelnie, tak jak wciągają intrygująco napisane powieści science fiction. Nie brakuje tutaj wątków tradycyjnie młodzieżowych, ale daleko tej powieści do baśniowych opowieści o jednoznacznych treściach, z równie jednoznacznym przesłaniem. Tutaj dobro potrafi się maskować, a zło szczerzyć kły w całej swojej okazałości. S.J. Kincaid, podobnie jak dawniej Suzanne Collins, ukryła w swojej opowieści wartości o wiele prawdziwsze, prawdy o wiele głębsze, niż księżniczkowe problemy związane z kolorem sukienki, czy odwiecznym pytaniem „czy on mnie kocha, a jak nie kocha, to co zrobić, żeby pokochał?”. Od pierwszych stron bywa makabrycznie, bezlitośnie, tak, jak tylko może być, gdy do głosu dochodzi ludzka abominacja.

Taki zwrot w literaturze młodzieżowej cieszy niezmiernie. „Diabolika” to pieczołowicie obmyślana literacka konstrukcja, brutalna powieść science fiction dla młodych czytelników z nutą young adult, która nie ucieka przed swoim dziedzictwem. Z przyjemnością czekam na kontynuację tej nietuzinkowej historii.

O.

paseczeknaskroty

FABUŁA:

  • Diabolika to humanoidalna istota wyhodowana po to, by zabijać i… chronić. Nemezis jest diaboliką i gotowa jest zrobić wszystko dla tej, której służy. W końcu przyjdzie jej udawać ludzką istotę, by w świecie bezlitosnej polityki odnaleźć swoje człowieczeństwo.

TEMATYKA:

  • Człowieczeństwo, mit o Prometeuszu, istota człowieka, dusza ludzka, science fiction, literatura młodzieżowa.

DLA KOGO?

  • Dla starszej młodzieży, dla wielbicieli mocnych, dobrze napisanych historii young adult, które zaskakują nieschematycznym podejściem do fabuły.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Otwarte i Moondrive. ❤

podziekowanienewmoondrive

5 thoughts on “„Diabolika” S. J. Kincaid – recenzja

  1. Majka2 pisze:

    Dzięki za recenzję. Zastanawiam się czy to tez ksiażka dla kogoś kto wielkim fanem sf nie jest. No i jestem ciekawa czy jest tu jakiś wątek romansowy? 😀

  2. chachapoy pisze:

    Ktoś jeszcze czytał? Do czego można porównać? Czy klimatem przypomina trochę „Igrzyska Śmierci”?

    • Bombeletta pisze:

      W sumie to nie ma porównania za bardzo – jest kosmos, jest okrutna bohaterka, która odkrywa swoje człowieczeństwo, jest walka z fanatyzmem i polityczne rozgrywki. Pozdrowienia! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s