
Zapraszam na kilka słów o horrorze ekstremalnym jako podgatunku grozy, na opowieść o genezie potwora jakim jest Bighead i powieści Edwarda Lee na dokładkę!
Czytaj dalej
Zapraszam na kilka słów o horrorze ekstremalnym jako podgatunku grozy, na opowieść o genezie potwora jakim jest Bighead i powieści Edwarda Lee na dokładkę!
Czytaj dalej
Kazuo Ishiguro wie jak poruszyć nasze najczulsze nuty. Wie, jak nieść pocieczenie i wzruszać jednocześnie. Przed czytelnikiem opowieść o niedalekiej przyszłości, o androidach i ludziach, o tym, co sprawia, że ludźmi jesteśmy i co decyduje o naszym człowieczeństwie – „Klara i Słońce”.
Czytaj dalej
Przeglądanie premier książkowych to dla mnie doświadczenie porównywalne do buszowania po sklepie ze słodyczami lub zabawkami za dziecięcych lat. A jest w czym buszować, jest w czym przebierać. Zapraszam na premiery książkowe kwietnia!
Czytaj dalej
„Dziecko Rosemary” Iry Levina to jedna z tych opowieści, która obok „Egzorcysty” czy „Omenu” trafiły do klasyki horroru z szatańsko-demonicznym motywem w tle. Napisana mniej więcej w podobnym czasie i okolicznościach historycznych jest mrocznym klejnotem samym w sobie, który oprócz namacalnej grozy kryje w sobie również niezwykle cięty i adekwatny komentarz na ówczesną rzeczywistość.
Czytaj dalej
Trylogia „Córki Fortuny” Muny Shehadi – „Dawne kłamstwa”, „Trudne prawdy” i „Bolesne sekrety”– to nietuzinkowa, bardzo kobieca opowieść, która zachwyci wszystkie miłośniczki rodzinnych tajemnic, zdradliwych sekretów i wielopokoleniowych opowieści w duchu książek Lucindy Riley.
Czytaj dalej
Autor intrygującej, wymykającej się gatunkowym szufladkom powieści „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle” powraca, serwując czytelnikom kolejną niesztampową zagadkę, tym razem pośród morskich horyzontów – „Demon i mroczna toń”.
Czytaj dalej
Trzy przyjaciółki, seria niefortunnych życiowych zdarzeń i finał, który zbija z tropu. Czyli dreszczowiec o tajemnicach i kłamstwach, idealny na wiosenne zapomnienie – „Fatalne kłamstwo” Valerie Keogh.
Czytaj dalej
Łzy podczas lektury książek wciąż mnie zadziwiają. Był bowiem taki czas, że nie płakałam wcale, nie ruszało mnie nic, ale potem… tama pękła i teraz potrafia nawet chlipać, podwywać, przeżywać strasznie.
Czytaj dalej
Przepełniona wrażliwością i czułością opowieść o utraconej tożsamości, o tajemnicach i o miłości w wojennej zawierusze pióra Maxa Czornyja – „Miłość i wojna”, która zaskakuje dojrzałością i nostalgią.
Czytaj dalej
Po siedmiu latach powracam do debiutanckiej powieści Joe Hilla z prawdziwą przyjemnością! W Bezsenną Środę – „Pudełko w kształcie serca”. Dlaczego? Sprawa jest prosta – „Pudełko w kształcie serca”, chociaż było powieściowym debiutem” Hilla, do dziś pokazuje, jak wielki talent do snucia opowieści ma ten autor i naznacza ścieżkę, którą z czasem podążył w swoich kolejnych książkach.
Czytaj dalej