Bezsenne Środy: „Śpiąca i wrzeciono” Neil Gaiman

Bombla_BezsennaSpiąca

Popularne współczesne baśnie utraciły swój pierwotny, tajemniczy i mroczny urok. Dzieciaki karmione są przesłodzonymi opowieściami oderwanymi od rzeczywistości, w których tak dla odmiany teraz mężczyźni są źli, generalnie niepotrzebni, ale przynajmniej można „wszystko sobie odpuścić” i tańczyć z bałwankami. Od takich historii bolą zęby, bo nie niosą za sobą żadnego ambitnego przesłania, odczerniają rzeczywistość i sprawiają, że kolejne pokolenia nie mogą odnieść się do wartościowego dzieła kultury. Na szczęście są pisarze, którzy wciąż czuwają, wiedzą co w baśniowej trawie piszczy i rearanżują kultowe historie, nadając im odmienne, dodatkowe, jednak wciąż głębokie i niezwykłe znaczenia.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Kapitan Gwiazdy Polarnej” Sir Arthur Conan Doyle

Bombla_BezsenneKapitanGwiazdy

Białe połacie lodowych brył, nieskończony, zimny horyzont, ciągnący się całymi kilometrami, ma w sobie coś niepokojącego. A jednak zdobycie biegunów, dotarcie do najzimniejszych punktów ziemskiego globu, pokonanie ludzkiej słabości i przedarcie się przez skostniałe śniegu było od zawsze marzeniem najodważniejszych z podróżników. Kiedy tylko pojawiła się techniczna możliwość przebicia się przez lodowe połacie, niejeden śmiałek brnął na północ i na zatracenie. Najpierw, próbnie, niemal delikatnie wielorybnicze jednostki krążyły po obrzeżach, potem, pomimo narastającego zagrożenia, niestałej płaszczyzny i zdradliwej pogody, przebijali się coraz dalej, wyżej na mapach, w poszukiwaniu nieuchwytnego szczęścia, tej krótkiej chwili radości, spełnienia.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Demon Ruchu” Stefan Grabiński

Bombla_Demonruchu

Jest coś majestatycznego w pociągach. Coś gigantycznego. Pociąg to symbol ludzkiej potęgi, siły intelektu i technicznych możliwości. Dzisiaj pociągi, tak jak wszystko, wygładziły się, przypominają bardziej kosmiczne kapsuły, metalowe węże, smukłe i szybkie. Ale dawniej… dawniej pociąg przypominał monstrum, parujące, dymiące, syczące i huczące, rozgrzane do czerwoności – spragnione pędu i ruchu. Pociąg był niczym tytan obudzony do życia, posiadający niezwykłą moc. Olbrzym, który łapczywie pożerał ludzi i wypluwał na kolejnych stacjach, wiecznie nienasycony, wiecznie zgłodniały szybkości rozżarzonych torów.

Horror opętanych pociągów, pędzących wagonów i metalowych szyn był znakiem rozpoznawczym jednego z najwybitniejszych twórców polskiej grozy początku XX wieku, czyli Stefana Grabińskiego. Ten obraz tajemniczego pociągu i przedziału, w którym drzemie jeden niby zwyczajny, a wcale niekoniecznie pasażer, opisał w jednym ze swoich najbardziej znanych opowiadań zatytułowanym „Demon Ruchu”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „The Whisperers” Algernon Blackwood

Bombla_TheWhisperers

Życie pisarza nigdy nie jest tak usłane różami, jak mogłoby się wydawać postronnym obserwatorom, nieobeznanym z kulisami pisarskiej codzienności. Wena to kapryśna dzikuska, raz pojawia się tak po prostu, łasi się i przymila, by uciec w najmniej oczekiwanym momencie wraz z całym zapasem fabularno-konstrukcyjnych pomysłów. Pisarze bywają impulsywni, łapią inspirację za ogon i cisną do utraty tchu, gonią, gdy ucieka, a są tacy, którzy cierpliwie czekają. Oswajanie weny staje się ich rutyną. Wyczekują obrazów, małych elementów do sklejenia w całość w przyszłości. Czasami ta cierpliwość zostaje nagrodzona w bardzo niecodzienny sposób…

O pisarskich inspiracjach, o kapryśnej wenie, o pomysłach, które przychodzą ni stąd, ni zowąd napisał Algernon Blackwood w swoim krótkim opowiadaniu “The Whisperers” (dosł. „Szepczący”).

