„Nie ma jej” Joy Fielding – recenzja

To miały być piękne, rodzinne wakacje. Majowe słońce Portugalii, kurort nadmorski Praia da Luz, cała rodzina w komplecie i grupa najbliższych znajomych z towarzyszącymi im dziećmi. Młode małżeństwo, para dwuletnich bliźniaków i trzyletnia dziewczynka, która przeszła do historii kryminologii. Tego wieczoru maluchy zostały same w łóżkach, a rodzice stołowali się w hotelowej restauracji zaledwie pięćdziesiąt metrów od apartamentu, czuwając co rusz nad ich spokojnym snem. Szczelnie zamknięte drzwi, rodzice tuż tuż, a mimo to, ich córka zniknęła. Otwarte okno, krzyk, policja. Reszta jest już historią. Poszukiwania, oskarżenia i brak jakichkolwiek odpowiedzi.

Ta opowieść wydarzyła się naprawdę. Dwa dni temu, 3 maja 2017, minęło dziesięć lat odkąd słuch o tamtej dziewczynce zaginął. Teraz jej duch powraca, inspirując kanadyjską pisarkę Joy Fielding do napisania przejmującego thrillera Nie ma jej i szukania odpowiedzi na dręczące pytanie co stało się z dzieckiem?

Czytaj dalej

„Buntowniczka z pustyni” Alwyn Hamilton PATRONAT

Powszechnie wiadomo, jak działa na czytelnika wzmianka o Baśniach tysiąca i jednej nocy. Przed oczami, niczym miraż przed wędrującym beduinem, wysnuwa się obraz migoczących piasków pustyni, skąpanych w jarzącym się słońcu. Krzyki poganiaczy i ryki ich niestrudzonych wielbłądów, a wokół złocisty horyzont, drgające powietrze, sen o oazie w sercu bezkresnej pustki. Nocną porą wyrastają z nicości wielkie namioty pełne bogato zdobionych poduszek, a w nich tancerki wijące się w falach ognia do hipnotyzującej muzyki, ich ciała niczym węże. Błyskają skrywane za pasem sztylety, muskają lekkie jedwabie, mrugają kuszące oczy znikające za cieniutkim materiałem Wszystko otoczone złotem, przepychem, magią, bo każdy dobrze wie, że pośród ogni i pustynnych wirów krążą spragnione opowieści ifrity

A gdyby zburzyć nieco ten baśniowy obraz? Obrócić go co z jednej, z drugiej strony, zostawić nieśmiertelną magię, legendy pośród pustyni, a dodać krew, krzyki i strzelaniny niczym z Dzikiego Zachodu? Szczyptę kuszącej przygody to tu, to tam? Odrobinę pierwszej miłości, cienia wielkich wojen i niebezpieczeństwa? To może się udać! Między fantasy a opowieścią ze Wschodu, między rzeczywistością a najdalszymi krańcami wyobraźni snuje się historia Buntowniczki z pustyni Alwyn Hamilton.

Czytaj dalej

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI MAJA 2017

Moi Drodzy,

Majowe słońce powoli przebija się przez nieskończone morze chmur. Wydaje się, że wiosna, taka prawdziwa wiosna pełna ciepła i delikatnej nutki odrodzenia, w końcu nadchodzi. Przeczuwam, że równie szybko przekształci się w letni skwar, ale nie ma co poganiać Niech przytupta, przysiądzie na chwilkę, posiedzi z nami z majową aurą i donikąd się nie spieszy.

A my poszperajmy w nowościach, bo maj zapowiada się przepiękny książkowo! <3

Czytaj dalej

Weekend Czarownic: CO BY BYŁO GDYBY…

Moi Drodzy,

Weekend Czarownic trwa! Noc Walpurgi nadciąga wielkimi krokami, a na Wielkim Buku zajmujemy się czarodziejstwem, wiedźmiństwem i szeroko pojętą magią.

Dlatego dzisiaj proponuję Wam małą zabawę z gatunku CO BY BYŁO GDYBY Wybrałam pięć bohaterek literackich, w których życiu przydałaby się szczypta magii i uzbroiłam je w moc, jedną wyjątkową umiejętność, coś, co pomogłoby im pokonać nieubłagane przeznaczenie.

Czytaj dalej

„Plac zabaw” Lars Kepler – recenzja

Czy istnieje życie po życiu? Kolejne przypadki tych, którzy powrócili do życia przywróceni ze stanu śmierci klinicznej zdają się mieć ze sobą wiele wspólnego. Ludzie ze wszystkich zakątków świata, wyznawcy różnych religii od wieków powtarzają relacje o tunelu, na którego końcu czeka światło i błogość, o poczuciu wychodzenia z własnego ciała i obserwowaniu wszystkiego z boku, o aniołach, o zmarłych członkach rodziny, o wizjach całego życia przelatującego przed oczami Wspólne doświadczenia, wspólne wizje, nawet jeśli dla niektórych zdają się być jedynie pobudzonymi synapsami w mózgu dają nadzieję, że po drugiej stronie jest coś, czego nie trzeba się obawiać.

A gdyby życie po życiu okazało się być bezlitosną, brutalną krainą pełną przemocy, cierpienia, tęsknoty, która nigdy nie zostaje ukojona? Taki niepokojący obraz krainy umarłych kreuje Lars Kepler w powieści Plac zabaw.

