Bezsenne Środy: „BAD MOMMY. ZŁA MAMA” Tarryn Fisher ♥ PATRONAT

Wiele lat temu, najpewniej zbyt wcześnie na mój młody nieopierzony umysł, natrafiłam w telewizji na film, który na długo zapadł mi w pamięć i przeraził nie na żarty – „Sublokatorka” w reżyserii Barbet Schroeder. Pewnie wielu z Was pamięta tę charakterystyczną fabułę. Pozornie niewinna dziewczyna, która wprowadza się do naszej bohaterki z początku udaje najlepszą przyjaciółkę, by z czasem zamienić się w kobietę-mimikrę, która naśladuje i w końcu próbuje siłą przejąć życie tej, która tak ją zafascynowała. Dziewczyna bez właściwości, dziewczyna kameleon, która zrobi wszystko by zostać kimś innym, byle nie być sobą. Przeraziło mnie to bardziej niż niejeden krwawy slasher, niż niejeden potworny horror i przez wiele lat słowa „tak samo jak ty” wywoływały u mnie ciarki niepokoju. Ale z czasem strach ustąpił…

Trauma tamtego wieczoru z pierwszym seansem „Sublokatorki” wróciła do mnie z pełną intensywnością, kiedy w moje ręce trafiła powieść Tarryn Fisher „Bad Mommy. Zła Mama” – i wiedziałam już, że tym razem dreszcz przerażenia nie opuści mojego serca na bardzo, bardzo długo.

Czytaj dalej

AFGAŃSKIE KOBIETY: „Dom bez okien” Nadia Hashimi – recenzja

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie w połowie XX wieku, Afganistan był krajem wolnych kobiet. Kobiet, które tak jak ich koleżanki z Zachodu, stąpały po ulicach ubrane w przewiewne, kolorowe sukienki, odkrywając nie tylko stylowo ufryzowane włosy, starannie dobrany makijaż, ale także fragmenty nagiego ciała, prześwitujące spod lekkich materiałów. Uśmiechy na twarzach, chłopcy i dziewczęta spędzający razem czas, dzielący ławki w szkołach i na uniwersytetach. Obywatelska wolność, szczęśliwość w zwyczajności i możliwości wyboru.
Ten czas już przeminął. Pięćdziesiąt lat później, po inwazji Rosjan, po przejęciu władzy przez Talibów, po rządach watażków i kolejnych inwazjach, Afganistan stał się kulturową pustynią. Teraz miejsce kobiety jest w domu, u boku męża i dzieci. Jest własnością, nie ma żadnych praw i to do niej należy zachowanie honoru tak własnego, swojego mężczyzny, jak i rodziny. W czterech ścianach, gdzie przemoc jest na porządku dziennym, zerka spod burki lub hidżabu, wyzuta z wszelkich marzeń. Czytaj dalej

Podsumowanie miesiąca: MAJ 2017

Moi Drodzy,

UWIELBIAM czerwiec! I to wcale a wcale nie dlatego, że to mój miesiąc urodzinowy (chociaż troszkę też!), ale każdego roku to właśnie czerwiec stawia przede mną największe wyzwania. Od lat to właśnie w czerwcu zapominam jak się nazywam z zapracowania, doba okazuje się mieć milion godzin i jeszcze więcej możliwości. Tym razem nie jest inaczej – działam jak pracowita pszczółka. ❤

Czytaj dalej

„Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli” Nathanael Johnson – recenzja

Bywa tak, że w natłoku pracy, przy nawale obowiązków nie doceniamy tego, co dzieje się wokół nas. Wzrok zwrócony w ziemię, ekran telefonu przy oczach, słuchawki w uszach i pęd w nogach – do samochodu, do autobusu, do pracy i tylko marzenie o wydumanych wakacjach w głowie, chociaż tak naprawdę nawet te wakacje niczego nie są w stanie zmienić. A wokół nas prawdziwa dżungla! Nie wierzycie? Pewnie, ciężko w to uwierzyć, kiedy prowadzi się życie na czas, kiedy nawet w wolnych chwilach przyzwyczajeni jesteśmy patrzeć, ogarniać kolorowy, chaotyczny harmider, wirtualne rzeczywistości, ale nie dostrzegać szczegółów, które mijamy w takim pośpiechu. A wystarczy przystanąć na chwilę, spojrzeć w niebo, rozejrzeć się i dostrzec, przyjrzeć się z bliska mijanym po drodze drzewom. Żeby dostrzec piękno, swoisty cud nie potrzeba wiele, bo natura jest blisko, tuż tuż, za progiem. Nawet w centrum metropolii.