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Beczka Amontillada” Edgar Allan Poe

Bombla_BezsenneAmontillado

Amontillado, jak pewnie wiedzą wszyscy znawcy dobrych trunków i wyrafinowanych alkoholi, to bardzo cenny rodzaj hiszpańskiej sherry. Natomiast sherry to inaczej wzmocnione wino, pochodzące oryginalnie z Andaluzji, uwielbiane przez Brytyjczyków i sprowadzone przez Krzysztofa Kolumba do Nowego Świata. Co jednak jest tak wyjątkowe jeśli chodzi właśnie o Amontillado, to fakt, że mogli o nim słyszeć nie tylko koneserzy win, smakosze, czy degustatorzy, ale także czytelnicy i wielbiciele horroru, klasycznej, dobrej grozy. W kontekście nie lada mrocznym, w zasadzie to naprawdę nieprzyjemnym i śmiertelnie tajemniczym, bo Amontillado to trunek, który należy cenić, trzeba o niego dbać, przechowywać w chłodnym, suchym miejscu, na przykład w podziemiach…

O tym wyjątkowym gatunku sherry, o umiłowaniu do rzadkich alkoholi, ale przede wszystkim o strasznej zemście opowiada historia Edgara Allana Poe zatytułowana… „Beczka Amontillada”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Ring” Koji Suzuki

Bombla_BezsennaRING

Jest prawdą powszechnie znaną, że nie ma horroru straszniejszego ponad horror rodem z Japonii. Tak jakoś się złożyło w zachodnim świecie, że gdy oglądamy, czytamy, bądź gramy w grozę z Kraju Kwitnącej Wiśni, to poziom dziwności, narastającego strachu i niepokoju rośnie z każdą chwilą, niebezpiecznie oscylując na granicach szaleństwa. Chciałabym napisać, że to przesadzona opinia, jednak za każdym razem, gdy przychodzi mi zmierzyć się z horrorem japońskim, to kończy się to w moim przypadku dokładnie tak samo – traumą na najbliższe lata. W przypadku „The Grudge” nerwowo rozglądałam się po kątach sufitu. Po „Dark Water” bałam się chodzić po korytarzach w bloku. Jednak największą panikę przeżyłam po obejrzeniu ekranizacji powieści Koji Suzukiego. Bo któż nie zna Sadako, dziewczynki, która mieszka w studni? Dziewczynki, a tak naprawdę kobiety, wyjątkowej, o dość niesamowitych zdolnościach?

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Sny w Domu Wiedźmy” H.P. Lovecraft

Bombla_BezsenneSnyDomuWiedzmy

Kto regularnie odwiedza lovecraftiańskie światy ten doskonale wie, iż Arkham to dziwne i niespokojne miejsce. A kto z czytelników jeszcze nie miał przyjemności odwiedzić tego mrocznego miasta w stanie Massachusetts, ten powinien co prędzej zgłębić jego plany i poznać niezwykłą historię. Czego tu nie ma – jak przystało na uniwersyteckie amerykańskie miasteczko znajdziemy tu uczelnię właśnie, czyli słynny Uniwersytet Miskatonic i ich katedrę rzeczy niesamowitych, Stowarzyszenie Historyczne badające przeszłość miasta i okolic, oraz Szpital Psychiatryczny, znany ze swoich wyjątkowych pacjentów. Arkham to osobliwe miejsce, dawniej zwane azylem czarownic, powstałe mniej więcej w czasach polowania na wiedźmy i procesów w Salem.

