NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2018 (do tej pory)

Moi Drodzy,

Wiedziałam, że to tak się skończy! Dopiero co rozpoczynaliśmy ten rok, dopiero co podejmowaliśmy wyzwania i planowaliśmy noworoczne postanowienia, a tu PUF! Ni stąd, ni zowąd wybija nam półrocze! Teraz to już raz, dwa, jesień, kocyki, skarpety i Święta za chwilkę moment – wspomnicie moje słowa!

Nie wybiegajmy jednak jeszcze zimie naprzeciw, a w zamian poznajmy…

NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2018 (DO TEJ PORY)!*

NAJLEPSZA książka Z NAJLEPSZYCH:

„Czerwony śnieg” Ian R. McLeod

Nie dajcie się zwieść wampirycznej tematyce! Nie dajcie się oszukać mrocznej, nieco groteskowej okładce! Ta spektakularna powieść to metafora, a jak to z metaforami bywa – potrafią zaskoczyć, potrafią uderzyć, potrafią zadać bardzo celny cios. I tak w naszą współczesność uderza „Czerwony śnieg”, czyli opowieść o samotnej walce o człowieczeństwo z najgłębszą ciemnością historii. Ian R. MacLeod zachwyca językiem, zachwyca frazą, zachwyca wampiryczną poetyckością, jednak nade wszystko zachwyca rozbudowanym, historycznym zamysłem, który nawraca do porządku dziejów, do sedna naszej kultury. POWALACJĄCA!

Pełna recenzja: TUTAJ

„Dżozef” Jakub Małecki

Mam do prozy Kuby duży sentyment. Jego opowieści działają na wyobraźnię, grają na najczulszych nutach czytelniczych serc. Nie inaczej jest z „Dżozefem”, nieco nieokrzesanym, nieco dzikim na tle poukładanych, nieco nowszych powieści pisarza. To brawurowe połączenie powieści dresiarskiej, powieści grozy i prozy wysokiej ze szczyptą Josepha Conrada. Dorzućmy Pomidorzane Dziecko, dorzućmy pewnego Kozła, a wyjdzie nam ryzykowna, niemal wybuchowa mieszanka, która bawi, przeraża, ale nade wszystko wzrusza, bo na końcu, kiedy niebo znów przybiera odcień błękitu, horyzont rozjaśnia się, a morze uspokaja przypominając, by spojrzeć odważnie w dal. PEREŁKA!

Pełna recenzja: TUTAJ

„Czwarta Małpa” J.D. Barker

Najlepszy thriller tego roku z jedną z najciekawszych psychopatycznych postaci ostatnich lat. Nic dodać, nic ująć, bo w tym przypadku niejedno można by niepotrzebnie zdradzić.

Więcej na filmie: TUTAJ

„Następne życie” Atticus Lish

Portret współczesnych kochanków na tle rozpędzonego Nowego Jorku w debiutanckiej, niezwykle poruszającej powieści o miłości i sile przetrwania. Przejmująca do szpiku kości, melancholijna i przygnębiająca opowieść, która miejscami daje nadzieję, ale częściej ograbia z niej czytelnika. Atticus Lish oszczędnymi słowami wykreował historię miłości, która wzrusza prawdziwością, przeraża dosłownością. Wystarczy moment, wystarczy chwila, byśmy przepadli pośród zdesperowanych dzielnic Nowego Jorku, pośród tumultu, chaosu, niekończącego się pędu. To nie jest nowy wspaniały świat, to nie jest Ameryka wielkich szans i karier od pucybuta i milionera. To ziemia obiecana, która sama już nic nikomu nie obiecuje.

Pełna recenzja: TUTAJ

„4321” Paul Auster

Cztery życia, jedna wielka miłość i monumentalne współczesne Stany Zjednoczone w epickiej opowieści o dorastaniu i współczesności, czyli Paul Auster i jego spektakularna powieść, w której czytelnik odnajdzie perfekcyjnie dopieszczoną frazę, intrygującą strukturę i książki. Dużo książek, spektrum klasycznych opowieści, które wykreowały naszego bohatera w czterech różnych wymiarach czasu. Wielka amerykańska powieść.

