„Basza smaku” Saygin Ersin – PATRONAT

Najmisterniej utkane smaki w obłoku najwymyślniejszych przypraw, odrobina magii spowita miłosną tajemnicą – oto przepis na „Baszę smaku” Saygana Ersina.

Wyobraźcie sobie spektakularny pałac sułtana w Konstantynopolu. Wielopoziomową, wielowarstwową konstrukcję z najszlachetniejszych kruszców, zamieszkiwaną przez ponad cztery tysiące stałych mieszkańców. A teraz wyobraźcie sobie imperialne kuchnie, miejsca, w których każdego dnia, przez całe stulecia uwijano się jak w ukropie i przygotowywano po kilka posiłków dziennie dla całej sułtańskiej świty. Jak wielkie musiały być to przestrzenie? Jak obszerne musiały być spichrze, by pomieścić takie ilości jedzenia? Ilu kucharzy dzień w dzień obmyślało najwykwintniejsze dania? Kim byli ci ludzie, w rękach których sułtan pokładał życie swoje i jemu najbliższych? Czytaj dalej

KSIĄŻKI NA DZIEŃ MATKI – propozycje prezentów

Moi Drodzy,

Dzień Matki nadchodzi wielkimi krokami! Święto naszych rodzicielek, matek, matul, mam, mamuś i macoch!

Dzień wyjątkowy, specjalny, taki, o którym warto pamiętać i z radością świętować! Wyjątkowa okazja do wspólnych rodzinnych przeżyć, do wspólnej szczęśliwości, do wspominania i łapania pięknych chwil. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Zmowa” Dario Correnti – recenzja

Poznajcie historię Vincenzo Verzeniego zwanego wampirem z Bergamo w fascynującym kryminale prosto z Włoch autorstwa dwojga anonimowych pisarzy ukrywających się pod pseudonimem Dario Correnti – „Zmowa”.

Nic nie przyciąga zainteresowania tak, jak robi to prawdziwa zbrodnia. Historie zwyrodnialców – psychopatów, socjopatów, morderców – którzy swojego czasu chodzili po ziemi, zbierając krwawe żniwo, dołączając do panteonu prawdziwych potworów. Opowieści oparte o rzeczywistość, pełne przelanej krwi i ofiar, które nosiły prawdziwe imiona i nazwiska, tylko wzmagają pragnienie poznania faktów. Co jest tu historią, a co jedynie fikcją? Czytaj dalej

„Zamęt” Vincent V. Severski – recenzja

Vincent V. Severski rozpoczyna nową serię szpiegowskich opowieści – poznajcie Sekcję, której przyjdzie się zmierzyć z niemałym „Zamętem” w polskich służbach wywiadowczych.

Bywają różne opowieści szpiegowskie, większość z nich całkowicie oderwana od rzeczywistości jakichkolwiek światowych agencji, ale kiedy za pisanie zabiera się emerytowany członek wywiadu, to można być pewnym, że otrzymamy powieść z najwyższej półki. Vincent V. Severski to pseudonim literacki Włodzimierza Sokołowskiego, który przez lata pracował w polskiej Agencji Wywiadu, w tym dwadzieścia sześć lat działał pod przybraną tożsamością jako szpieg za wschodnią granicą, na Bliskim Wschodzie, w Azji, Afryce i Europie. Odbył niemal sto pięćdziesiąt misji w prawie pięćdziesięciu krajach. Odszedł ze służby w 2007 i do dzisiaj pozostaje jednym z najbardziej docenianych agentów. Jak sam powiedział w jednym z wywiadów – nie zna innego życia. „Zamęt” to jego piąta powieść. Czytaj dalej

„Robin Graficiarz” Muriel Zürcher – recenzja

„Robin Graficiarz” od Muriel Zürcher, czyli nagradzana, urocza miejska historia o tęsknocie i samotności idealna dla starszych dzieciaków.

Spacerując ulicami miast niezbyt często zwracamy uwagę na malowidła na budynkach. Przyzwyczailiśmy się do skomplikowanych murali, które wyrastają na blokowiskach, do street artu w duchu Banksy’ego, który znika szybciej niż się pojawia. To już część miejskiego krajobrazu, dla jednych kojarzonego z wandalizmem, dla innych z nowoczesną sztuką i głosem zwykłych ludzi. Bywa, że faktycznie takie graffiti to wyraz ekspresji ulicznego artysty, społeczny komentarz, odpowiedź na nękające nas pytania i lęki. Ale czasami to krzyk, to płacz, to wycie z ciemności i błaganie, by ktoś na nie odpowiedział. Czytaj dalej

„Między falami” Sarah Moss – recenzja

Sarah Moss snuje przejmującą historię zwyczajnej brytyjskiej rodziny skonfrontowanej ze śmiertelnością – „Między falami”.

„Dopiero kiedy włączają syrenę, zdaję sobie sprawę, że nie bałem się tak, jak powinienem. Przypominam to sobie teraz i widzę, że była to ostatnia chwila mojej niewinności, kiedy siedziałem w karetce i wierzyłem, że Miriam nic nie jest.”

