„Między falami” Sarah Moss – recenzja

Sarah Moss snuje przejmującą historię zwyczajnej brytyjskiej rodziny skonfrontowanej ze śmiertelnością Między falami.

Dopiero kiedy włączają syrenę, zdaję sobie sprawę, że nie bałem się tak, jak powinienem. Przypominam to sobie teraz i widzę, że była to ostatnia chwila mojej niewinności, kiedy siedziałem w karetce i wierzyłem, że Miriam nic nie jest.

Nie martwisz się, że bliska osoba przewróci się na ulicy i nigdy nie wstanie. Nie obawiasz się każdego dnia, że ktoś, kogo kochasz ponad wszystko, zwyczajnie przestanie oddychać, a jego organizm pogrąży się w ciemności i ciszy. Nie odczuwasz lęku w każdym momencie swojego istnienia, że za chwilę odbierzesz telefon i usłyszysz po drugiej stronie wyrok, otrzymasz cios w samo serce. Jak mógłbyś żyć, gdybyś się o to martwił? Dopóki sami nie przeżyjemy momentu skrajnej rozpaczy i pożerającego, wszechogarniającego strachu, egzystujemy w niewinnej bańce złudzeń, że przecież wszystko będzie dobrze. Ale czasami nie jest i już nie będzie. Z tym też trzeba jakoś przejść do porządku dziennego, trzeba odbudować fundamenty normalności od nowa. Czytaj dalej

„Wtyczka” Duane Swierczynski – recenzja

Dziewczyna, która znalazła się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, czyli Wtyczka Duanea Swierczynskiego.

Czasami już tak bywa, że los rzuci wyzwanie czysty przypadek, a może ironia losu? Kiedy życie zaskakuje znienacka, atakuje akurat w najmniej spodziewanym momencie. To się zdarza. Tak czasami bywa. Niektórzy poddają się, odwracają wzrok i uciekają. Ale inni płyną na fali, dopasowując się do zaistniałych okoliczności w końcu czemu nie podjąć ryzyka? Przecież innych opcji nie ma. Czytaj dalej

„Fandom” Anna Day – PATRONAT i recenzja

Anna Day odświeżyła opowieści młodzieżowe, tworząc pasjonującą historię o sile wyobraźni, poświęceniu i przyjaźni w świecie ukochanej powieści, nie tylko dla nastoletnich czytelników Fandom.

Jeszcze całkiem niedawno, kilka, kilkanaście lat temu przynależność do społeczności fanów to wcale nie była taka prosta sprawa. Może to przypominać odległą i zapomnianą epokę kamienia łupanego, ale przed erą Internetu i wszechobecnych mediów społecznościowych, bycie fanem kojarzyło się jedynie z geekami, z osobami, które wolne chwile spędzały na doskonaleniu kształtu uszu Spocka, cały rok przygotowywały się do wyjazdów do San Diego, albo do spotkań w miejscowych bibliotekach czy szkołach, jeśli niefortunnie przyszło im żyć w innych krajach niż Stany Zjednoczone. A dziś? Do tzw. fandomów należą niemal wszyscy dla nowych pokoleń to naturalne, by dopingować ukochanych bohaterów, okazywać uczucie do swoich ulubionych dzieł kultury, nosząc części garderoby ozdobione charakterystycznymi elementami nawet na co dzień, uczęszczać na zjazdy fanowskie, czy międzynarodowe już ComicCony. Czasy się zmieniły, ale miłość pozostała niezmienna. Czytaj dalej

NAJPOPULARNIEJSZE książki na świecie

Moi Drodzy,

To nasz dzień! Dzień książkoholików, bukoholików, moli książkowych i żarłocznych, obsesyjnych pochłaniaczy słowa pisanego, czyli wielbicieli najpiękniejszej rozrywki, jaką sobie ludzkość obmyśliła, wspominając słowa Wisławy Szymborskiej Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich! Czytaj dalej

„Bezdech” Grzegorz Kapla – recenzja

Ludzkie tragedie uwikłane w wielką historię Polski łączą się w debiucie kryminalnym znanego reportera, podróżnika i wagabundy Grzegorza Kapli zatytułowanym Bezdech.

Historia naznacza kolejne pokolenia. Jest nieodłączną częścią ludzkiej egzystencji. Kiedy to historia czasów szczęścia, prosperity, radości i zadowolenia, to łatwo jest wyobrazić sobie podobną, satysfakcjonują przyszłość wiecznego lata. Jednak jeśli jest to historia rozpaczy, zniewolenia, nieszczęścia i smutku, to przyszłość przybiera barwy spalonej ziemi, niezadowolenia i niekończącej się walki z zapomnieniem. Taka historia pełna bólu inspiruje, by wciąż ją przetwarzać, obrabiać na nowo, próbować pojąć jej znaczenie dzisiaj. Taką historię wykorzystał Grzegorz Kapla. Czytaj dalej

Tydzień Blogowy 8/2018

Moi Drodzy,

Czasami przychodzi ten moment, kiedy nagle okazuje się, że minął miesiąc, a człowiek nie zauważył nawet. Tak stało się z ostatnim odcinkiem Tygodnia Blogowego. Nasuwa się pytanie – jak to tak nieładnie czas pędzie i dlaczego, ale zamiast rozstrzygać tematy czasoprzestrzenne lepiej nadrobić zaległości. Tak zwyczajnie, jak na damy i dżentelmenów przystało, jak gdyby nigdy nic. Czytaj dalej

„Ofiara” Max Czornyj – recenzja

W Ofierze Maxowi Czornyjowi udała się sztuka niełatwa stworzył kryminalną kontynuację, która jest jeszcze lepsza, jeszcze ciekawsza od tomu pierwszego.

Nie ma nic gorszego od potwora, który w swojej potworności, w swoim zwyrodnialstwie dostrzega nieuchwytną, niedostrzegalną dla innych misję. A jeśli jest to misja mistyczna, związana z religijnym odurzeniem i bezmiarem jakiejś wyższej, niepojętej idei, tym bardziej taki potwór staje się niebezpieczny. Czytaj dalej

„Trudne światło” Tomás González – recenzja

W oczekiwaniu na śmierć o życiu pełnym cieni nieszczęść i przebłysków radości, czyli Trudne światło kolumbijskiego pisarza Tomása Gonzáleza.

Światło. Światło to narzędzie do kreowania ulotnych wizji rzeczywistości. Światło, które daje tyle możliwości uchwycenia i budowania przestrzeni, światło, które tworzy atmosferę, buduje klimat, nadaje życiu ton. Światło stanowi symbol jasności, odwiecznego dobra, a skontrastowane przez cienie nabiera jeszcze bardziej metaforycznego znaczenia. Miewa role mistyczne, odwieczne, określające najwyższe dobro i nieuchronną śmierć. Jasność w ciemności to latarnia morska wskazująca kierunek, to nadzieja, to obietnica czegoś nieuchwytnego co nadchodzi. Ale biel światła to także biel pustej pamięci, jak napisał kiedyś Stephen King. Wie o tym bohater powieści Tomása Gonzáleza, który w ostatnim świetle swojego życia zaklina wspomnienia. Czytaj dalej