„Humans of New York. Ludzie Nowego Jorku” Brandon Stanton

Bombla_HONY

Uwielbiam miasto. Im większe tym lepsze. Miasto za dnia i miasto nocą. Miasto tętniące życiem, pełne świateł, hałasu i chaosu tworzonego przez jego mieszkańców. Uwielbiam miasto jako miejsce, miasto jako odbicie jego mieszkańców i miasto jako koncept. Miasto przepełnione sekretami, miasto jako niegasnący ogień, miasto jako źródło kreatywnej energii. Uwielbiam także metafory przyrównujące miasta do żywych istot – gargantuicznych gigantów, oddychających, pulsujących, dającym schronienie i azyl. Okrutnych, bezwzględnych i zdradzieckich, które kierują się swoimi prawami i tych praw trzeba przestrzegać, by w nich przetrwać. Do potworów, które czasami potrafią wybaczać i dawać drugą szansę, otwierać inne ścieżki,  tworzyć tajemnicze zaułki, naginać przestrzenie i zapętlać czas. Urok takich miast-kreatur w literaturze dostrzegało i wciąż dostrzega wielu mistrzów wyobraźni, jak dawniej H.P. Lovecraft, także Mark Helprin, czy obecnie Clive Barker.

„ New York, concrete jungle where dreams are made of
There’s nothin’ you can’t do
Now you’re in New York
These streets will make you feel brand new
The lights will inspire you
Let’s hear it for New York, New York,
New York!”

Empire State of Mind Jay Z feat. Alicia Keys

20151119_105057

Dla takich mieszczuchów w sercu jak ja, wielbicieli pięknych obrazów i niezwykłych metafor powstał blog-projekt Brandona Stantona – Humans of New York, w skrócie H.O.N.Y, po części przeniesiony do albumowo-książkowej formy i wydany w Polsce nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. Humans of New York, czyli LUDZIE NOWEGO JORKU. Z początku miała był to swoista interaktywna mapa, na którą naniesione byłyby twarze idealnie wyrażające portret danej nowojorskiej dzielnicy. Ale jak to bywa projektami, często zmieniają swoje przeznaczenie i pierwotną misję, by stać się czymś o wiele lepszym i o wiele bardziej wartościowym. I w ten sposób, w niecałe pięć lat po rozpoczęciu blogowej przygody przez Brandona Stantona, jego niezwykłe dzieło stało się bestsellerem, a jego obraz Nowego Jorku wykroczył poza zwyczajny obraz amerykańskiej metropolii.

„If I can make it there
I’ll make it anywhere
It’s up to you
New York, New York”

New York, New York Frank Sinatra

Okładkowy106

Z Nowym Jorkiem jest trochę tak, że wszystkim wydaje się znajomy, a to ze względu na jego intensywną obecność w całej zachodniej kulturze i popkulturze – o Nowym Jorku powstają setki piosenek, inspiruje pisarzy, artystów, filmowców, poetów, kreatorów mody, różnorodnych twórców z całego świata. Przybywają tu tłumnie, do miasta marzeń, Wielkiego Jabłka i wielkiego tygla, w którym mieszają się wszelkie możliwe tradycje, religie i kultury. Chcą rozpocząć nowe życie, zacząć nowy rozdział, albo kontynuować swoje dzieło w nieustająco pędzącej atmosferze, wypełnionej jedyną w swoim rodzaju energią. Mówi się, że każda dzielnica, nawet każda ulica, to zupełnie odrębny świat, w którym wszystko ciągle zmienia się jak w kalejdoskopie. Te zmiany, tę różnorodność, tę niesamowitą odrębność uchwycił w H.O.N.Y Brandon Stanton.

„Tak wielu już chciało go zdobyć i posiąść jak bestię w złą noc
Tak wielu tez chciało wydobyć szalone kolory i złość
Tak wielu już chciało go kupić i znów wyrzucić, wydalić i zjeść
W rozpaczy zapłakać nad rzeką wśród serc, zrzuconych z tych koszmarnych wierz

Bo New York, is New York, is New York
Jak piekło, jak czyściec jak raj”

New York T-Love

20151119_105003

Na kartach „Ludzi Nowego Jorku” znajdziemy zdjęcia wraz z mikro-opisami uchwyconych chwil. Migające twarze w metrze, uliczni artyści i handlarze, kochankowie, sportowcy, służby miejskie, istoty nocy, szaleńcy, bezdomni, przypadkowo uchwyceni sprzedawcy pobliskich sklepów, biznesmeni, dzieciaki z bogatych i biednych rodzin i wielu wielu innych. Cała galeria ekscentrycznych i zwyczajnych osobliwości w prześwietnych scenkach rodzajowych typowych jedynie dla tego miasta. Widać rysujące się kontrasty, w twarzach portretowanych odbijają się przeróżne emocje, doświadczenia, wewnętrzne nadzieje, smutki i radości. Urzeka dziewczynka zbierająca cukierki jeszcze przed Halloween, a tuż pod huraganie Sandy; wzrusza mąż, który każdego dnia odwiedza swoją zagubioną żonę, która czasami nie pamięta już kim jest; fascynują performerzy, dla których dym, para, deszcz stanowią naturalne tło dla ich pięknych wyczynów.