Nie martwisz się, że bliska osoba przewróci się na ulicy i nigdy nie wstanie. Nie obawiasz się każdego dnia, że ktoś, kogo kochasz ponad wszystko, zwyczajnie przestanie oddychać, a jego organizm pogrąży się w ciemności i ciszy. Nie odczuwasz lęku w każdym momencie swojego istnienia, że za chwilę odbierzesz telefon i usłyszysz po drugiej stronie wyrok, otrzymasz cios w samo serce. Jak mógłbyś żyć, gdybyś się o to martwił? Dopóki sami nie przeżyjemy momentu skrajnej rozpaczy i pożerającego, wszechogarniającego strachu, egzystujemy w niewinnej bańce złudzeń, że przecież wszystko będzie dobrze. Ale czasami nie jest i już nie będzie. Z tym też trzeba jakoś przejść do porządku dziennego, trzeba odbudować fundamenty normalności od nowa. Czytaj dalej

„Wtyczka” Duane Swierczynski – recenzja

Dziewczyna, która znalazła się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, czyli „Wtyczka” Duane’a Swierczynskiego.

Czasami już tak bywa, że los rzuci wyzwanie – czysty przypadek, a może ironia losu? Kiedy życie zaskakuje znienacka, atakuje akurat w najmniej spodziewanym momencie. To się zdarza. Tak czasami bywa. Niektórzy poddają się, odwracają wzrok i uciekają. Ale inni płyną na fali, dopasowując się do zaistniałych okoliczności – w końcu czemu nie podjąć ryzyka? Przecież innych opcji nie ma…. Czytaj dalej

NAJPOPULARNIEJSZE książki na świecie

Moi Drodzy,

To nasz dzień! Dzień książkoholików, bukoholików, moli książkowych i żarłocznych, obsesyjnych pochłaniaczy słowa pisanego, czyli wielbicieli najpiękniejszej rozrywki, jaką sobie ludzkość obmyśliła, wspominając słowa Wisławy Szymborskiej  – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich! ❤ Czytaj dalej

„Następne życie” Atticus Lish – recenzja

Były żołnierz Atticus Lish prezentuje portret współczesnych kochanków na tle rozpędzonego Nowego Jorku w debiutanckiej, niezwykle przejmującej powieści o miłości i sile przetrwania – „Następne życie”.

Współczesnej, zwyczajnej, twardo stąpającej po ziemi miłości daleko do obrazów rodem z romantycznych hollywoodzkich filmów. Cukierkowe kolory muszą ustąpić szarzyźnie dnia codziennego, niebu o ołowianych barwach, ścianom, którym nie brakuje zawilgotniałych plam i przebarwień. Parkowe alejki wiecznego lata znikają pod betonowymi, pełnymi brudnych ścieków, śmieci i tęczowych kałuż labiryntami miejskich chodników. Śniadania u Tiffanny’ego to nie dla dzisiejszych kochanków, prędzej bar szybkiej obsługi w obskurnej części Chinatown, może randka w KFC, byle pochłonąć coś ciepłego, sycącego, obojętnie co. Zapomnijmy o apartamentach w centrum Manhattanu, o szampanach i kawiorze, gdy ciału wystarczy materac w suterenie na obrzeżach miasta, ciepłe piwo i zimny szaszłyk zjedzony po wszystkim na pół. Tak wygląda miłość w „Następnym życiu”. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „BAD MOMMY. ZŁA MAMA” Tarryn Fisher ♥ PATRONAT

Wiele lat temu, najpewniej zbyt wcześnie na mój młody nieopierzony umysł, natrafiłam w telewizji na film, który na długo zapadł mi w pamięć i przeraził nie na żarty – „Sublokatorka” w reżyserii Barbet Schroeder. Pewnie wielu z Was pamięta tę charakterystyczną fabułę. Pozornie niewinna dziewczyna, która wprowadza się do naszej bohaterki z początku udaje najlepszą przyjaciółkę, by z czasem zamienić się w kobietę-mimikrę, która naśladuje i w końcu próbuje siłą przejąć życie tej, która tak ją zafascynowała. Dziewczyna bez właściwości, dziewczyna kameleon, która zrobi wszystko by zostać kimś innym, byle nie być sobą. Przeraziło mnie to bardziej niż niejeden krwawy slasher, niż niejeden potworny horror i przez wiele lat słowa „tak samo jak ty” wywoływały u mnie ciarki niepokoju. Ale z czasem strach ustąpił…

Trauma tamtego wieczoru z pierwszym seansem „Sublokatorki” wróciła do mnie z pełną intensywnością, kiedy w moje ręce trafiła powieść Tarryn Fisher „Bad Mommy. Zła Mama” – i wiedziałam już, że tym razem dreszcz przerażenia nie opuści mojego serca na bardzo, bardzo długo.

Czytaj dalej