Czytaj dalej

„444” Maciej Siembieda – recenzja

Ciemne plamy na mapie historii kuszą i inspirują. Nie ma co się dziwić, bo w końcu tylko nielicznych faktów możemy być pewni do samego końca, reszta pozostaje interpretacją, operowaniem na cienkich granicach prawdy historycznej a fikcji, od jednego stałego punktu do drugiego, po cienkim lodzie, samemu wypełniając luki. Kiedy jedynie historia nowożytna pozostaje pewnikiem, to już historia wieków dawnych otwiera tysiące ścieżek dla szukających inspiracji twórców. Pojawiają się tajemnice, niedomówienia tworzą niemal same, a to z kolei aż prowokuje do kulturowej zabawy.

Taką zabawę faktami i fikcją podejmuje polski dziennikarz, specjalista od śledztw historycznych Maciej Siembieda w powieści 444.

Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „NIE WSZYSTKO ZOSTAŁO ZAPOMNIANE” Wendy Walker – recenzja & KONKURS

Czasami przytrafia się w życiu coś, co sprawia, że niemal natychmiast pojawia się pragnienie, by zapomnieć. Coś strasznego, coś traumatycznego, coś, co bezlitośnie obezwładnia umysł i ciało, co zmienia bieg losu i od tej chwili już nic nie będzie takie jak przedtem. Chciałoby się takie momenty wymazać z pamięci. Pozbyć się traumy, czasami za wszelką cenę. Cierpienie jest zbyt wielkie, a powracające doświadczenie i lęk z nim związany paraliżuje codzienność.

A gdyby można było o wszystkim zapomnieć? Gdyby istniał lek, rodzaj terapii, które wymazywałyby wszystko z mózgu, resetowałby pamięć emocjonalną do chwili sprzed dramatycznych wydarzeń? Gdyby można było zacząć od nowa, jako szczęśliwy człowiek, bez blizn, bez skazy?

Amerykańska pisarka Wendy Walker podjęła próbę odpowiedzi na to pytanie w fascynującym thrillerze o zbrodni, o rozpaczy i nowym życiu Nie wszystko zostało zapomniane.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #79

Moi Drodzy,

Kiedy minęły te dwa tygodnia odkąd pojawił się ostatni Tydzień Blogowy? Poszukiwanie czasu zagubionego (i bez magdalenki!) to ostatnio moja domena, bo co się obracam, to BUM! nowy tydzień, nowy miesiąc! Niby wyciskam chwile jak cytrynki, do ostatniej kropli, naciągam linie czasu na granice pęknięcia czasoprzestrzeni, a mimo to przydałoby się wydłużyć dobę. 🙂

Generalnie, jak patrzę na to, co będzie działo się w moim życiu w maju, to tylko ta grafika jest w stanie przedstawić to, co teraz czuję. 😀

To nie tracąc czasu, zapraszam na świeżą porcję blogowo-vlogowych pyszności!

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

Bo warto czytać.

O.

Czytaj dalej

TOP 15 KSIĄŻEK ZA DARMO (domena publiczna) na ŚWIATOWY DZIEŃ KSIĄŻKI I PRAW AUTORSKICH

Moi Drodzy!

Nadszedł ten dzień! NASZ dzień! Dzień dla wszystkich bukoholików, obsesyjnych pożeraczy opowieści, wielbicieli najpiękniejszej rozrywki, jaką sobie obmyśliła ludzkość, pisząc prawie słowami Wisławy Szymborskiej, czyli Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich! <3

Szaleństwo obchodów w PONAD 100 krajach z całego świata, moc zniżek, zakupowych rabatów, spotkania w księgarniach, festiwale, targi i wszystkie okołoksiążkowe cuda, jakie można sobie wyobrazić.

A ja pomyślałam sobie, że w taki dzień jak dzisiaj warto byłoby podzielić się z Wami moimi ulubionymi historiami powieściami i opowiadaniami dostępnymi całkowicie za darmo, które czekają na Was w sieci. Absolutna klasyka, po polsku, a dla tych, którzy czytają w oryginale kilka propozycji po angielsku, a na dokładkę moje ulubione internetowe miejsca, w których książki dostępne są legalnie i całkowicie za darmo. Można ściągnąć je na czytnik, albo czytać w sieci

Zapraszam na:

TOP 15 KSIĄŻEK DOSTĘPNYCH ZA DARMO

(DOMENA PUBLICZNA)

Klik klik na okładkę, a przeniesie Was do strony z książką! 🙂

Czytaj dalej

„Kobiety ciężkich obyczajów” Natasza Socha – recenzja

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Ten truizm nie przez przypadek powtarzany jest z pokolenia na pokolenie. Trudno jest uciec przed swoim dziedzictwem, uniknąć pewnych rodzinnych klisz, zaskakującego powielania się losu, nawet bez naszej wiedzy. W końcu krew to krew, wspólna historia to wspólna historia, a opowieść pisze się sama przez kolejne generacje. Czasami to nie musi być podobieństwo między matką a córką, czy ojcem a synem. Równie dobrze przeznaczenie może dogonić nas po wielu dekadach, wracając do czasów, które niewielu już pamięta, po których zostały jedynie zakurzone rodzinne pamiątki, zdjęcia ludzi, których imiona zacierają się w pamięci współczesnych.

Z przeznaczeniem ścigają się kolejne pokolenia kobiet w trzecim tomie cyklu Matki czyli Córki Nataszy Sochy zatytułowanym Kobiety ciężkich obyczajów.

Czytaj dalej