„Nieodgadniony” Maureen Johnson – recenzja

Niezwykła szkoła dla wyjątkowo uzdolnionych dzieciaków i morderca sprzed lat, który powraca w kryminalnej, tajemniczej serii dla nastolatków Nieodgadniony Maureen Johnson.

Szkoły z internatem stanowią fascynującą inspirację dla pisarzy, którzy chcą przyciągnąć młodych czytelników. Wyrafinowane budynki o wielu skrzydłach, skomplikowanych sieciach korytarzy, sekretnych pokojach, zakamarkach i przejściach, które znają wyłącznie ich szaleni architekci. Ogrody, których geometrie wymykają się wszelkim prawidłom matematycznym. Legendy, które towarzyszą ich założycielom, często mroczne, sięgające daleko w przeszłość, jakby tam ukryty był klucz do sensu istnienia. Miejsca, w których dzieci mogą popuścić wodze wyobraźni i oddać się temu, co najbardziej je fascynuje zagadki i tajemnice. Czytaj dalej

„Moje serce w dwóch światach” Jojo Moyes – recenzja PRZEDPREMIEROWA!

Urocza Lou Clark powraca w trzecim tomie wzruszającej serii Jojo Moyes Moje serce w dwóch światach.

Istnieje wiele wzruszających, obyczajowych historii, które zapadają w pamięć i na długo zostają z czytelnikiem, niemniej powieści Jojo Moyes są naprawdę wyjątkowe. Niby należą do prozy obyczajowej, romantycznej, z silnie zarysowanymi wątkami kobiecymi, a jednak Jest w nich coś, co sprawia, że trudno oderwać od nich myśli, a historie snute przez tę brytyjską pisarkę zostają w głowie na całe miesiące, nawet lata. Nic dziwnego, że pojawienie się opowieści o Lousie Clark dziewczynie, która wbrew wszystkiemu, niczym współczesna Polyanna, jest jak promień światła pośród ciemności, wywołało niemałe poruszenie i sprawiło, że książki Moyes trafiły na światowe półki bestsellerów. Czytaj dalej

„Basza smaku” Saygin Ersin – PATRONAT

Najmisterniej utkane smaki w obłoku najwymyślniejszych przypraw, odrobina magii spowita miłosną tajemnicą oto przepis na Baszę smaku Saygana Ersina.

Wyobraźcie sobie spektakularny pałac sułtana w Konstantynopolu. Wielopoziomową, wielowarstwową konstrukcję z najszlachetniejszych kruszców, zamieszkiwaną przez ponad cztery tysiące stałych mieszkańców. A teraz wyobraźcie sobie imperialne kuchnie, miejsca, w których każdego dnia, przez całe stulecia uwijano się jak w ukropie i przygotowywano po kilka posiłków dziennie dla całej sułtańskiej świty. Jak wielkie musiały być to przestrzenie? Jak obszerne musiały być spichrze, by pomieścić takie ilości jedzenia? Ilu kucharzy dzień w dzień obmyślało najwykwintniejsze dania? Kim byli ci ludzie, w rękach których sułtan pokładał życie swoje i jemu najbliższych? Czytaj dalej

„Golden Hill” Francis Spufford – recenzja

Osiemnastowieczna powieść napisana współcześnie? To może się udać! Tym bardziej, kiedy do rąk czytelnika trafia tak wyśmienity tytuł jak Golden Hill Francisa Spufforda!

Wyobraźcie sobie osiemnastowieczny Nowy Jork! Miasto niemal dziewicze, nieskażone, zupełnie odmienne od tej buńczucznej, potężnej metropolii, którą jest dzisiaj. Zaledwie zarys miasta, szkic i wstęp do tego tytana, jakim Wielkie Jabłko stanie się w przyszłości. To miejsce przejściowe, brama do Nowego Świata, port, w którym zatrzymują się statki starego kontynentu, by wypuścić na ląd śmiałków gotowych stawić wyzwanie koloniom po drugiej stronie oceanu. Wszyscy się znają i mijają, bo zaledwie siedem tysięcy stałych mieszkańców krząta się po kilku prostych ulicach, tu kawiarnia, tam kilka tawern, hotelik tu i tam, idealne miejsce dla kogoś, kto ma sporo pieniędzy i pomysł jak je zainwestować Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Mainstream” Miroslav Pech – PATRONAT

Zwyczajne, codzienne życie, nieduża rodzina i jeden sekret, który zmieni wszystko w koszmar, czyli horror ekstremalny zza czeskiej granicy Mainstream Miroslava Pecha.

