Książkowe NOWOŚCI PAŹDZIERNIKA 2017

Moi Drodzy,

Nie potrafię rozpocząć tego tekstu inaczej, jak słowami cudownie pozytywnej, rudowłosej i niezapomnianej Ani z Zielonego Wzgórza: Jakże się cieszę, że żyję na świecie, w którym istnieje październik! Jakież to byłoby okropne, gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!

Tym bardziej, że, jak zauważyła Salcia Hałas, listopad ma tendencje do wydłużania się w nieskończoność i wydaje się zawsze, że trwa trzy miesiące zamiast jednego. To byłoby zdecydowanie okropne, gdyby po wrześniu nastąpiła ciemność, lodowatość i marazm!

Na szczęście mamy październik, a wraz z nim wysyp wspaniałych książkowych premier! Ciekawi, co dla Was wybrałam w tym miesiącu? <3 Czytaj dalej →

„Niepełnia” Anna Kańtoch – recenzja

Wszystko ma dwie strony, jak moneta orła i reszkę, jak twarz prawy i lewy profil, jak dusza dobre i złe intencje. Nic nie istnieje w próżni, a czysta możliwość, ta bezbarwność niezdecydowana to anomalia, zwyrodnienie przeczące prawom natury. Obok czerni ciemności, jasność dziewiczej bieli, obok dzikości siły, ujarzmiona delikatność, obok radości bezkresnej, rozpacz bezdenna. Kiedy ktoś się rodzi, inny umiera, a

Kiedy ktoś znika, ktoś inny się pojawia, takie jest prawo życia.

Ludzie giną i odnajdują się, odchodzą i pojawiają znikąd w intrygującej, nastrojowej opowieści Anny Kańtoch, w której nic nie jest pewne Niepełnia. Czytaj dalej →

Kryminalnie Bezsenne Środy: „Martwy Błękit” Krzysztof Bochus – recenzja

Pewnie niejeden miłośnik gatunku przyzna mi rację w powieści kryminalnej, szczególnie w kryminalnej serii, zbrodnia jest niezwykle istotna, tajemnica, która jej towarzyszy jak najbardziej, niemniej to postać detektywa, któremu przyjdzie rozwikłać owe sekrety okazuje się mieć największe znaczenie przy lekturze. W końcu czytelnik towarzyszy mu na każdym kroku. Śledzimy kolejne zbrodnie mordercy, obserwujemy czujnie najmniejsze zmiany otoczenia, wyłapujemy piętrzące się tropy, by dotrzeć do jądra ciemności i powrócić w kierunku światła. A kiedy dorzucimy pasjonujący wątek historyczny w duchu retro, kiedy połączymy go z prawdziwą, gotującą się historią, to smakowita lektura gwarantowana.

A jeśli poszukujecie takiej doskonałej rozrywki ze zbrodnią, tajemnicą i historią w tle, to koniecznie sięgnijcie po serię Krzysztofa Bochusa prosto z Pomorza Czarny Manuskrypt oraz jego najnowszy Martwy błękit. Czytaj dalej →

Trendy Literackie: JESIEŃ 2017

Moi Drodzy,

Jesienna aura zadomowiła się już na dobre, a wraz z nią jesienne zapowiedzi tytułów, które nadchodzą w nowym sezonie wydawniczym. Przed nami prestiżowe nagrody, targi książki, premiery, których nie można przegapić. A ja rozglądam się po katalogach, przyglądam z bliska, wyłapuję inspiracje, więc pewnie domyślacie się co to oznacza nowe dominujące tendencje, nowe gatunki i motywy literackie, czyli:

Czytaj dalej →

„Ostatnia aria Mozarta” Matt Rees – recenzja

Możemy udawać ile tylko chcemy, ale lubimy mierzyć naszą kulturę wielkimi nazwiskami. Słynnymi postaciami z historii, którymi definiujemy epoki, których obserwujemy pod mikroskopem, by z nieustającą obsesją odkrywać ich największe sekrety. Doszukujemy się intryg, manipulacji, spisków na światową skalę, a kiedy nie umiemy powiązać luźnych nitek, nie potrafimy odnaleźć związków, to wciąż od nowa przypisujemy im te wymyślone. Przecież biografia nie musi już dzisiaj być autentyczna, ba, nie musi nawet dotyczyć żyjącej niegdyś osoby. Z obmyślania prawdziwie nieprawdziwych ciekawostek, z posługiwania się ploteczkami i niedomówieniami współczesna popkultura zrobiła coś na wzór sztuki samej w sobie. Wystarczy jeden trop, mały ślad, odbicie rzeczywistości, by wykreować nową opowieść.