Pełna recenzja TUTAJ

„Wojna Bogów” Tomasz Stężała

Już dawno prawdziwa historia tak doskonale nie dopełniała się z literacką fikcją. Fenomenalna średniowieczna opowieść, w której wielka historia, ta,  która odmieniła oblicze Europy, oglądana jest z perspektywy zwykłych ludzi. Robotnicy, kupcy, rycerze, bracia zakonni, pogańscy wojownicy… To ich świat mieni się nam przed oczami, a jednocześnie pojawia się pewność, że to gdzieś, kiedyś wydarzyło się naprawdę. Początek fascynującego cyklu!

Pełna recenzja TUTAJ

„Macocha” Petra Hůlová

Autorka bestsellerowych romansów nie stroni od alkoholu i przesiaduje często na balkonie, gdzie prowadzi niekończące się, błyskotliwe monologi, rozstrzygając tematy miłości, macierzyństwa, kariery zawodowej, miejsca kobiety w społeczeństwie, samotności i wreszcie alkoholizmu. To proza feministyczna, emocjonalna, bolesna. Przenika czytelnika na wskroś, bo niczego nie udaje.

„Całe miasto o tym mówi” Fannie Flagg

Między słodyczą kojącą serce – łyżka dziegciu potrzebna, by obudzić nostalgię w czytelniku. Przebija tu tęsknota za tym co było i nigdy już nie wróci, a z pewnością nie w najbliższym czasie. Tęsknota pokoleń, którym zależało, którzy nie czuli wiecznego wstydu, których globalne idee nie przyćmiewały tego, co najbliższe, tego, co naprawdę ich, tego, co można tworzyć i kreować tu i teraz, naznaczając swoją wyjątkowość. Opowieść o śmierci małych amerykańskich miasteczek. Piękna i smutna jednocześnie.

Pełna recenzja TUTAJ

„Trudne światło” Tomás González

Proza skromna, nierzucająca się w oczy, a jednocześnie przenikająca do samego sedna, opowieść o życiu pełnym cieni nieszczęść i przebłysków radości. Między prozą a poezją, minimalistyczne emocje, zaklęte momenty, jak maźnięcia na płótnie, które dopiero z daleka, z dystansu nabierają formy, nabierają znaczenia i szerszego kontekstu. Rozpaczliwe wydarzenia, tęsknoty, zmiany, które jak nagłe huragany obróciły wszystko w pył – to wszystko jest w „Trudnym świetle” zamknięte między słowami.

Pełna recenzja TUTAJ

„Latawiec z betonu” Monika Milewska

PRL-owski mrówkowiec, drugi pod względem długości budynek mieszkalny Europy, groteskowy fenomen, który miał być jedynie „tymczasowym rozwiązaniem”, czyli gdański falowiec, który stał się bohaterem tej realistycznie-magicznej powieści. Nieco oniryczna, nieco niepokojąca, a jednocześnie perfekcyjnie utkana opowieść i satyryczny komentarz w jednym. Baśń o modernistycznych wizjach betonowych szlaków, przepełnionych zsypach i ludziach zwyczajnie niezwykłych. Opowieść niebanalna. Opowieść doskonała.

Pełna recenzja TUTAJ

„Między falami” Sarah Moss

Pewnego dnia piętnastoletnia Miriam nagle upada na szkolnym boisku i przestaje oddychać. Tak zaczyna się ta przejmująca historia zwyczajnej brytyjskiej rodziny skonfrontowanej ze śmiertelnością. Bolesna? Na pewno. Trudna? Z pewnością, niemniej czyta się z narastającą fascynacją, pochłania się całymi fragmentami, zachłystuje się tą historią, zanurza się w niej i płynie z prądem.

Pełna recenzja TUTAJ

A czy Wy macie już swoich tegorocznych faworytów?

O.

*Książki wydane w 2018 roku.

**Zapraszam na filmik! (wieczorem)

19 myśli w temacie “NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2018 (do tej pory)

  1. Daria pisze:

    „Czwarta małpa”, „Następne życie” i „Między falami” właśnie wylądowały na wirtualnej półce 🙂 już nie mogę się doczekać!

  2. lila o poranku pisze:

    Właśnie czytam „Całe miasto o tym mówi” z Twojej rekomendacji. Bajka! Książka, która mnie na poważnie urzekła!

  3. Mika pisze:

    Dzięki za podsumowanie, bo jakoś „Trudne światło” mnie omineło a recenzja bardzo intrygująca 😉 Eh, tylko kiedy znaleźć tyle czasu na czytanie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s