„Dziennik Nicka Twispa. Buntownicza młodość” C.D. Payne – recenzja & PATRONAT

Nastoletnie lata stanowią jedno z największych wyzwań w życiu człowieka. Jakkolwiek byśmy się nie starali, trudno jest zachować godność będąc nastolatkiem. Ciało jakby odmawia posłuszeństwa. Niemrawe, ciamajdowate, rozrastające się nieproporcjonalnie do całej reszty. Burza hormonów nie ułatwia sprawy pryszcze atakują i nagle cały świat wydaje się nabierać seksualnych znaczeń czy podtekstów i nic nie jest w stanie zatrzymać pędzących na oślep myśli. Nic się nie podoba, a bunt rodzi się jakby naturalnie i nawet najmniejsza propozycja rodziców spotyka się z odmową. Najmniejszy problem rośnie do rangi tragedii tysiąclecia, a myśli o samobójstwie to chleb powszedni, bo nikt mnie nie rozumie. Ot, stereotypowe nastoletnie lata.

Ten czas przemian, metamorfoz i buzujących uczuć wykorzystał humorysta amerykański C.D. Payne, tworząc serię Dzienników Nicka Twispa, zbolałego nastolatka i jego Buntowniczej młodości.

Czytaj dalej

„Pozdrawiam i przepraszam” Fredrik Backman – recenzja

Trudno jest rozmawiać o śmierci. Trudno pozwolić odejść tym, których kochamy. Kiedy umiera ktoś najbliższy, kiedy zdaje się, że jednocześnie zabiera ze sobą wszystkie kolory, powietrze i wodę, to ci, którzy kochali go najbardziej na świecie jeszcze długi czas stoją u progu krainy umarłych, wierząc, że to jedynie senna mara, koszmar, który zaraz przeminie. Ale on nigdy nie przemija. Ze stratą trzeba nauczyć się żyć, spróbować odetchnąć w pojedynkę. Od nowa. Z pustym miejscem w sercu. Kiedy umiera ktoś najbliższy nie ma słów, które mogą go przywrócić. Nie ma serdecznych uśmiechów, które mogą pocieszyć. Przez pewien czas nie ma nic.

Kiedy umiera ukochana babcia, świat dziecka może runąć w posadach. Strata jest tym, co siłą pozbawia go niewinności i przenosi do świata dorosłych. Czy jest na to przygotowane, czy też nie. Brutalny koniec dzieciństwa okraszony pozornym urokiem magii przedstawia Fredrik Backman w powieści, która tak naprawdę nie zostawia nadziei Pozdrawiam i przepraszam.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Lokatorka” J.P. Delaney – recenzja

Ludzie lubią mówić o rozpoczynaniu czegoś z czystym kontem. Jedyne prawdziwie czyste konto to zupełnie nowe konto. Na starym zawsze pozostają ślady przeszłości. Uciec przed przeszłością taka obietnica może skusić każdego. Odciąć się, wyzerować, przekreślić to, co było i zacząć zupełnie od nowa. Wyrzucić, pogrzebać, zapomnieć! Świeżość początków, oddech, jak Nowy Rok, jak obietnica wielkiego szczęścia. Gdyby to było takie proste! Gdyby rozwiązanie było na wyciągnięcie ręki! Mówią, że odpowiednia aranżacja przestrzeni może uporządkować bałagan w głowie. Być może, ale czy uporządkuje rozgardiasz całego życia?

Czystość, biel, opresyjna przestrzeń i historia, która lubi się powtarzać w Lokatorce J.P. Delaneya prawdziwy koszmar budzi się, kiedy umysł poddaje się myślom o nieosiągalnej doskonałości.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #83

Moi Drodzy,

O rety! Czy to tylko mi się wydaje tak dzisiaj, czy minęły całe wieki od ostatniej publikacji Tygodnia Blogowego? Tyle odwiedzonych stron, tyle przeczytanych tekstów, tyle obejrzanych filmików, a ja nie podzieliłam się nimi z Wami! Mam wrażenie, że miesiąc to wieczność w blogowym świecie

Ale, zamiast marudzić nadrabiam zaległości! <3 Zapraszam na TYDZIEŃ BLOGOWY i same pyszności do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O. Czytaj dalej

„Akademia Pennyroyal. Cienie Kadetek” M. A. Larson PATRONAT

To wcale nie jest taka prosta sprawa być księżniczką. Być może wydaje Wam się, że to żadna praca, ot, pokazać się to tu, to tam, pomachać do tłumów, przymierzać niezliczone ilości pięknych sukien, uśmiechać się w nieskończoność, a po wszystkim wyczekiwać swojego księcia z bajki. Tylko musicie wiedzieć, że takie rozkapryszone, rozpieszczone dziewuszki, wcinające rarytasy, z dzwoneczkiem na służbę w rączkach są już niemodne, totalnie passé. Każda dziewczynka, która marzy, by zostać pewnego dnia księżniczką dobrze wie, że prawdziwa księżniczka, ta z krwi i kości, to wojowniczka, pocieszycielka uciśnionych, wcielenie dobra i czystej jak łza siły. Walczy o sprawiedliwość do utraty tchu i nie poddaje się nawet w obliczu największego zła. I nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej!