W taki sposób zainspirowała Matta Reesa postać Marii Anny Mozart, zwanej Nannerl, siostry Wolfganga Amadeusza, której wspomnienie wykorzystał, by stworzyć opowieść o śmierci geniusza, o wielkim spisku i niekończącej się mocy muzyki Ostatniej Arii Mozarta. Czytaj dalej →

Bezsenne Środy: „Złotko” C.J. Skuse – recenzja

To może być krzywe spojrzenie. To może być źle odebrany gest. To może być czysty przypadek, losowe zdarzenie, o którym nie rozmyślamy zbyt długo. Ale ona myśli. Myśli i pamięta o wszystkim. Kojarzy twarz, zapamiętuje szczegóły, a kiedy zapada zmrok wszystko skrzętnie zapisuje. I tak trafiamy na jej listę. Listę osób, które chce zabić, bo ona tak właśnie radzi sobie z problemami i tak radzi sobie sama ze sobą. Szara myszka o czarnym sercu i zaburzonym umyśle, kobieta, której frustracje, bolączki i problemy jedynie potwierdzają jej własną prawdę o świecie. A kiedy przychodzi czas, kiedy przepełnia się czara, wyjmuje nóż, łapie za broń i uderza z precyzją rasowej zabójczyni.

Aż dziw bierze, że mowa tutaj o kobiecie, po której raczej nikt nie spodziewałby się tak krwawych zamiarów. To pewnie dlatego niejeden popełnił błąd i zwrócił się do niej per Złotko w powieści C.J. Skuse. Czytaj dalej →

„Niksy” Nathan Hill – recenzja

Wysłanniczki i wysłannicy chaosu. Stworzeni, by zaburzyć domowy mir, by zawirować rzeczywistością, zmienić kierunek świata. Potrafią udawać pomocne dobre duchy, które niby wspierają domowników ani przyjazne, ani specjalnie pomocne, ani za bardzo okrutne, ot, samolubne w swoich planach. Pojawiają się nagle, kiedy pragną, by ktoś wreszcie dostrzegł ich obecność. Wtedy też ujawniają swoją prawdziwą, demoniczną naturę. Mamią, otumaniają, kuszą i snują fałszywe obietnice. Mącą, wciągając w sidła, w głębiny, z których nie ma ucieczki. Istoty pozbawione boskiej cząstki, które zarażają swoją samotnością w bezkresnej pustce. W ich świecie nie ma dobra, nie ma zła, jedynie zagubienie, zamęt i ciemność. To przeszłość i przyszłość. To marzenia i koszmary. Wszystko to, co nigdy nie może się spełnić. I jak już raz opętają czyjąś duszę, to do końca sprowadzać będą nieszczęścia i niemoc.

Te istoty noszą różne imiona pod różną szerokością geograficzną, chociaż pierwotnie odnaleźć je można w mitologii skandynawskiej. I to właśnie one wprowadzają chaos w świat bohaterów bestsellerowej powieści Nathana Hilla. Strzeżcie się i poznajcie Niksy. Czytaj dalej →

„Drobinki nieśmiertelności” Jakub Ćwiek PATRONAT

Z tą popkulturą to same kontrowersje. Przynależna masom, namawiająca do szeroko pojętej ludyczności, powszechnie dostępna, dosłownie na każdym kroku, w każdej możliwej postaci. Rozedrgana, barwiąca się setkami tysięcy kolorów, dygocząca i zmienna tak, że aż trudno za nią nadążyć. Kalejdoskop doznań, wrażeń, podjudzeń, rzucający się w oczy tak, że nie sposób odwrócić od niego wzroku. Nie sposób od niej uciec, czy schować się przed jej wpływem. Popkultura to zjawisko, które potrafi wyzwolić najbardziej negatywne instynkty w tych, którym marzy się kulturowa elitarność, a jednocześnie te najbardziej pozytywne, kiedy oczarowuje swoją przystępnością. Ale jakikolwiek byłby jej wydźwięk, jakiekolwiek wrażenia w szerszej perspektywie, to trzeba przyznać, że popkultura wpływa na nas wszystkich, czy tego chcemy, czy też nie. I inspiruje, ach, jak inspiruje

Najlepszym dowodem na to jest twórczość Jakuba Ćwieka, który z wpływów popkultury czerpie pełnymi garściami, a jego popkulturowa podróż po Stanach Zjednoczonych wywołała potrzebę snucia kolejnych opowieści. I tak powstały Drobinki nieśmiertelności. Czytaj dalej →

„Dalila” Jason Donald – recenzja

Parafrazując jednego ze swoich rozmówców, Krzysztof Środa przypomniał, że my, ludzie Zachodu, Europejczycy w szczególności, często zapominamy o tym, że ta nasza Europa wydaje się być jedynie piękną anomalią. Anomalią w skali światowej, która urosła do rangi utopii. Jawimy się jako azyl, wielka, zielona wyspa, ziemia obiecana, gdzie nie panują wojny etniczne, gdzie głód nie istnieje, a każdy potrzebujący znajdzie schronienie i pomoc. Dla jednych jest to łatwa okazja, by uciec, wyrwać się i korzystając z nieograniczonych możliwości przesiedlić się, udając kogoś, kim naprawdę nie są. Ale dla innych, Europa to nieziszczone marzenie o życiu bez strachu, o życiu w ogóle, bo w ich kraju cień śmierci czai się na każdym kroku. To nieliczne przypadki, pojedyncze zapewne, odosobnione i zostawione samym sobie na pastwę losu. Może się uda. Może nie. A Europa pozostanie wielkim, utopijnym snem.

Do tej współczesnej Europy ucieka i szuka schronienia bohaterka powieści Dalilia Jasona Donalda. Czytaj dalej →