Bezsenne Środy: „Dziewczyna na karuzeli” Danya Kukafka

W małych społecznościach nikt nie pozostaje anonimowy. Nikt nie jest do końca obcy. Czujne oczy zawsze obserwują, bacznie śledzą każdy krok, podążają śladem innych. Nawet w tym nowym świecie, w którym człowiek zdaje się być wyspą, samotnym atomem, tylko od czasu do czasu napotykającym inne atomy, nawet w takiej rzeczywistości ludzie potrafią domyślać się o sobie rzeczy najmniej prawdopodobnych. Bo nikt nikogo nie zna za bardzo kurtuazyjne powitania, pożegnania, czy pogaduszki zdają się chronić przed wzrokiem ciekawskich, a mimo to, gdy przyjdzie co do czego, to nagle okazuje się, że wystarczy lekko uchylona firanka, niedociągnięta zasłonka, uchylone okno Taniec wyobraźni! Unoszą się dźwięki, uciekają słowa, a światło przyciąga zagubione ćmy, obserwatorów cudzego życia.

Voyeurystyczne zapędy mieszkańców małego, spokojnego miasteczka w stanie Kolorado bierze pod lupę Danya Kukafka w swoim debiutanckim, przejmującym dreszczowcu Dziewczyna na karuzeli. Czytaj dalej

„Narzeczona księcia” William Goldman – recenzja

Skomplikowany wstęp, który zapowiada kolejny wstęp, potem wspomnienie wspomnienia i wreszcie opowieść w opowieści, wypełniona po same okładki nawiasami, dygresjami i wszelkimi rodzaju wstawkami, nie mówiąc o przerysowanej do skrajności formie i podwójnej obecności autora, który sam autorem jest albo nie jest, bywa prawdziwy, a czasami fikcyjny. Narzeczona księcia to ten rodzaj powieści, który zyskał przydomek fenomenu, skrząc się swoją dziwnością, paradując wytrawnie swoją innością, zachwycając nietuzinkowością. W czasach, kiedy fantastykę traktowano śmiertelnie poważnie, zamykając skomplikowane społeczno-polityczne metafory za kolejnymi tomami niespiesznych opowieści o wędrówce i doniosłych wartościach, William Goldman zrobił coś całkowicie odwrotnego rozbił gatunek na kawałki i poskładał na nowo, tworząc fascynujący patchwork, który na pierwszy rzut oka nie jest tym, czym mógłby się wydawać.

A jednak! Potencjał powieści rozrósł się z dnia na dzień tak, że Narzeczona księcia pastisz romansów wszech czasów w konwencji fantasy przeszedł do historii popkultury, przenikając do zbiorowej wyobraźni kolejnych pokoleń czytelników. Czytaj dalej

„Arystokratka na koniu” Evžen Boček – HIT sezonu i PATRONAT!

Istnieje spora szansa, Drodzy Czytelnicy, że jeśli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po dzieje Marii Kostki z Kostków opisane w woluminach „Ostatnia Arystokratka” i „Arystokratka w ukropie”, to kolejne akapity mogą być dla Was nieco niezrozumiałe, a nawet chaotycznie pogmatwane. Dlatego już na wstępie odsyłam Was z serdecznymi pozdrowieniami do poprzednich tekstów i filmów recenzja „Ostatniej Arystokratki” TUTAJ, a recenzja „Arystokratki w ukropie” TUTAJ – a sama zabieram się za najnowszą odsłonę przygód skazanej na zamkowe życie Marii i jej rodziny pióra Evžena Bočka „Arystokratka na koniu”. Czytaj dalej

„Mój pierwszy bal” (John Green, E. Lockhart, Holly Black i inni) – recenzja & PATRONAT

Ten pierwszy amerykański bal! Symboliczne wkroczenie w dorosłość! Pierwszy krok i kamień milowy, który niczym komunia, niczym wesele wyznacza nowy etap życia dla młodych ludzi. Co prawda popkultura z balu zwanego w Stanach Zjednoczonych prom od promenade dance zrobiła wydarzenie nieco bardziej na luzie, kojarzone raczej z komediowymi filmami młodzieżowymi, którego głównym celem jest eksperymentowanie z używkami i podrywanie partnerów na pierwszą upojną noc, to warto pamiętać, że dawniej tradycyjne bale szkolne były sformalizowane, przypominające bardziej dzisiejsze bale debiutantów. I co prawda czasy się zmieniły, bal stał się częścią wyrafinowanego imprezowego przemysłu, to jego znaczenie pozostało podniosłe i wciąż wyznacza ważny moment w życiu każdego młodego człowieka.

Nie dziwi dlatego wcale, że wspomnienia, impresje i wyobrażenia popkulturowe tak często nawracają do tego tematu, a kolejni twórcy nawiązują do całego wydarzenia, tak jak twórcy zbioru opowiadań Mój pierwszy bal dwudziestu znanych amerykańskich pisarzy i pisarek, w tym John Green, E. Lockhart, czy Holly Black. Czytaj dalej

Straszne opowiadania do czytania w sieci (Stephen King, Neil Gaiman, H.P. Lovecraft i inni)

Moi Drodzy,

Wielbiciele strachów, horrorów, terroru i grozy wszelakiej dobrze zdają sobie sprawę jak duży potencjał potworności potrafi ukryć się w krótkiej formie. To chyba taka domena gatunku, z której twórcy czerpią garściami. Pasty krążące w sieci, historyjki na dobranoc, opowiadania, nowele Jedna prosta opowieść, jeden koncept, jeden haczyk, lęk rodzi się w sercu, a panika przenika do krwioobiegu i zaczyna krążyć w szaleńczym tempie. Czytaj dalej

„Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy” Fiona Sussman – recenzja

