
Mieszanka horroru pulpowego, splatterpunku i kryminału w jednej z najlepszych powieści grozy tego roku – „Eksperyment” Grzegorza Kopca.
UWAGA! Jest krew, jest przemoc, jest makabra, więc lektura wyłącznie dla czytelników pełnoletnich.
Czytaj dalej
Mieszanka horroru pulpowego, splatterpunku i kryminału w jednej z najlepszych powieści grozy tego roku – „Eksperyment” Grzegorza Kopca.
UWAGA! Jest krew, jest przemoc, jest makabra, więc lektura wyłącznie dla czytelników pełnoletnich.
Czytaj dalej
Powtarzam od lat – na drzewa, a na ścianę lasu w szczególności, najlepiej spogląda się z daleka albo podziwia na filmie przyrodniczym. Nigdy bowiem nie wiadomo, co czyha między drzewami, nigdy nie wiadomo, czy nie połknie nas… „Kuklany las” jak w onirycznej, baśniowej powieści Anny Musiałowicz.
Czytaj dalej
Powieść mroczna. Powieść odrażająca. Powieść boleśnie przygnębiająca. Historia zderzenia dwóch kultur i przejmującej obcości w „Pieśni Bogini Kali” Dana Simmonsa.
Czytaj dalej
Długi majówkowy weekend inspiruje do czytelniczych podróży, do wycieczek książkoznawczych, a w przypadku horrorów – horroroznawczych oczywiście.
Czytaj dalej
Hipnotyzująca, demoniczna, zrodzona z mandragory – poznajcie „Alraunę” Hannsa Heinza Ewersa, której kontrowersyjna i szokująca historia opanowała serca milionów czytelników na całym świecie.
Czytaj dalej
Z perspektywy bezsennej kanapy podpowiadam, jakie straszne książki spodobają Wam się, jeśli lubicie poszczególne filmy (i odwrotnie).
Czytaj dalej
Zapraszam na kilka słów o horrorze ekstremalnym jako podgatunku grozy, na opowieść o genezie potwora jakim jest Bighead i powieści Edwarda Lee na dokładkę!
Czytaj dalej
„Dziecko Rosemary” Iry Levina to jedna z tych opowieści, która obok „Egzorcysty” czy „Omenu” trafiły do klasyki horroru z szatańsko-demonicznym motywem w tle. Napisana mniej więcej w podobnym czasie i okolicznościach historycznych jest mrocznym klejnotem samym w sobie, który oprócz namacalnej grozy kryje w sobie również niezwykle cięty i adekwatny komentarz na ówczesną rzeczywistość.
Czytaj dalej
Po siedmiu latach powracam do debiutanckiej powieści Joe Hilla z prawdziwą przyjemnością! W Bezsenną Środę – „Pudełko w kształcie serca”. Dlaczego? Sprawa jest prosta – „Pudełko w kształcie serca”, chociaż było powieściowym debiutem” Hilla, do dziś pokazuje, jak wielki talent do snucia opowieści ma ten autor i naznacza ścieżkę, którą z czasem podążył w swoich kolejnych książkach.
Czytaj dalej
Takie bezsenne debiuty lubię bardzo bardzo! Opowieść o powrocie, który nigdy nie jest taki, jak byśmy tego oczekiwali, a na dokładkę smakowita groza z kobiecym pazurem – „Kantata” Klaudii Zacharskiej.
Czytaj dalej