„Mężczyźni, którzy nienawidzą wilków” Lars Lenth – recenzja

Opowieść o drapieżnikach i o wilkach w ludzkiej skórze w eko-kryminale autorstwa nowej norweskiej gwiazdy gatunku – „Mężczyźni, którzy nienawidzą wilków” Larsa Lentha.

Przyzwyczailiśmy się do współczesnego myślenia o wilkach, jako majestatycznych, nieokiełznanych duchach lasu, które kryją się w cieniu ostatnich puszcz, zagrożone przez chciwość i okrucieństwo współczesnego człowieka. Jednak wilk nie był od zawsze symbolem wolnej dzikiej przyrody. Były takie czasy, że wilki uznawane były za ogromne zagrożenie, a rozjuszone watahy potrafiły terroryzować całe wioski, nie tylko w Europie. Ich kły i pazury rozszarpały tysiące ludzi, a wspomnienia tych ataków trafiały do podań, baśni, legend, całych mitologii. Sytuacja zmieniła się wraz z obsesją człowieka, by wytrzebić te zwierzęta, zapanować nad lasem i dzisiaj wilki to zwierzęta zagrożone, ściśle chronione, stroniące raczej od ludzi, chociaż zdarzają się wyjątki…

Od dwustu lat wilki nie zaatakowały w Norwegii człowieka, aż do teraz. Ofiarą wygłodniałej watahy pada młoda matka, której od śmierci udaje się uratować swojego pięcioletniego synka. Okolica drży w posadach, a naprzeciw siebie stają eko-specjaliści od wilków kontra miejscowi, którzy gotowi są, by odstrzelić niebezpieczne zwierzęta. Coś jednak nie do końca się zgadza, ale na szczęście jest ktoś, kto również był świadkiem tragicznych wydarzeń i być może jemu uda się rozwiązać zagadkę. W walce o prawdę nie będzie sam.

przeł. Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska

W powieści Larsa Lentha drzemał olbrzymi potencjał, na miarę opowieści o współczesnej Bestii z Gévaudan, ale niestety „Mężczyźni, którzy nienawidzą wilków” okazał się być przeciętnym kryminałem z zacięciem eko, który miejscami zaskakuje niechlujnością narracji, dialogami, które prowadzą donikąd i karykaturalnymi postaciami, co sprawia, że sprawa, o którą walczą również wydaje się być mocno naciągana. Nie wiem, czy taki był zamysł autora, czy taki ma po prostu styl, ale fabuła na tym traci, a przesłanie rozmywa się. Najciekawszy jest tutaj konflikt, który obserwujemy i eskalację jaka zachodzi miedzy bohaterami. Fascynujące jest to, do czego są gotowi się posunąć, by udowodnić swoją rację. Człowiek jest tu prawdziwym drapieżnikiem, spragnionym krwi wilkiem, zarówno dla siebie, dla zwierząt, jak i otaczającej go przyrody.

„Mężczyźni, którzy nienawidzą wilków” mogli być wyjątkową powieścią, mogli zapowiadać faktyczny wzlot nowej gwiazdy norweskiego kryminału, a wyszło przeciętnie. Tylko ten skowyt wilków przyciąga.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Literackim. <3


**Zapraszam na filmik i na KONKURS!

Dodaj komentarz