20151119_105034

Mieszkańcy i przyjezdni uchwyceni na kartach H.O.N.Y. spełniają swój amerykański sen, marzenie o wolności, która możliwa jest tylko tutaj i tylko w tym mieście, na taką skalę. To co zachwyca w albumie to metaforyczność tych wszystkich ujęć  i portretów. To nie tylko Nowy Jork, nie tylko miasto i metropolia, nie tylko jego kolejne dzielnice, małe i większe ojczyzny, ale to całe Stany Zjednoczone w pigułce. To, co współcześnie szarpie opinię publiczną, problemy rasowo-genderowe, polityczne, czy społeczne uchwycone w jednej klatce. Brandon Stanton ma oko do takich perełek i potrafi je zestawiać w taki sposób, że wywołują konkretne uczucia – zaciekawienia, zdziwienia, podziwu.

20151119_104942

H.O.N.Y., czyli Ludzie Nowego Jorku Brandona Stantona kusi wspaniałym miejskim duchem, ożywioną legendą i mocą, jaka wypływa z kolejnych fotografii. To zaskakująca lektura do wielokrotnego podziwiania, która jednym ujęciem potrafi poruszyć serce czytelnika bardziej niż niejedna powieść. Wystarczy tylko obraz, spojrzenie, kontekst i nie sposób oderwać wzroku. H.O.N.Y. to hołd dla różnorodności, dla indywidualizmu, dla marzeń, jakie reprezentuje miasto Nowy Jork i jego mieszkańcy, a jaki oferują też Stany Zjednoczone jako całość, ta wyśniona Ameryka, kraina zza oceanu. Nie ma drugiego takiego miasta, żadna metropolia nie oferuje tak wiele, jednocześnie mogąc tak wiele odebrać. I pomimo tych obietnic, tych mamideł ukrytych w każdym z obrazów trzeba pamiętać, idąc za słowami jednego z mieszkańców: „Nowy Jork potrafi dać w kość jak żadne inne miasto w tym kraju. Poradzisz sobie, ale nie przyjeżdżaj, jeśli nie masz powodu, żeby tutaj być.”

20151119_105017

O.

*Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Sine Qua Non.

PaseczekSQN

KONKURS! KONKURS! KONKURS!

Zadanie:

Pstryknij fotę swojego miasta: ulubionej miejscówki, ulubionego zabytku, scenki rodzajowej, krajobrazu albo portret mieszkańca itp. I prześlij do mnie na maila: wielkibukblog@gmail.com z dopiskiem „KONKURS H.O.N.Y.”

Nagroda:

Egzemplarz „Humans of New York. Ludzie Nowego Jorku” Brandona Stantona

Do kiedy:

Konkurs trwa do 30 listopada do północy

16 thoughts on “„Humans of New York. Ludzie Nowego Jorku” Brandon Stanton

  1. Kinga pisze:

    Jest wiele powodów, dla których lubię Twojego bloga. Ale ten jest chyba najważniejszy – sama nie sięgam po pewne książki, dopiero po tym, jak o nich opowiesz, zmieniam zdanie. Serdecznie Ci dziękuję, ten album to będzie uczta dla oczu:) Bez Ciebie by jej nie było.

    • Bombeletta pisze:

      Ooo! ❤ Dziękuję :* Ale mi teraz cudownie! :* Ogromnie polecam – sama byłam ogromnie zaskoczona, jak zdjęcia mogą działać na czytelnika i opowiadać historie ❤

  2. takitutaki pisze:

    big lights will inspire you… hear it from NY.. tak to było chyba w piosence Alicii Keys.. ostatnio jak myśle o NY to ten utwór gdzieś mi tak w głowie próbuje się odpalić.. a album bardzo fajny.. miasta ogólnie są ciekawe.. grunt to znaleźć sobie taki kąt.. w miastach najlepsza jest anonimowość.. a w NY to dopiero 🙂

  3. Roksana pisze:

    Idealnie oddałaś tą magię i otoczkę, która tworzy legendę Nowego Yorku 🙂 . A co do zdjęć są cudne, robią wrażenie, ale rzeczywiście, tak jak wspomniałaś – stanowią one historię ludzi :-). A i inspiracja muzyczna ❤ 🙂

  4. palanee pisze:

    Pięknie napisane i równie pięknie wydany album z cudownymi zdjęciami! Tak więc powtórzę się i napiszę to, co na FB – to coś zdecydowanie dla mnie 😀

  5. Marta Włodarczyk pisze:

    Zdecydowanie jest to książka dla mnie! Również uwielbiam klimat wielkich miast, ale potrafię także docenić urok wsi. Odwiedzenie (a być może i zamieszkanie) w Nowym Jorku jest oczywiście jednym z moich marzeń i z pewnością nie jestem w tym odosobniona… W konkursie na pewno wezmę udział. Zresztą mam nawet zdjęcie, które może się nadać, pstryknięte kiedyś i do tej pory leżące na dnie jakiegoś folderu…

  6. Joanna Maziarka pisze:

    Moja koleżanka ma polubiony fanpage HONY! 😀 Dlatego temat wydawał mi się znajomy ❤ Zdjęcia są przecudowne *_*

  7. amiout pisze:

    Uwielbiam Cię, miałam zamawiać oryginalne wydanie, a tu się okazuje, że mamy tłumaczenie. Fanpage HONY jest cudny, liczę, że album nie będzie od tego odstawał. No i Nowy Jork – miasto, które samo stało się ogromną częścią popkultury. Kiedyś się tam wybiorę. 🙂 Zachęcasz, jak zwykle! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s