Moi Drodzy,
Wiosna trwa już sobie w najlepsze i rozkręca się tak, jak tylko wiosna może się rozkręcać. Nie zdążymy się obrócić, a zrobi się dookoła nas zielono, soczyście, trawiasto! Ptaki będą świergotać pośród kwitnących drzew, a wiatr zamiast nas zwiewać w kałuże będzie muskał delikatnie po twarzy niosąc zapach odrodzenia…
Rozmarzyłam się wiosennie <3 To oznacza także, że jak co roku wybieram dla Was najpyszniejsze, wiosenne lektury – chrupiące bukowe nowalijki, delikatne, rześkie i lekkie, w których znajdziemy przede wszystkim coś dla ducha, na wiosenne rozbudzenie. Odstawiamy na półki grubaśne, tłuste, wielotomowe dzieła gęste jak gorąca czekolada i chwytamy soczyste, pełne witamin i substancji odżywczych opowieści, które idealnie sprawdzą się na dłuższe, słoneczne dni. Przeżywamy katharsis i rodzimy się na nowo!
Specjalnie dla Was wybrałam wyruszyłam na wiosenne poszukiwania i upolowałam:
OBYCZAJOWo:
„Fatum i Furia” Lauren Groff – jedna z najważniejszych książek tej wiosny i zapowiada się jako jedna najlepszych powieści tego roku. Duży Buk i niesamowicie dobra opowieść z twistem. Olbrzymie zainteresowanie medialne wokół tej książki jest jak najbardziej uzasadnione. Wspaniała lektura dla dojrzałych i oczytanych czytelników, którym niestraszne kulturowe nawiązania i literackie meandrowanie po małżeńskich tajemnicach. Do poczytania TUTAJ.
KOMEDIowo:
„Ekożona” Michal Viewegh – przezabawna satyra na małżeństwo, nadpobudliwą ekologię i związki damsko-męskie w całej swojej okazałości. Wyśmienity czaski humor, bardzo krzywe zwierciadło, którego nie sposób traktować do końca na poważnie. Świetna odskocznia dla dorosłych czytelników, którzy uwielbiają się śmiać. Do poczytania TUTAJ.
REALIZM MAGICZNY:
„Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” Leslye Walton – wyjątkowa historia dziewczyny, która urodziła się ze skrzydłami i jedyne czego pragnie to być taka jak wszyscy. Przygnębiająca saga rodzinna o dziedzicznej inności, o dorastaniu i o kobiecości także w tym najtrudniejszych jej aspektach. Dla czytelników spragnionych magii ukrytej w smutnej codzienności. Do poczytania TUTAJ.
ROMANtycznie:
„Szeptucha” Katarzyna Berenika Miszczuk – cudownie zabawna, przeurocza baśniowa historia o miłości z mitologią słowiańską w tle.. Czysta magia w kręgu Światowita i Kwiatu Paproci, pierwszy tom nowej romantycznej serii, która rozbawi do łez i ujmie serce niejednej wrażliwej czytelniczki. Do poczytania TUTAJ.
ORIENTALNie:
„Wegetarianka” Han Kang – bardzo kobieca, bardzo cielesna opowieść o depresji i popadaniu w obłęd. To powieść południowokoreańska, delikatna i inna, jak tylko powieści Wschodu potrafią być wyjątkowe. Nominowana do tegorocznej Nagrody Bookera. Pachnie wilgotnym lasem, trawą o poranku i… krwią. Do poczytania TUTAJ.
MŁODZIEŻOWo:
„Fangirl” Rainbow Rowell – Rainbow Rowell nie sprawdza się w powieściach dla dorosłych, jednak potrafi świetnie uchwycić dylematy i bolączki młodzieży wkraczającej w dorosłość. Historia o dorastaniu, o odpowiedzialności i o tym, jak zostać sobą, mimo wszystko. Do poczytania TUTAJ.
KOBIECo:
„Służące” Katrhyn Stockett – wzruszająca opowieść amerykańskiego Południa i wielkich przełomów społeczno-obyczajowych lat 60. Opowieść o tym, że nie liczy się kolor skór, czy płeć, ale to kim jesteśmy w środku i co dajemy innym od siebie. To historia kobiet, które odważyły się zbuntować, zaryzykować, otwierając nowy rozdział w życiu swoim i swoich bliskich. Do poczytania TUTAJ.