A jeśli jeszcze mi nie wierzycie, to koniecznie odwiedźcie Akademię Pennyroyal M. A. Larsona i poznajcie kontynuację przygód bohaterskiej Evie i jej przyjaciół w drugim tomie baśniowo-przygodowej serii dla młodszych i starszych wojowniczek i szlachetnych ryceszy zatytułowanym Cienie Kadetek. Ach! Czego tu nie znajdziemy! Smoki? Są! Wiedźmy? A jakże! Wspaniała przygoda? Tak! Tak! Tak! Bo w świecie Akademii Pennyroyal nie ma miejsca na nudę.

Czytaj dalej

„Dzielnym będzie przebaczone” Chris Cleave – recenzja

Miłość w czasach zarazy. Miłość w czasach prosperity. Miłość w czasach kryzysu. Miłość w czasach zagłady. Miłość w czasach wojennej zawieruchy Tak, miłość i wojna to wdzięczny temat bolesny, dramatyczny, ale porywający, fascynujący, nieskończenie inspirujący dla wszystkich twórców kultury popularnej. To z jednej strony hołd złożony naszej przeszłości, wspólnej każdemu z nas, a jednocześnie nowa wizja historii i próba okiełznania najtragiczniejszych momentów dla ludzkości. Literackie przebłyski człowieczeństwa, fikcyjne i prawdziwe obrazy chwilowych odruchów, których wojna tak nienawidzi. Miłość zaprzecza nienawiści, staje jej naprzeciw i trzyma przy życiu, nawet kiedy wszelka nadzieja zdaje się zniknąć w oparach dymu, w huku bomb, w odorze porażającego strachu.

W miłości kotwicę odnajdą bohaterowie poruszającej powieści wojennej inspirowanej prawdziwymi wspomnieniami rodzinnymi Dzielnym będzie przebaczone Chrisa Cleavea.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „ZABAWA W CHOWANEGO” Jack Ketchum PREMIERA

To musiało wydarzyć się pewnego upalnego lata czasów młodości, bo żadna inna pora roku, żaden inny czas życia nie inspiruje do takich wybryków. Nie mogło być inaczej, bo akurat wtedy coś wisiało w powietrzu. Atmosfera dzikości, szaleństwa, totalnego braku odpowiedzialności. Wakacje, nijakie miasteczko nad morzem i grupka znudzonych na śmierć bogatych dzieciaków. Wysokie klify, szybkie kabriolety, hormony buzujące pod skórą. Potrzebne było jakieś wyzwanie. Najprawdziwsze wyzwanie, które podniosłoby adrenalinę

Takim wyzwaniem mogła być Zabawa w chowanego, jakiej podejmują się bohaterowie powieści Jacka Ketchuma. W opuszczonym domu, którego przeszłość wciąż skrywa nierozwiązane tajemnice, nieznane nawet miejscowym.

Czytaj dalej

„Przemiana” Franz Kafka [NABOKOVIADA]

Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka.

To nie jest senny koszmar, to nie jest głupi żart to absurdalnie przygnębiająca rzeczywistość nieśmiertelnie działającego na wyobraźnię opowiadania Franza Kafki Przemiana. Koniec z jednostką wyzwoloną, bo teraz Gregor jest jedynie nic nieznaczącym owadem, robakiem, którego można osaczyć, przerazić i w końcu przydepnąć, tak by w ostatnim przebłysku odchodzącej jaźni pozostał tylko paraliżujący strach i ból odbierający życie. Koniec podmiotu jeszcze nigdy nie był tak przerażająco realistyczny, a jego zhańbienie tak dosadnie żałosne, nawet jeśli Gregor wcale tym robakiem nie jest dosłownie, ale raczej człowiekiem, którego rzeczywistość zmusiła do odrzucenia indywidualizmu, a jego poniżenie odmieniło to, kim byli jemu najbliżsi. Czytaj dalej