Nie zabijaj! To najbardziej uniwersalny z przekazów światowych religii i filozofii. To kantowskie prawo moralne we mnie. Bez względu na wyznawaną wiarę, bez względu na wyznawany system filozoficzny, bez względu na epokę historyczną, w której przyszło nam żyć. To granica pomiędzy człowiekiem a bestią. Między istotą myślącą a potworem. To ważny element tego, co sprawia, że jesteśmy ludźmi. Kto pozbawia życia drugiego człowieka dla własnej satysfakcji, ze zwyrodniałej potrzeby, dla czystej zabawy i przyjemności traci pierwiastek ludzki. Dla takich czynów nie ma usprawiedliwienia. Przeszłość, kontekst historyczny, niesprawiedliwość dziejowa nie mają żadnego znaczenia, gdy pojawia się podejmowana indywidualnie zbrodnia. A tam, gdzie zbrodnia, gdzie celowe okrucieństwo człowieka przeciw drugiemu człowiekowi, tam kara jest jedynym rozwiązaniem. Nie trzeba niczego wybaczać.

Pytania natury moralnej stawia czytelnikowi Fiona Sussman w postmodernistycznej opowieści kryminalnej Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy, nagrodzonej The Ngaio Marsh Award 2017 za najlepszy kryminał w Nowej Zelandii. Czytaj dalej

„Gdzie niebo mieni się czerwienią” Lisa Lueddecke – recenzja

Blog_THUMBNAIL Recenzja GDZIE NIEBO 3

Na mroźnej, groźnej, spowitej bielą północy wszystko jest możliwe. Być może istnieją tam światy, o których nie mamy pojęcia. Krainy tajemnicze, nieodgadnione, wokół których jedynie śnieg narasta, buduje, osacza z każdej strony. Skute wiecznym lodem wyspy, pełne podstępnych skał, huczących fal, przenikającej morskiej wilgoci. Gdzieś w ich sercu góry sięgające gwiazd, jaskinie, podziemne przejścia, w których śnią pradawne stwory, spowite obłokami pary. A na niebie światła migoczące, pulsujące, sunące jedynie sobie znanym rytmem, mamiące kolorami, spływające błogosławieństwem lub grozą

Tak bezlitosny, surowy świat rysuje przed młodym czytelnikiem Lisa Lueddecke w opowieści fantasy Gdzie niebo mieni się czerwienią. Czytaj dalej

„Pokojówka miliardera” Marie Benedict – recenzja

Była to najlepsza z epok, by spełnić swój prawdziwy amerykański sen. Buzująca era rodzącego się przemysłu, przemian na skalę światową, wschodzących charyzmatycznych gwiazd biznesu, które z czasem przeszły do historii. Każdy mógł być kimś, każdy mógł wcielić swoje ambicje i plany w życie, o ile miał głowę na karku i pomysł na samego siebie. Pośród czarnych płatków wirującej sadzy, pośród gęstych chmur dymów z fabryk, pośród kominów, błota i kamieni rosły wielkie nadzieje i wielkie marzenia. Każdy miał swoją przeszłość, każdy zostawił gdzieś ojczyznę, a na nowej ziemi rodził się bunt przeciw zasadom Starego Świata. W rodzących się wyższych sferach rządziły otwartość, szczerość i męska ambicja nakierowane na postęp i pomnażanie bogactwa.

W tej nowej erze narodziły się legendy, powstały postacie, o których krążą opowieści, a których życiorysy inspirują do dziś. Taką postacią jest Andrew Carnegie, który z biednego szkockiego chłopaka, którego mama ledwo wiązała koniec z końcem, by wreszcie trafić do Ameryki, stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie swojego czasu. Tę historię wykorzystała Marie Benedict, która urzekła czytelników Panią Einstein, by i teraz ponownie połączyć fakty historyczne z fikcją literacką w Pokojówce miliardera. Czytaj dalej

„Fashion Victim” Corrie Jackson – recenzja

That’s where I feel so beautiful
Magical, life’s a ball
So get up on the dance floor

Strike a pose
Strike a pose
(Vogue, vogue, vogue)
(Vogue, vogue, vogue)

Vogue Madonna

Świat mody potrafi być bezlitosny. Wymaga całkowitego podporządkowania. Niepojętej dyscypliny. Dyskrecji ponad miarę. Kusi swoim blichtrem, obietnicą lepszego życia, kilkoma minutami sławy na samym szczycie. Samozaparcie, poświęcenie i wieczna młodość liczą się tu najbardziej, tak samo jak zgoda na poniżenie, przyzwolenie na uprzedmiotowienie ciała, na nałożenie ceny na twarz to wszystko jest częścią tej rzeczywistości, w której nawet zasady moralne potrafią rozpłynąć się w świetle reflektorów, w błyskach fleszy, pośród wystudiowanych, żarłocznych uśmiechów.

Corrie Jackson stworzyła thriller, którego fabuła przenika do tego jakże fascynującego świata, w którym wystarczy jeden błąd, by zniknąć na zawsze Fashion Victim. Czytaj dalej

BESTSELLERY: „Nieodnaleziona” Remigiusz Mróz, „W domu” Harlan Coben i „Czarownica” Camilla Läckberg

Z bestsellerami jest tak, że albo sięgamy po nie niemal bezwiednie, zaczytując się bez opamiętania, śledząc kolejne listy i wybierając co smakowitsze tytuły naszych ulubionych popularnych gatunków, albo, przekornie, nie sięgamy po nie wcale, omijając szerokim łukiem półki z napisem TOP największych stacjonarnych i internetowych księgarni. Sporadycznie napotykam na czytelniczej drodze przypadki, które potrafią wypośrodkować ten bestsellerowy stan, meandrując między ignorowaniem a kompulsywnym zaczytywaniem się. Czytaj dalej