„Przed egzekucją” Helen Prejean – recenzja

Siostra Helen Prejean wspomina swoją walkę z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości o godność skazańców w celach śmierci w głośnej, poruszającej książce „Przed egzekucją”.

Należąca do Zgromadzenia Sióstr Świętego Józefa z Medaille Siostra Helen Prejean od lat jest jedną z najgłośniejszych przeciwniczek stosowania kary śmierci w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Ta orędownicza godności i sprawiedliwości porzuciła wygodne, ustabilizowane życie bogatej kobiety z Południa, by pomagać biednym, a potem została doradcą duchowym dla skazańców stanowego więzienia w Luisianie zwanego potocznie Angolą. To właśnie tam rozpoczęła walkę  o zmianę wyroku dla dwóch skazańców, obu winnych brutalnych gwałtów oraz zabójstw – Elmo Patricka Sonniera i dla Roberta Lee Williego, którzy czekali na egzekucję na krześle elektrycznym.

Siostra Prejean w „Przed egzekucją” opisuje ze szczegółami swoje pierwsze chwile pośród skazańców, to jak rozwijały się kontakty z nimi, jak zmieniali się oni i reagowali na jej posługę. Opisuje jak  całymi latami kontynuowała walkę o złagodzenie ich wyroków i zaprzestanie kary śmierci. W skazańcach Helen widziała nie tylko brutalnych morderców, którzy zasłużyli na karę za swoje zbrodnie, ale też istoty ludzkie, którym należy się szacunek i prawo do  życia. W książce nie pomija związanego ze swoimi przekonaniami konfliktu z systemem prawnym, z samym wymiarem sprawiedliwości, a nawet z samą instytucją więziennictwa. Wspomina też trudne rozmowy z rodzinami skazanych oraz z rodzinami ich ofiar, opisuje ich ból, pragnienie zemsty, niemożność uwolnienia się od traumy, jaką jest brutalna, bezlitosna śmierć swoich bliskich.

„Przed egzekucją” Helen Prejean, przeł. Sławomir Magala

„Przed egzekucją”, wydane w Polsce w trzydzieści lat po wykonaniu ostatniego wyroku śmierci w naszym kraju, wciąż wywołuje skrajne emocje, bez względu na to, po której czytelnik staje stronie. To historia niezłomnej walki z amerykańskim systemem sprawiedliwości, która trwa niezmiennie od lat. To nie jest książka do czytania z przyjemnością, ale do poznania szerokiego spektrum faktów i uczuć, jakie pojawiają się przy tematyce kary śmierci, targając zarówno skazańcami, ich obrońcami, rodzinami zarówno skazanych, jak i samych ofiar. Siostra Helen Prejean nie potrafi i chyba nie chce być nawet obiektywna, niemniej pokazuje ten skomplikowany temat z różnych perspektyw, starając się oddać głos wszystkim, których on w jakiś sposób dotyczy.

„Przed egzekucją” to ważna pozycja, która wciąż robi wrażenie, tym większe, że w polskim wydaniu książki czytelnik znajdzie nie tylko wstęp napisany przez samą siostrę Prejean do polskich czytelników, ale również uzupełniający reportaż zatytułowany „Dawca krwi” Mariusza Sepioło o ostatnim polskim skazańcu.

Warto.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Mando. <3

**Zapraszam na film i na konkurs! (wieczorem)

Komentarze do: “„Przed egzekucją” Helen Prejean – recenzja

  1. Cynamonowy Sztruks napisał(a):

    Moje poglądy na karę śmierci są chyba odrobinę niemainstreamowe, bo nigdy nie zgadzałem się z jej likwidacją dla najgorszych przestępców. Widzę w niej zalążek takiej odrobinę rzymskiej sprawiedliwości, która musi istnieć, bo inaczej nie istnieje gradacja przestępczej działalności: jeśli na dożywocie można zostać skazanym za jedno morderstwo, jak i za kilkanaście, albo nawet za jakiś duży przekręt finansowy (chociaż to zdarza się rzadko), to jednak oznacza, że skala jest po prostu za krótka i w wymiarze symbolicznym nieodpowiednia. Wiem, że wiele osób się z takim poglądem nie zgadza, ale tak to czuję.

    Moje pytanie do ciebie: czy warto po tę książkę sięgnąć, nawet jeśli takie mam poglądy? Czy doda ona coś do mojego pojmowania tematu?

  2. BETTY THE YETI napisał(a):

    Nie jestem na 100% pewna, ale wydaje mi się że widziałam kiedyś ekranizację. 🙂

Dodaj komentarz