Bezsenne Środy: „Drzewo Rodowe” John Everson PATRONAT!

Mała społeczność od dziesięcioleci chroni swoje tajemnice, ukrywa prawdziwe cuda przed światem w Drzewie rodzinnym Johna Eversona.

Horror i mała społeczność to para doskonała. To przepis na fabułę, która sprawdzi się zawsze, która intryguje czytelnika i daje pisarzowi niemałe pole do popisu. Czy to będzie mała wioska pośród gór, w której poluje się na turystów, czy niewielka wysepka i jej dziwni mieszkańcy czczący jakieś podwodne potwory każdy może odnaleźć w tym motywie coś dla siebie. To jedna z tych klisz, do których wraca się z przyjemnością, a które nigdy nie nudzą, o ile autor znajdzie sposób, by przyciągnąć naszą uwagę.

Czytaj dalej

„Nazywam się Stephen Florida” Gabe Habash DUŻY BUK!

Jak bardzo można się czuć się samotnym? Jak bardzo można czegoś pragnąć, jak daleko zajść, by osiągnąć swój cel? Jak głęboko się pogrążyć w ciemności, by pokonać samego siebie i zatriumfować na przekór wszystkiemu? „Nazywam się Stephen Florida” Gabe’a Habasha to historia obsesji, nieustannej walki o własną duszę i marzeniu, którego spełnienie potwierdzi sens życia.

Czytaj dalej

„Światła wojny” Michael Ondaatje recenzja PATRONACKA

Opowieść o dorastaniu. O wspomnieniach. Między jawą a wyobrażeniem, między prawdą a kłamstwem. Michael Ondaatje autor bestsellerowego Angielskiego pacjenta powraca w nowej powieści Światła wojny.

Wspomnienia z dzieciństwa mają tę cechę, że jawią się jak dziwne sny, migotliwe majaki z przeszłości, ciąg wydarzeń pozbawiony konkretnej chronologii. Pełne namacalnych emocji, wyrazistych smaków, odurzających zapachów. Wyrwane z kontekstu, niemal przezroczyste, widziane jak za woalem. Czy wydarzyły się naprawdę? A może to była tylko wyobraźnia? Może obrazy rzeczywistości prawdziwej i wymyślonej nałożyły się z czasem na siebie? Więcej domysłów niż prawdy?

Czytaj dalej