Bezsenne Środy: „Jesteś dla mnie wszystkim” Edward Lee – white trash gothic w pigułce!

Amerykański król white trash gothicu powraca z opowieścią, która łączy w sobie wszystko to, co najlepsze u tego wyjątkowego pisarza horroru ekstremalnego Jesteś dla mnie wszystkim Edwarda Lee to kwintesencja jego twórczości.

White trash gothic*. Kto raz pozna znaczenie tego zlepka słów, ten od razu domyśli się, do czego też zmierzam w owym tekście. Tak drogi czytelniku spragniony zdegenerowanej ekstremy! Znów zajdziemy dzisiaj gdzieś do serca samych Appalachów, do miasteczka, któremu daleko jest do jakiejkolwiek cywilizacji, gdzie nazwy dróg i traktów noszą robaczywe nazwy, do zgęstniałych lasów, których ścieżki i szlaki służą za kryjówkę mieszkańcom, a ci wyróżniają się pewnymi szczególnymi cechami Pędzenie bimbru, prostytucja, kłusownictwo to ich hobby, to ich praca, bo chociaż nie potrzebują wiele, to potrzebują tyle, by przeżyć. A przeżywają mnożąc się między sobą, przekazując genetyczne skazy i umiłowanie do wszelkiej degeneracji, bez jakichkolwiek hamulców moralnych kazirodztwa, alkoholizmu, narkomanii, zoofilii i innych intrygujących zjawisk nieczęsto penetrowanych przez zwykłych, cywilizowanych w pełni ludzi. Czytaj dalej

„Miejsce egzekucji” Val McDermid – JEDEN Z NAJLEPSZYCH KRYMINALNYCH PATRONATÓW!

Jedna z najciekawszych powieści kryminalnych ostatnich dekad, która nieźle potrafi zawrócić w głowie czytelnikowi Miejsce egzekucji Val McDermid.

Małe społeczności mają to do siebie, że niczego nie można być do końca pewnym. Przybysz z zewnątrz na zawsze pozostanie nietutejszy, nawet jeśli zdecyduje się poświęcić życie nowemu otoczeniu, nawet jeśli każdego dnia będzie pił piwo z bywalcami miejscowego pubu. Nic na to nie można poradzić. Pewne kwestie rozstrzyga się tutaj z dziada pradziada, spory, konflikty przechodzą z pokolenia na pokolenia, a niepisane reguły i zasady panujące w takich społecznościach potrafią przewyższać oficjalne prawo. Ma to swój swoisty urok, bywa czasami niebezpieczne, ale przede wszystkim kłopotliwe. Szczególnie w wypadku, gdy w okolicy dojdzie do zbrodni, a wszystkie oczy zmrużone w podejrzliwości skierują się przeciw obcym. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Ptaki” Daphne du Maurier – pamiętacie film Alfreda Hitchcocka?

Jeśli myśleliście, że Ptaki w reżyserii wybitnego Alfreda Hitchcocka wywołują koszmary i ptasie traumy, to uwierzcie mi, że pierwowzór literacki w postaci niepozornego opowiadania Ptaki Daphne du Maurier dociera jeszcze głębiej do podświadomości.

Ludzkość nigdy nie bierze pod uwagę, że może utracić panowanie na Ziemi, może utracić swoje naturalne królestwo. Przyjmujemy, że niepodzielnie panujemy nad otaczającą nas przyrodą, dominujemy na lądzie, w wodzie i w przestworzach i nic ani nikt nie może nas zdetronizować. A jednak w masowej wyobraźni pojawia się od czasu do czasu ten niepokojący koncept. Ludzkość zostaje pokonana, nasza hegemonia na zawsze obalona, a pozycja w naturalnym świecie zdegradowana. Czasami całkiem dosłownie, w tych najbardziej fundamentalnych wizjach, a czasami metaforycznie, oddając obrazem lub słowem ten najbardziej drażniący nas, podskórnie dręczący lęk. Czytaj dalej

„Zapach wspomnień” Jan Moran – PATRONAT

Przepełniona milionami woni, kobieca opowieść o wojnie, miłości i uporze w dążeniu do celu Zapach Wspomnień Jan Moran.

Każda wojna to początek i koniec. Początek ludzkich dramatów, niepojętych tragedii, rozpaczy, której nie można pojąć. Koniec pewnej ery, czyjegoś życia, koniec marzeń, które nie mogą już się ziścić. Jej koniec jednak zwiastuje też początek czegoś nowego. Nowych szans, obietnicy, nadziei na lepsze jutro. Takich opowieści o początkach i końcach, końcach i początkach nie trzeba szukać daleko wciąż jeszcze żyją ludzie, którzy przetrwali to piekło, przeżyli śmiertelne zagrożenie, by potem zacząć od nowa. Taka właśnie historia zainspirowała pisarkę Jan Moran do opowiedzenia swojej, fikcyjnej opowieści. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Przeklęte bądź dziecię” Mort Castle – PATRONAT

Czasami dusze zaplątują się między życiem a śmiercią, odurzone wściekłością, smutkiem, samotnością błąkają się, poszukując namiastki tego, co było dawniej, tak jak bohaterka powieści Morta Castle Przeklęte bądź dziecię.

