„Ostatni policjant” Ben H. Winters – recenzja

Gdyby świat stanął u progu zagłady, to czy dobro i zło miałyby jeszcze jakieś znaczenie? Gdyby rozpoczęło się odliczanie, szale zdawałyby się przesądzone, to czy moralność jako taka miałaby szansę przebić się przez strach, niemoc, ludzkie zwątpienie? Gdyby ostatni dzień nadchodził i nie byłoby odwrotu, to czy takie wartości jak współczucie, miłość, jak zwykła pomoc drugiemu człowiekowi potrafiłyby pokonać bezsilność i marazm? Gdyby wszystko zadawałoby się utracić swój sens, to czy mimo wszystko ktoś stanąłby po stronie sprawiedliwości?

Kryminalną zagadkę w klaustrofobicznej atmosferze nadchodzącego Armagedonu wykreował Ben H. Winters w pierwszym tomie nagradzanej, preapokaliptycznej trylogii Ostatni policjant. Czytaj dalej

„Idealny rok” Charlotte Lucas – recenzja

Często bywa tak, że z trudem udaje nam się docenić codzienność. Przemijające zbyt szybko, zwyczajne dni, które odchodzą w zapomnienie, bo tylko rutyna praca, dom, weekend, który przepada zanim na dobre się rozkręci. I znowu kierat, znowu obowiązki, dorosłość nie oszczędza. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, robią się z tego lata i jakoś spoglądając wstecz nie jest łatwo przyjąć stoicką postawę. Szukamy straconego czasu, a to był ten czas, nasz czas, który mógł ni stąd, ni zowąd zostać przerwany Bo czasami po prostu coś się kończy, ktoś musi odejść, a wtedy dalibyśmy wszystko za te szarobure, niby nic nieznaczące przed laty momenty

Dlatego warto cieszyć się chwilą, doceniać każdy najmniejszy moment, by nawet czasie największej próby, zwątpienia, żałoby, odnaleźć siłę, by iść naprzód. Tak jak bohaterowie wzruszającej powieści Charlotte Lucas Idealny rok. Czytaj dalej

„Niepełnia” Anna Kańtoch – recenzja

Wszystko ma dwie strony, jak moneta orła i reszkę, jak twarz prawy i lewy profil, jak dusza dobre i złe intencje. Nic nie istnieje w próżni, a czysta możliwość, ta bezbarwność niezdecydowana to anomalia, zwyrodnienie przeczące prawom natury. Obok czerni ciemności, jasność dziewiczej bieli, obok dzikości siły, ujarzmiona delikatność, obok radości bezkresnej, rozpacz bezdenna. Kiedy ktoś się rodzi, inny umiera, a

Kiedy ktoś znika, ktoś inny się pojawia, takie jest prawo życia.

Ludzie giną i odnajdują się, odchodzą i pojawiają znikąd w intrygującej, nastrojowej opowieści Anny Kańtoch, w której nic nie jest pewne Niepełnia. Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „Martwy Błękit” Krzysztof Bochus – recenzja

Pewnie niejeden miłośnik gatunku przyzna mi rację w powieści kryminalnej, szczególnie w kryminalnej serii, zbrodnia jest niezwykle istotna, tajemnica, która jej towarzyszy jak najbardziej, niemniej to postać detektywa, któremu przyjdzie rozwikłać owe sekrety okazuje się mieć największe znaczenie przy lekturze. W końcu czytelnik towarzyszy mu na każdym kroku. Śledzimy kolejne zbrodnie mordercy, obserwujemy czujnie najmniejsze zmiany otoczenia, wyłapujemy piętrzące się tropy, by dotrzeć do jądra ciemności i powrócić w kierunku światła. A kiedy dorzucimy pasjonujący wątek historyczny w duchu retro, kiedy połączymy go z prawdziwą, gotującą się historią, to smakowita lektura gwarantowana.

A jeśli poszukujecie takiej doskonałej rozrywki ze zbrodnią, tajemnicą i historią w tle, to koniecznie sięgnijcie po serię Krzysztofa Bochusa prosto z Pomorza Czarny Manuskrypt oraz jego najnowszy Martwy błękit. Czytaj dalej

Trendy Literackie: JESIEŃ 2017

Moi Drodzy,

Jesienna aura zadomowiła się już na dobre, a wraz z nią jesienne zapowiedzi tytułów, które nadchodzą w nowym sezonie wydawniczym. Przed nami prestiżowe nagrody, targi książki, premiery, których nie można przegapić. A ja rozglądam się po katalogach, przyglądam z bliska, wyłapuję inspiracje, więc pewnie domyślacie się co to oznacza nowe dominujące tendencje, nowe gatunki i motywy literackie, czyli:

Czytaj dalej

Non Fiction #6: „TRUPIA FARMA” Dr William M. Bass

Popularne pirackie hasło rozbrzmiewa z głębin: martwi nie snują opowieści Pewnie byliby nie lada zaskoczeni informacją, że kto jak kto, ale nawet zmarli potrafią mówić, potrafią przekazywać wiedzę, dzielić się swoją historią. Brzmi nieco makabrycznie? Tajemniczo? Być może, jednak to dzięki tym głosom wydobytym ciężką pracą i skomplikowaną wiedzą niektóre z tych opowieści mają szansę uzyskać tak potrzebne zakończenie.

