
Z perspektywy bezsennej kanapy podpowiadam, jakie straszne książki spodobają Wam się, jeśli lubicie poszczególne filmy (i odwrotnie).
Czytaj dalej
Z perspektywy bezsennej kanapy podpowiadam, jakie straszne książki spodobają Wam się, jeśli lubicie poszczególne filmy (i odwrotnie).
Czytaj dalej
Zapraszam na kilka słów o horrorze ekstremalnym jako podgatunku grozy, na opowieść o genezie potwora jakim jest Bighead i powieści Edwarda Lee na dokładkę!
Czytaj dalej
„Dziecko Rosemary” Iry Levina to jedna z tych opowieści, która obok „Egzorcysty” czy „Omenu” trafiły do klasyki horroru z szatańsko-demonicznym motywem w tle. Napisana mniej więcej w podobnym czasie i okolicznościach historycznych jest mrocznym klejnotem samym w sobie, który oprócz namacalnej grozy kryje w sobie również niezwykle cięty i adekwatny komentarz na ówczesną rzeczywistość.
Czytaj dalej
Po siedmiu latach powracam do debiutanckiej powieści Joe Hilla z prawdziwą przyjemnością! W Bezsenną Środę – „Pudełko w kształcie serca”. Dlaczego? Sprawa jest prosta – „Pudełko w kształcie serca”, chociaż było powieściowym debiutem” Hilla, do dziś pokazuje, jak wielki talent do snucia opowieści ma ten autor i naznacza ścieżkę, którą z czasem podążył w swoich kolejnych książkach.
Czytaj dalej
Takie bezsenne debiuty lubię bardzo bardzo! Opowieść o powrocie, który nigdy nie jest taki, jak byśmy tego oczekiwali, a na dokładkę smakowita groza z kobiecym pazurem – „Kantata” Klaudii Zacharskiej.
Czytaj dalej
Podobno zmarli nie snują opowieści, nie zdradzają swoich sekretów. A może jednak? W Bezsenną Środę premierowo najnowsza powieść Stephena Kinga, czyli zapraszam Was na „Później” – opowieść nostalgiczną, która łączy w sobie tego starego dobrego Kinga z Kingiem nowszym, w duchu „Joyland”.
Czytaj dalej
Zbiór opowieści grozy od autorki „Melodii mgieł dziennych” – Marta Bijan debiutuje w horrorze i robi to tak, jak tylko ona potrafi. Zanurzcie się w „Domach i innych duchach”, w których Marta dzieli się swoimi lękami, swoimi strachami, swoimi duchami, a w których być może odnajdziecie się i Wy.
Czytaj dalej
Prozie Wojciecha Guni nie potrafię się oprzeć! To groza jak smakołyk nie do opisania – cierpka, słodko-gorzka, o nieokreślonej strukturze. Pożądam jej. I boję się. „Domem wszystkich snów” Gunia udowadnia po raz kolejny, że w niepokojącej dziwności nie ma sobie równych.
Czytaj dalej
W Bezsenną Środę 15 świeżutkich, horrorowych premier 2021 prosto ze Stanów Zjednoczonych, na które warto zwrócić uwagę.
Czytaj dalej
Umarli nie wracają, prawda? Wszystko zależy jednak od okoliczności, jak udowadnia Bartłomiej Fitas w najnowszym horrorze „Umarli nie wracają”.
Czytaj dalej