Diakka. Tak nazywał je znany, żyjący w XIX wieku w amerykański spirytysta Andrew Jackson Davis. To złość i ból odbierały im cząstkę człowieczeństwa i zamieniały w okrutne, bezwzględne duchy, kierowane jedynie nienawiścią, napędzane przemocą. Według Davisa, który całe życie zajmował się fenomenalnymi nadprzyrodzonymi, hipnotyzmem oraz zjawiskiem magnetyzmu wierzył, że diakka przebywają w innym wymiarze po śmierci niż niebo czy piekło. Miejscu, w którym poddawano je nieustannym próbom, a w którym cierpiały i tęskniły, pełne żądz i rozpaczy, które targały nimi za życia. Tak jak mała Lisette Czytaj dalej

„Oblubienica Morza” Michelle Cohen Corasanti & Jamal Kanj- recenzja

Autorka bestsellerowej powieści Drzewo migdałowe Michelle Cohen Corasanti wspólnie z Jamalem Kanjem snują opowieść o miłości, która nie zna podziałów w Oblubienicy morza.

Nie sposób w kilku słowach wyjaśnić wszystkich aspektów konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Konfliktu, który trwa już od dziesiątek lat, a który ujawnia się w polityczno-społecznych napięciach, buntach i zamachach pomiędzy Arabami i Żydami na Bliskim Wschodzie. To konflikt nie tylko na tle religijnym czy etnicznym, ale przede wszystkim o wymiarze terytorialnym. Wszystko zaczęło się od idei silniejszej niż wszystkie inne prawa pragnienia utworzenia niezależnego państwa Izrael. To jedynie zalążek, jedynie podstawowe założenie konfliktu, który kosztował życie i szczęście tysięcy ludzi na całym świecie. O tym konflikcie i ludziach, którzy sprzeciwili się mu za wszelką cenę opowiada Oblubienica Morza. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Nienazwany” Jarosław Turowski – PATRONAT!

Kosmiczne, perfidnie bezwzględne zło bawi się kosztem ludzi w fascynującej powieści grozy Nienazwany Jarosława Turowskiego.

Dobro i Zło od zawsze istnieją w ludzkiej zbiorowej podświadomości. Czerń i Biel, Światło i Ciemność, Bóg i Szatan, odwieczni, pradawni, współistniejący od eonów czasu. Heretycki dualizm, jakkolwiek chcielibyśmy od niego uciec, on zawsze powraca, by przejawiać się w dziełach ludzkich rąk, w kulturze wysokiej i popkulturze. Wielcy Pradawni jęczą z ciemności kosmosu, potwory spoglądają zza kotary gwiazd. Diabły, demony, duchy przy ich ogromie wydają się być jedynie odłamkiem, mało istotnym elementem tej złowrogiej wszechpotęgi. I wydawać by się mogło, że tak cyklopowe Zło nie zwróci swej uwagi ku ziarenku Ziemi, ku mrowiu ludzkości, a jednak, wręcz przeciwnie ludzie zdają się być jego idealną pożywką, perfekcyjnymi marionetkami zdanymi na jego moc. Czytaj dalej

„Dalekie pawilony” Mary Margaret Kaye – recenzja

Pełna namiętności monumentalna angielska opowieść o rozdwojonym sercu, o rozdwojonej duszy, która przeszła już do kanonu literatury Dalekie pawilony Mary Margaret Kaye.

Urodzić się w kraju, który nie jest do końca ojczyzną. Należeć do innego świata, którego jeszcze się nie zna, ale do którego należy się poprzez pochodzenie, rodzinę, zależności i zobowiązania społeczne. Jednocześnie czuć więź z miejscem swoich narodzin, bez względu na kolor skóry, bez względu na płynącą w ciele krew. Dawno temu, za czasów kolonii, wielu tych, którzy urodzili się na wschodzie nie potrafiło pogodzić się z historycznymi zmianami, jakie ich w końcu dosięgły. Z buntem, z rewolucją, z potrzebą wyzwolenia. Czuli się rozdwojeni, rozerwani między obowiązkiem względem nieznanej ojczyzny a miłością do ziemi, która stała się ich domem. Czytaj dalej

PRZEDPREMIEROWO: „Hashtag” Remigiusz Mróz – recenzja

Najpopularniejszy polski pisarz w Polsce zapewnia swoim czytelnikom porządny dreszcz niepokoju w doskonałym thrillerze psychologicznym Hashtag.

Wyobraźcie sobie, że cała Wasza rzeczywistość to tylko sprytnie wykreowana iluzja. To cienie na ścianie jaskini życia, to dymy i lustra, które odbieracie za prawdę, a są jedynie namiastką tego, co znaleźć moglibyście na zewnątrz. Niestety, nie dane jest Wam opuścić ogniska, nie dane jest Wam obrócić się ku światłu, ku prawdziwej idei. Skuci łańcuchami, skupieni na dnie jaskini obserwujecie tylko odbicia, żyjecie doczesnością. By wyzwolić się z więzów, by na nowo sięgnąć po wyższe idee musicie przeżyć moment przebudzenia anamnezy, czyli przypomnienia o tym, co tak naprawdę najważniejsze. Tę słynną platońską alegorię jaskini wykorzystywano w popkulturze nie raz, ale już dawno nie posłużyła za podstawę tak fascynującej zagadki jak u Remigiusza Mroza! Czytaj dalej

Warto Czytać: Vincent V. Severski

Vincent V. Severski

To pseudonim literacki Włodzimierza Sokołowskiego, który przez lata pracował w polskiej Agencji Wywiadu, w tym dwadzieścia sześć lat działał pod przybraną tożsamością jako szpieg za wschodnią granicą, na Bliskim Wschodzie, w Azji, Afryce i Europie. Odbył niemal sto pięćdziesiąt misji w prawie pięćdziesięciu krajach. Odszedł ze służby w 2007 i do dzisiaj pozostaje jednym z najbardziej docenianych agentów. Jak sam powiedział w jednym z wywiadów nie zna innego życia. Czytaj dalej