W snuciu historii pomaga zmarłym dr William M. Bass, specjalista antropologii sądowej i założyciel tzw. Trupiej Farmy, czyli pierwszej i najsłynniejszej placówki, w której podjęto badania nad rozkładem zwłok. Czytaj dalej

„Rdza” Jakub Małecki NAJLEPSZA POLSKA POWIEŚĆ 2017

Podejrzewam, że wszystko zaczęło się na długo przedtem, jeszcze zanim Niewidzialny Człowiek wirował w szalonym tańcu, zanim mała Tośka pokochała go miłością nieokiełznaną, zanim nadeszła wojna, a w pobliskich lasach płonęli ludzie. I zanim okupacja odebrała resztki nadziei. Jeszcze zanim mojego pradziadka zabrał ze świata niefortunny wypadek, zanim pojawiły się pierwsze bombowce nad Warszawą i wyrwały zionącą śmiercią dziurę w kamienicy mojej babci. Nawet jeszcze zanim pradziadek Szymka, Lucjan, zabił niedźwiedzia na Syberii gołymi rękami. Może wtedy, gdy przed domem Budzikiewiczów po raz pierwszy zakwitła ta przeklęta topola? Tak, to mogło zacząć się właśnie wtedy, ale nigdy nie będzie pewności.

Takie niewyraźne myśli, chaotyczne bańki historii i wspomnienia rodzinne wywołuje lektura najnowszej powieści Jakuba Małeckiego, czyli Rdzy. Czy to możliwe, żeby była lepsza od paraliżującego Dygotu? Bardziej przejmująca od Śladów? Czytaj dalej

„Dobra córka” Alexandra Burt – recenzja

Nie wszystkim dane jest wieść piękne, spełnione życie, w którym mniejsze i większe radości przeplatają się z nieuniknionymi smutkami, z poczuciem straty. Zwyczajne życie, raz na wozie, raz pod wozem, z tarczą, na tarczy i bez tarczy czasami też, niezmienne, mozolne, ale takie, jak powinno być. Na niektórych czeka wyłącznie ciemność, mrok i wieczna czerń w duszy, w głowie, w umyśle, wspomnienia tragiczne, potworne, niewyobrażalne. Wyrzuty sumienia tak wszechogarniające, że oszałamiające. Szaleństwo na każdym kroku, za rogiem, dziwne przeznaczenie. Ludzie skazani na zagładę, pogrzebani za życia, bez względu na to, co los postawi na ich drodze. Takim ludziom może pozostać jedynie opowieść. Nadanie sensu wszystkiemu za pomocą słów. To nie jest łatwe, może nawet prowadzić na granice obłędu, ale mimo to trzeba ją snuć, by złapać promień ostatniej nadziei.

Taka opowieść dręczy, sprowadza na manowce, torturuje bohaterki rozpalonego prażącym słońcem teksaskiego lata thrillera autorstwa Alexandry Burt Dobra córka. Czytaj dalej

„Ostatnia aria Mozarta” Matt Rees – recenzja

Możemy udawać ile tylko chcemy, ale lubimy mierzyć naszą kulturę wielkimi nazwiskami. Słynnymi postaciami z historii, którymi definiujemy epoki, których obserwujemy pod mikroskopem, by z nieustającą obsesją odkrywać ich największe sekrety. Doszukujemy się intryg, manipulacji, spisków na światową skalę, a kiedy nie umiemy powiązać luźnych nitek, nie potrafimy odnaleźć związków, to wciąż od nowa przypisujemy im te wymyślone. Przecież biografia nie musi już dzisiaj być autentyczna, ba, nie musi nawet dotyczyć żyjącej niegdyś osoby. Z obmyślania prawdziwie nieprawdziwych ciekawostek, z posługiwania się ploteczkami i niedomówieniami współczesna popkultura zrobiła coś na wzór sztuki samej w sobie. Wystarczy jeden trop, mały ślad, odbicie rzeczywistości, by wykreować nową opowieść.

W taki sposób zainspirowała Matta Reesa postać Marii Anny Mozart, zwanej Nannerl, siostry Wolfganga Amadeusza, której wspomnienie wykorzystał, by stworzyć opowieść o śmierci geniusza, o wielkim spisku i niekończącej się mocy muzyki Ostatniej Arii Mozarta. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Złotko” C.J. Skuse – recenzja

To może być krzywe spojrzenie. To może być źle odebrany gest. To może być czysty przypadek, losowe zdarzenie, o którym nie rozmyślamy zbyt długo. Ale ona myśli. Myśli i pamięta o wszystkim. Kojarzy twarz, zapamiętuje szczegóły, a kiedy zapada zmrok wszystko skrzętnie zapisuje. I tak trafiamy na jej listę. Listę osób, które chce zabić, bo ona tak właśnie radzi sobie z problemami i tak radzi sobie sama ze sobą. Szara myszka o czarnym sercu i zaburzonym umyśle, kobieta, której frustracje, bolączki i problemy jedynie potwierdzają jej własną prawdę o świecie. A kiedy przychodzi czas, kiedy przepełnia się czara, wyjmuje nóż, łapie za broń i uderza z precyzją rasowej zabójczyni.

Aż dziw bierze, że mowa tutaj o kobiecie, po której raczej nikt nie spodziewałby się tak krwawych zamiarów. To pewnie dlatego niejeden popełnił błąd i zwrócił się do niej per Złotko w powieści C.J. Skuse. Czytaj dalej