Gdyby nie malutka córka Josephine, pewnie Nathanael Johnson również nie spojrzałby nigdy w niebo. Pisałby całkiem udane artykuły o jedzeniu, śmigałby od restauracji do restauracji recenzując kolejne potrawy, a dni mijałyby swoim zwyczajnym torem. To milion pytań dorastającej dziewczynki zmusiły go, by przyjrzał się wszystkiemu bliżej. I z zaskoczeniem stwierdził, że wokół niego, w środku wielkiego miasta, toczy się niby oddzielne, a tak bliskie i związane z człowiekiem drugie życie – życie jedynie pozornie betonowej dżungli.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #78

Moi Drodzy,

Przed nami TYDZIEŃ WIELKANOCNY! Dla mnie oznacza to wzmożoną czujność i ekstremalny planning z elementami szalonego niedospania! A to wszystko dlatego, że… możliwe są cztery dni WOLNE! ❤

Ale zanim wolne, zanim szansa na dłuższy sen i spacer nadmorski, to najpierw pracoholizm mode on i TYDZIEŃ BLOGOWY dla Was!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #76

Moi Drodzy,

Nowy tydzień to nowe wyzwania, nowe przygody i szaleństwo zapracowania! Na Wielkim Buku będzie wrzało, bo to przecież końcówka miesiąca, a wtedy zawsze, ale to zawsze temperatura skacze do granic wytrzymałości.

Na szczęście piękna wiosna za oknem i aż chce się działać! Zapraszam na TYDZIEŃ BLOGOWY, a w nim same smakołyki, idealne do lunchu, do ciacha, kawusi, herbaty i na wszelkie inne okazje.

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #75

Moi Drodzy,

WIOSNA! Wierzę w magię nowych początków, bo cóż… w ostatnich tygodniach po prostu muszę wierzyć. Utopmy tę Marzannę! Weźmy oddech, uśmiech na twarz i do przodu. WIOSNA!

A jak już Marzannę utopimy, to warto zajrzeć na TYDZIEŃ BLOGOWY, poczytać i pooglądać trochę.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #73

bombla_tydzienblogowy73

Moi Drodzy,

Napisać, że poprzedni tydzień był męczący byłoby co najmniej niedopowiedzeniem. Ilość stresu, zmartwień, połączona z niekończącym się bólem głowy i natłokiem pracy była zatrważająca, ale jednocześnie bez pracy i bez bloga najpewniej zwinęłabym się w kłębek i czekała na autodestrukcję. Na szczęście tamten tydzień minął i chociaż zmartwienia nie minęły jak za dotknięciem magicznej różdżki, to wierzę w magię nowych początków. A że co tydzień motywuje mnie coś innego – fragment ulubionej piosenki Dolly Parton, Blake’a Sheldona, czy cytat z książki albo filmu – to dzisiaj dzielę się z Wami moim moją mantrą na ten tydzień. Cytat pochodzi z filmu „The Grey”:

wiersz

Ale już dość marudzenia – zapraszam Was na TYDZIEŃ BLOGOWY! Wyłowiłam same pyszności do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

„Zagadki kryminalne PRL” Kazimierz Kunicki & Tomasz Ławecki ♥ PATRONAT

bombla_zagadki

Jednym z najbardziej fascynujących tematów dla współczesnej publiczności jest PRAWDZIWA zbrodnia. Codzienne porcje newsów i wiadomości dopieszczają tę potrzebę, karmiąc widzów i czytelników minimalną dawką makabreski. Napady, rabunki, porwania… To wszystko pożera się wzrokiem niczym świeże bułeczki. A jeśli natrafi się raz na jakiś czas morderstwo! Przez moment wszyscy żyją cudzą śmiercią. Spekulują, domyślają się, sami zbierają dowody. Każdy zamienia się w detektywa, a z dnia na dzień pojawia się wysyp Sherlocków Holmesów. Mnożą się teorie, nawet te najbardziej absurdalne, nieoczywiste, tworzą przekłamania, bo prawda nikogo do końca nie interesuje. Prawdziwe śledztwo idzie swoim tropem, a śledztwo publiki swoim, nieważne, że rozmijają się na przedbiegach.

Kto poszukuje takich zbrodniczych, książkowych wrażeń, ten powinien sięgnąć po publikację Kazimierza Kunickiego i Tomasza Ławeckiego „Zagadki kryminalne PRL” w pełni opartą o prawdziwe akta spraw z tamtych lat.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #69

bombla_tydzienblogowy69

Moi Drodzy,

Nowy tydzień, za chwilkę początek nowego miesiąca, dzikie zapracowanie, szalone zaczytanie – taka rutyna, to najlepsza rutyna! ❤

Na chwilkę przerwy mam dla Was TYDZIEŃ BLOGOWY!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej