
Brytyjska mistrzyni dreszczowców Rachel Abbott snuje opowieść o przemocy, o tajemnicy i o zemście w najnowszym thrillerze psychologicznym „Zmuszona, by zabić”, który rozpoczyna nowy cykl z sierżant Stephanie King w roli głównej.
Czytaj dalej
Brytyjska mistrzyni dreszczowców Rachel Abbott snuje opowieść o przemocy, o tajemnicy i o zemście w najnowszym thrillerze psychologicznym „Zmuszona, by zabić”, który rozpoczyna nowy cykl z sierżant Stephanie King w roli głównej.
Czytaj dalej
Poszukujecie rodzinnego dreszczowca, który zwali Was z nóg? Proszę bardzo! „Idealne dziecko” Lucindy Berry zaskoczy Was nie raz i nie dwa, bo takiej historii, to nikt się nie spodziewał!
Czytaj dalej
Osamotniona kobieta, małżeński kryzys, zaniki pamięci i… tajemnicza przyjaciółka z przeszłości. Bartosz Szczygielski w najnowszym dreszczowcu psychologicznym „Krok trzeci” zagląda za drzwi sypialni, by odkryć najgorszy z możliwych sekretów.
Czytaj dalej
Dziecięce zabawy, meksykańska mafia i elementy uniwersum H.P. Lovecrafta czy to może się udać? Jak się okazuje to połączenie gwarantuje thriller doskonały Łańcuch Adriana McKinty.
Czytaj dalej
Kobiecy thriller medyczny, który potrafi skręcić wnętrzności, czyli Mroczne szepty Jo MacGregor.
Czytaj dalej![]()
Niemiecki mistrz dreszczowców Sebastian Fitzek snuje przerażającą wizję masowej manipulacji w thrillerze sensacyjnym Noc Ósma.
Wyobraź sobie, że ktoś wymyśla plotkę. Owa pozornie niegroźna, mało prawdopodobna plotka jest dość lotna, zaraźliwa niczym wirus, przenosi się z człowieka na człowieka, z ust do mediów społecznościowych, z mediów społecznościowych do mediów masowych, narodowych. Wtedy dostrzegasz, że plotka nagle przestaje być plotką, przestaje być kłamstwem, oszustwem, ściemą, a ni stąd, ni zowąd staje się prawdą. Nikt nawet nie zauważył, kiedy dotarła do tłumu i w zbiorowej świadomości przekształciła się, by na twoich oczach stać się rzeczywistością. Koszmar współczesności? Mroczne science fiction niczym z porażającej dystopii? To prostsze niż myślisz! Czytaj dalej
![]()
Pełna legend angielskiej północy mroczna historia kobiet naznaczonych przeszłością i mężczyzn, którzy nienawidzą tych kobiet w gotyckim thrillerze Sharon Bolton Mistrz ceremonii.
Zanim w Salem rozpętała się diabelska gorączka, a grupa dziewcząt skazała pół miasta na potępienie, to niemal sto lat wcześniej w 1612 roku w okolicach Lancashire w Wielkiej Brytanii doszło do procesów czarownic, które do historii przeszły jako procesy z Pendle. O morderstwa poprzez użycie magii i czarnoksięstwo oraz używanie czarów na szkodę sąsiadów oskarżono dwanaście osób, dziesięć kobiet i dwóch mężczyzn. Dziesięcioro z nich zawisło uznanych za winnych zbrodni. To właśnie te procesy, a także mroczne legendy o okolicach Lancashire i ich mieszkańcach posłużyły Sharon Bolton w utkaniu misternej intrygi na pograniczu kryminału, dreszczowca i grozy. Czytaj dalej
![]()
Koszmary zatopionego w traumie umysłu, który pragnie zapomnieć sportretował Sebastian Fitzek w mistrzowskim thrillerze psychologicznym Terapia.
Wyobraź sobie, że twój świat miewa płynne granice. Od czasu do czasu zmysły zawodzą. Nie można ufać temu, co rzuca się w oczy. Kolory odrealniają rzeczywistość. Zbyt jaskrawe, zbyt jałowe, nigdy nie wiadomo, czy to wizja, sen, a może jawa? Dźwięki mogą przybierać zdeformowane formy albo rozbrzmiewać wyłącznie w twojej głowie, jak echa zapomnianych głosów. Smaki wypełniają całe ciało albo przekształcają każdy kęs w popiół. Człowiek traci grunt pod nogami, jest albo nie jest sobą. Nigdy nic nie jest pewne. Czasoprzestrzeń czarnej dziury Czytaj dalej
![]()
Były już kryminały i dreszczowce ze Szwecji, z Finlandii i z Norwegii, a teraz przyszedł czas na skandynawski kryminał z Danii fenomen wydawniczy i początek trylogii o Nielsie Oxenie, czyli Zanim zawisły psy Jensa Henrika Jensena.
Jest prawdą powszechnie znaną, że powieści kryminalne oraz dreszczowce to jedne z najpopularniejszych i najbardziej lubianych gatunków na rynku wydawniczym. A kiedy opowieść dotyczy śledztwa z północy, kiedy pojawia się samotność, a do tego śnieg, rozległa leśna głusz, czy miejskie labirynty, to jest to gwarancja jego sukcesu. Co takiego jest w tych skandynawskich kryminałach, co tak przyciąga czytelników? Surowość i prostota życia? Izolacja i wyciszenie? Pozory doskonałości, zdawkowej uprzejmości, opanowania, za którymi ukrywa się bezwzględność? A może wszystkie te cechy jednocześnie, tworzące charakterystyczną mieszankę, której zwyczajnie nie można się oprzeć? Czytaj dalej
![]()
W Ofierze Maxowi Czornyjowi udała się sztuka niełatwa stworzył kryminalną kontynuację, która jest jeszcze lepsza, jeszcze ciekawsza od tomu pierwszego.
Nie ma nic gorszego od potwora, który w swojej potworności, w swoim zwyrodnialstwie dostrzega nieuchwytną, niedostrzegalną dla innych misję. A jeśli jest to misja mistyczna, związana z religijnym odurzeniem i bezmiarem jakiejś wyższej, niepojętej idei, tym bardziej taki potwór staje się niebezpieczny. Czytaj dalej