Przed czytelnikiem mroczny retelling klasycznego powieści Lewisa Carrolla „Alicja w Krainie Czarów”, w którym słowa Kota z Cheshire – Wszyscy tutaj jesteśmy szaleni – nabierają zupełnie innego znaczenia. Nie jest to horror, nie jest to powieść grozy, ale niepokojąca opowieść z pogranicza gatunków – „Alicja” Christiny Henry.
Pełna pasji, spisków i wielkiej historii opowieść napisana z prawdziwym rozmachem i dbałością o historyczne szczegóły pióra Hanny Cygler, na którą składają się trzy tomy: „W cudzym domu”, „Za cudze grzechy” i „Po cudze pieniądze”.
Komedia z motywem kryminalnym, kryminał z przymrużeniem oka, czyli trochę śmiechu, trochę zbrodni w powieściach kryminalnych Iwony Banach „Niedaleko pada trup od denata” i „Głodnemu trup na myśli”. Serię można czytać po kolei albo chaotycznie, jak kto woli, wszystkiego i tak dowiecie się między słowami i między żartami.
Horror to gatunek niszowy, nic nowego pod słońcem, polski horror to nisza pośród niszy, a jednak warto, byście i Wy poznali tych twórców, byście poznali ich opowieści, o ile oczywiście jeszcze ich nie znacie.
Opowieść o samotności, o miłości, o muzyce i Los Angeles mglistych, rozśpiewanych lat 70. w najnowszej powieści Taylor Jenkins Reid „Daisy Jones & The Six”.
Na Wyspę Doktora Moreau wracam po latach, by odkryć lekturę jeszcze bardziej uniwersalną, jeszcze bardziej dręczącą duszę, ale przede wszystkim – współczesną aż do bólu. H.G. Wells zaklął w niej przyszłość w pigułce, naszą przyszłość. Rzeczywistość, w której badania laboratoryjne wciąż gonią to, co niewidzialne, a kolejni naukowcy pokroju doktora Frankensteina czy Moreau przekraczają ustalone granice, bo pragną wykraść iskrę życia bogom. Wiwisekcje, potworne eksperymenty na żywej tkance, zabawy ciałem trawionym bólem… To wszystko już było, to wciąż jest i powraca jak fala za falą, a kolejne pokolenia badaczy oddają się marzeniom i idą naprzód, nawet o krok za daleko.