Czasami życie przynosi jedynie rozczarowania. Nie takie wykształcenie. Nie takie doświadczenie. Nie taka praca. Nie taki partner. Nie takie dziecko. Nic nie jest takie jak być powinno, jak układało się spójnie w wyobrażeniach o dorosłej przyszłości. Jedyne co pozostało to szara rzeczywistość, to niekończące się obowiązki, to rutyna, która zabija wszelką przyjemność istnienia. Ot, mainstream. W takim momencie łatwo złapać się ostatniej deski ratunku, czegokolwiek, byle odmienić swój los. Nawet jeśli to tak naprawdę brzytwa, która rozszarpie na strzępy dotychczasowe życie i obróci w pył tak pieczołowicie budowany, bezpieczny świat. Czytaj dalej

„Hate” Alan Gibbons – recenzja

Hate Alana Gibbonsa to opowieść o niewyobrażalnej tragedii i hołd złożony Sophie Lancaster nastolatce bestialsko zamordowanej w 2007 roku.

Około 1:00 w nocy 11 sierpnia 2017 Sophie Lancaster wraz z chłopakiem wracali z imprezy przeznaczonej dla osób należących do subkultury gotyckiej. Wyróżniający się na tle ciemnej ulicy, umalowani i przebrani w charakterystyczne stroje zostali zaczepieni przez grupkę wyrostków przed wejściem do Stubbylee Park. Zaczepki słowne wkrótce przeszły do wyzwisk, a te eskalowały do skrajnej przemocy. Najpierw oberwał chłopak Sophie, tracąc przytomność, a Sophie rzuciła się na niego, ochroniła całym ciałem i sama została stratowana. Świadkowie mówili, że oprawcy skakali dziewczynie po głowie bez opamiętania.. Sophie nie przeżyła ataku. Zmarła trzynaście dni później, pogrążona w śpiączce, z której nigdy już się nie wybudziła. Ten brutalny akt wstrząsnął opinią publiczną Wielkiej Brytanii, wywołując liczne dyskusje dotyczące inności i tolerancji. Czytaj dalej

„Słowa w ciemnym błękicie” Cath Crowley – PATRONAT!

Czytelnicy kochają książki o książkach, opowieści o opowieściach, o antykwariatach, a kiedy do tych historii dołączają poruszające nuty miłości i tęsknoty jak w Słowach w ciemnym błękicie Cath Crowley, to nieomylny znak, że od lektury nie będzie można się oderwać.

Książki bywają całym życiem. Bywają przeznaczeniem. Bywają pasją. Bywają ostoją, bezpieczną przystanią, azylem w najtrudniejszych chwilach. A czasami książki służą o wiele bardziej wyrafinowanym celom. Słowa przenikają, inspirują, łączą ludzi w najmniej oczekiwany sposób. Są pytaniem i odpowiedzią, są lekarstwem na osamotnienie i rozpacz, stanowią instrument, który pozwala na połączenie dwóch zagubionych dusz. Takie książki znajdziecie w Bibliotece Listów Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Ręka mistrza” Stephen King

Kwietniową porą Wielcy Przedwieczni szepczą swoje zaklęcia, inspirują cudze sny, sieją chaos i płyną, by zwabić dusze na wieczne potępienie w Ręce mistrza Stephena Kinga.

W prozie H.P. Lovecrafta natchnienie odnalazło wielu współczesnych pisarzy grozy. Jego twórczość, tak jak jego Wielcy Przedwieczni, ciągle powraca, zsyła inspiracje i ogarnia umysł. Podsuwa wizje. Koszmarne widziadła. Opętuje szaleństwem. Kiedy ktoś już raz wpadnie w ten świat nicości, ciemności, wielkich macek w głębinach, ten wkrótce odkryje, że z trudem, jeśli w ogóle, jest w stanie się z nich wyplątać. Te głosy-niegłosy słyszy wszędzie, widzi wszędzie te kształty niekształtne, nieeuklidesowe kąty i cienie na ścianach. Taka jest moc Samotnika z Providence, taka jest moc Wielkich Przedwiecznych. W ich objęcia wpadł również Stephen King, jakże by inaczej, by snuć swoje dziwne opowieści, piękne, choć ogarnięte chaosem i kosmiczną nicością, jak Ręka Mistrza. Czytaj dalej