„Stare kości” Preston & Child – recenzja

Legendarna wyprawa Donnera, tajemnica pewnego pamiętnika i wciągający archeologiczno-sensacyjny thriller z elementami techno – „Stare kości” D. Prestona & L. Childa.

O WYPRAWIE DONNERA

Kilka słów przypomnienia… Wiosną 1846 roku z miasteczka Springfield w stanie Illinois wyrusza karawana, na którą składa się kilkadziesiąt wozów kilku miejscowych zamożnych rodzin. Ich celem jest legendarna Kalifornia, w której pragną odnaleźć nowe, lepsze życie. Jedni uciekają przed przeszłością, inni szukają szansy na nowy zarobek, inni szukają po prostu przygody. Niestety, wybrana przez pionierów trasa okazuje się być o wiele bardziej skomplikowana, a szlaki pełne wyzwań, na które nie byli przygotowani. Tydzień mijał za tygodniem, miesiąc za miesiącem, kurczyły się zapasy, wreszcie nadchodziła zima, a pech nie opuszczał wyprawy. Zmuszeni do ostateczności, zdesperowani i ogarnięci niepojętym głodem zdecydowali się na kanibalizm. Z grupy 87 osób uratowało się 46 osób.

STARE KOŚCI

Archeolożka Nora Kelly ma za sobą niejeden sukces w swojej dziedzinie. Jest cenioną specjalistką od amerykańskich wykopów, a jej ekspedycje terenowe przynoszą renomę instytutowi, dla którego pracuje. Teraz dostała niezwykłą propozycję od niezależnego historyka, który podobno wszedł w posiadanie pewnego pamiętnika. Nie jest to jednak zwykły pamiętnik – należał do Tamzene Donner, żony legendarnego pioniera, którego wyprawa zakończyła się tragicznie. Z dokumentu wynika, że nie wszystko jeszcze zostało w tej sprawie wyjaśnione. Pojawia się bowiem wzmianka o tzw. trzecim obozie, w którym schronili się pionierzy. Obozie, w którym doszło do najpotworniejszych aktów kanibalizmu. Obozie, w którym podobno znaleźć można skrab. Nora z ekipą rusza tropem tego Świętego Graala historii amerykańskich pionierów, by odkryć, że nie są w tym odosobnieni. Komu zależy na tym, by ruszyć stare pionierskie kości?

WOKÓŁ HISTORII

Wyprawa Donnera swojego czasu przeszła do legendy i stała się jedną z tych amerykańskich, pionierskich opowieści, które przez dziesięciolecia fascynowały kolejne pokolenia. Jest w niej wszystko, co przyciąga uwagę czytelnika – wielka przygoda, która zakończyła się wielką klęską, wielka tajemnica pełna niedopowiedzeń, są drastyczne akty kanibalizu, które działają na wyobraźnię. Nic dziwnego więc, że do historii tej desperackiej grupy marzycieli wciąż sięgają twórcy popkultury, dokładając niejako swoją cegiełkę do utrwalonego mitu. Duet pisarski Preston&Child wykorzystał motyw wyprawy Donnera, tworząc zupełnie inną opowieść, w której łączy się spójnie ta wielka amerykańska historia z fikcją literacką, w tej przemyślanej, rozrywkowej formie. Przed czytelnikiem thriller, w którym najmocniejszym motywem jest oczywiście archeologia. Zapomnijmy jednak o obrazkach w duchu przygód Indiany Jonesa czy Lary Croft – Nora Kelly i jej ekipa żmudnie przedzierają się przez warstwy skały, piachu, wykorzystując najnowsze zdobycze techniki, ukazując zawód współczesnego archeologa w pełnej swojej krasie. Zresztą, motyw technologii to wisienka na torcie „Starych kości”, spoiwo, które scala wszystkie poboczne wątki, zamykając oryginalną klamrą całość.

Powieść napisana jest sprawnie, zgrabnie, spodoba się miłośnikom thrillerów z intrygującym twistem. Motyw archeologiczny może z opisu zaskoczyć, ale to miąższ tej opowieści, której szkielet opiera się na mrocznej zagadce, na morderstwach i plądrowaniu grobów, śledztwie federalnym i pytaniach, na które odpowiedź otrzymamy dopiero na sam koniec. W tle dzika, nieujarzmiona przyroda gór Sierra Nevada, niezwykłe krajobrazy, ekstremalne w całym swoim pięknie. Preston&Child umiejętnie połączyli fakty, które znamy o pionierskiej wyprawie Donnera, z wymysłami swojej pisarskiej wyobraźni. Czasami można się nawet zapomnieć i uwierzyć! W „Starych kościach” można po prostu przepaść bez reszty, tym bardziej, jeśli mamy hopla na punkcie ciekawostek archeologicznych i tajemnic sprzed lat.

O.

*We współpracy z Wydawnictwem AGORA.

Leave a Reply