MĘSKo:
„Drach” Szczepan Twardoch –pełna przemocy i doświadczeń wojny saga rodzinna o samotności, o piętnie okrucieństwa i oddaleniu. To historia o potrzebie miłości opowiedziana z perspektywy pradawnego bóstwa zwanego Drachem. Intensywna, mocna w przekazie i na swój sposób pierwotna. Wymagająca opowieść dla wymagających czytelników. Do poczytania TUTAJ.
KLASYcznie:
„Śniadanie u Tiffany’ego” Truman Capote – któż z nas nie zna Holly Golightly? Dzięki niezapomnianej kreacji Audrey Hepburn prawie wszyscy zapomnieli, że Holly zaistniała najpierw na kartach powieści. I że tak naprawdę jej historia potoczyła się troszkę inaczej niż w filmie. Holly zyskuje kolejny tutaj nowy wymiar, bo staje się dziewczyną o wiele bardziej żywą, postacią tragiczną. Pozycja obowiązkowa. Do poczytania TUTAJ.
THRILLER:
„Dziecię Boże” Cormac McCarthy – historia mordercy, jego narodzin i śmierci, wzlotów i upadków człowieka wyklętego. McCarthy pozwala zanurzyć nam się w najgłębszej ciemności ludzkiej duszy i zostawia w czytelniku skazę na zawsze. Przerażająca opowieść, która przenika do serce na wskroś. Do poczytania TUTAJ.
BONUS POSTAPOKALIPTYCZNY:
Zaglądając na Wielkiego Buka zauważyliście pewnie, że ta powieść pojawiła się już niejednokrotnie:
„Gwiazdozbiór psa” Petera Hellera <3 Do poczytania TUTAJ.
Na wiosnę do czytania, czego tylko rozanielona słońcem dusza zapragnie 🙂
Bo warto czytać.
O.
Śpiewający filmik brzmi intrygująco 😀 Ale, ale: „Gwiazdozbiór psa” <3 "Drach" <3 <3 <3 A ja z tej listy chcę na pewno przeczytać "Szeptuchę" i coś McCarthy'ego (co już chyba kiedyś na Twoim blogu obiecywałam!) 😀
McCarthy przegodny! Jak ja go uwielbiam <3 Będę w tym roku czytać na nowo "Krwawy Południk", ale na początek polecam genialną "Drogę" – to taka klasyka <3
:*
Dokładnie taki mam plan na początek 😀 <3 "Droga" już czeka na czytniku 🙂
Przebosko! <3 Oby Ci się spodobała 😀
Czuję, że się spodoba, no ale zobaczymy 😀
„Fatum i furię” oraz „Osobliwe i cudowne…” już mam więc pewnie przeczytam jakoś na wiosnę. „Służące” uwielbiam – powieść dobra na każdą porę roku 🙂
Mam nadzieję, że zachwycisz się tak jak ja <3
Oooo niektore pamietam z Twoich recenzji i az mam ochote zlapac je w dlonie i czytac! .superasny wybor:) pozdrawiam cieplutko!!
:*
Popieram, „Osobliwe i cudowne…” są po prostu genialne;-)
Są 😀
Za dwa miesiące przyjdą do mnie „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Levander”, więc posmakuję sama tego magicznego świata;)
http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Cudownie! <3
„Służące” absolutnie zachwycające.
Zdecydowanie tak <3
O, fajnie, że wymieniłaś „Szeptuchę” – wczoraj ją dostałam. 🙂 Zastanawiałam się, czy to na pewno trafiony prezent, niby widzę mitologię słowiańską, którą uwielbiam, ale wyczuwam też duży wątek romantyczny (a takich wątków zawsze unikam). Cóż, poczytamy, zobaczymy. 😉
Faktycznie to jest bardziej romantyczna komedia z mitologią słowiańską niż fantasy, ale zabawa jest przednia, jeśli podejdziesz na luziku 😀
McCarthy McCarthy McCarthy … wiedziałem, że coś miałem przeczytać zaległego i o cowboyach 😀
Kowboje na Ciebie czekają i nie mogą się doczekać 😀
Hmm… Nie wiem, czy coś mnie z tego skusiło… Ale w sumie mi półki i tak od książek pękają 😀
Dobrej literatury nigdy dość. 😀