To właśnie w Arkham znajduje się dom starej, legendarnej wiedźmy Keziah Manson, której udało się w tajemniczy sposób zbiec z więzienia, nakreślając nieeuklidesowe kąty na murze, unikając tym samym śmierci. W jej domu mieszka teraz Walter Gilman i popada w szaleństwo śniąc „Sny w Domu Wiedźmy”, o czym opowiedział H.P. Lovecraft.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Kobieta w Czerni” Susan Hill – recenzja

Bombla_BezsenneKobietaCzern

Mokradła, bagna, wrzosowiska, wzgórza, doliny, szczególnie te angielskie, na jednej z brytyjskich wsi, a na nich dom. Takie osamotnione, opuszczone domostwa, gdzieś na końcu świata, odcięte od cywilizacji, pełne złych wspomnień aż proszą się o swojego ducha. O zjawę, która będzie go nawiedzać, która będzie krążyć po pokojach i ciemnych korytarzach. Dmą wichry i nigdy nie jest pewne, czy to jeszcze wycie wiatru, czy wrzask osamotnionej duszy. Wiecznie siąpi deszcz, a jego bębnienie o szyby miesza się ze stukaniem mebli w pustych pomieszczeniach. Mgła osacza go z każdej strony, tworząc omamy, zaburzając percepcję, nic nie jest pewne, nic nie przypomina istoty rzeczy.

Takie właśnie domy, posiadłości, w których śmiech już dawno nie odbijał się od ścian, a ostatni raz słychać w nich było krzyki złości i rozpaczy, aż prosi się o swoją opowieść. I o nazwę, która przejdzie do legendy. Idealnym przykładem takiego opuszczonego, nawiedzonego domu jest Dom na Węgorzowych Moczarach otoczony Ławicą Dziewięciu Topielców z niesamowicie popularnej, gotyckiej powieści Susan Hill zatytułowanej „Kobieta w Czerni”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Demonolog” Andrew Pyper – recenzja

Bombla_BezsenneDemonolog

Miłość do literatury często wyraża się w takim typowym dla książkoholika marzeniu, aby przenieść się do swojego ukochanego świata, prosto z ulubionej książki. Albo, ewentualnie, aby część tego świata stała się prawdziwa, a fikcja literacka przekroczyła granice rzeczywistości. Specjaliści od literatury, szczególnie ci zafiksowani na konkretnym temacie, znawcy rzeczy i badacze jednego dzieła przez całe życie, takim właśnie marzeniem po części żyją, zawieszeni pomiędzy interpretacjami, nowymi odniesieniami, ścieżkami, które tylko oni w danej książce potrafią już odnaleźć. Tylko co jeśli wybrane przez nich dzieło to piekielne wspomnienia? Wejście w umysł samego władcy ciemności, jego wspomnień daleko, hen, wstecz aż do wygnania z boskiego Raju? Co jeśli literacka obsesja może doprowadzić do otwarcia pewnych drzwi, do pojawienia się na ścieżce czegoś, co tylko wytrwale czekało w nicości? Czegoś, co być może niegdyś wykreowane zostało w wyobraźni, jednak dzisiaj jest jak najbardziej prawdziwe?

O tym jak kanoniczne arcydzieło literatury stało się kluczem do piekielnych bram i przeniknęło do naszej rzeczywistości opowiada niezwykła powieść grozy autorstwa Andrew Pypera zatytułowana „Demonolog”.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Egzorcysta” William Peter Blatty – recenzja

Bombla_Podstawa_BezsenneEgzorcysta

Który miłośnik porządnej grozy i absolutnego straszenia nie zna kultowego już filmu z lat siedemdziesiątych, w których mała dziewczynka imieniem Regan zostaje opętana przez szalonego, perwersyjnego demona pustyni? Który koneser pysznego horroru nie widział jeszcze doskonałego obrotu głowy o sto osiemdziesiąt stopni i fontanny wymiocin z ust demona-dziewczynki? Z pewnością większość z nas, wielbicieli straszydeł wszelakich zna na pamięć klasyczny już horror reżyserii Williama Friedkina zatytułowany „Egzorcysta”, jednak myślę, że nie każdy miał do czynienia jeszcze z literackim pierwowzorem „Egzorcysty” autorstwa Williama Petera Blatty, pod tym samym tytułem, z 1971 roku. A kto nie zna tej powieści, no cóż… musi obowiązkowo nadrobić, bo to najwspanialsza groza w najczystszej postaci, która zostanie z nami na zawsze.

Czytaj dalej