Bezsenne Środy: „Folk” Tomasz Czarny & Marcin Piotrowski | KONKURS!

Leśne ostępy na bieszczadzkim odludziu, ludzka rzeźnia i rodzina kanibali, czyli horror ekstremalny w najlepszym wydaniu – „Folk” Tomasza Czarny i Marcina Piotrowskiego.

Z horrorem ekstremalnym jest jak z operą – jedni z obrzydzeniem odwrócą głowy, przełykając gorzkiego pawia, a inni pokochają go już od pierwszych chwil, od pierwszych strumieni krwi, od pierwszych opisów makabrycznej jatki. To podgatunek grozy, który wymaga specyficznej „wrażliwości”, a raczej odporności na wszystko to, co należy do tematyki tabu, a co horror ekstremalny z samego swojego założenia nagina i przekracza, by móc w pełni ujawnić całe swoje perwersyjne oblicze.  Teatr okrucieństwa, przesyt potworności, hardcore przemocy – czytelnika czeka pławienie się w nadmiarze, w galonach juchy,  w tonach wnętrzności. Kto jest na to gotowy, ten przepadnie bez reszty. Czytaj dalej

„Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm – recenzja

Historia pisarskich obsesji, małżeńskiego kryzysu i morderczych demonów ukrytych na dnie wyobraźni – „Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm.

Dawno temu zawód pisarza naznaczony był aurą romantyczności. Pisarz jawił się jako postać niemal mityczna, symboliczna, za którą szła nieskończona fantazja i czysty, nieskażony intelekt. Przez lata pisarze pokazywani byli właśnie z takiej perspektywy i dopiero wraz z popularyzacją gatunku jakim jest groza, horror i thriller ten portret nieco się odmienił, przekształcił, zdewaluował. Mit ten obalił chociażby Stephen King, który do literatury wprowadził pisarzy ogarniętych manią, zagubionych między światem realnym a światem wyobraźni, niebezpiecznych zarówno dla samych siebie, jak i dla tych, którzy podejdą za blisko. K.C. Hiddenstorm poszła śladami Króla Horroru… Czytaj dalej

Bezsenne Środy: TOP 7 potworów

Potwór. Ten, którego boimy się ponad wszystko inne. Ciemność wewnątrz nas. Każdy ma taką bestię, która siedzi w jego głowie i czasami potrafi przybrać najdziwniejsze formy. Ujawnia się wtedy, gdy najmniej tego oczekujemy, nagle wyskakuje znienacka z najgłębszych pokładów umysłu… Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „UPIORNA OPOWIEŚĆ” Peter Straub – recenzja & PATRONAT!

Opowieść o duchach, opowieść o upiorach, horror, który skrywa w sobie syntezę całego gatunku i składa hołd klasyce opowieści gotyckich, a jednocześnie umyka jednoznacznej klasyfikacji – „Upiorna opowieść” Petera Strauba.

Opowieść o duchach – wydawać, by się mogło, że nie ma nic prostszego. Ale jak to zrobić, by taka opowieść opowiadała o zjawach, o potworach, ale także o tym, co siedzi wewnątrz człowieka, by jednocześnie straszyła i poruszała najgłębsze struny w sercu, by czytelnik płynął w jej nurcie od początku do samego końca, czerpiąc czystą przyjemność z niezbadanych ścieżek i znanych tropów, które autor ukrył za każdym zakrętem? Peter Straub dokonał niemożliwego, snując grozę totalną, nieprzeniknioną, tak tajemniczą, że nienazwaną – horror, którym jesteśmy my sami, opowieść o sile opowieści… Czytaj dalej

Te opowieści o przemijaniu musisz znać!

Moi Drodzy,

To już na Wielkim Buku coroczna tradycja! Kiedy za oknem snują się mgły, gdy przenikliwe wiatry hulają, waląc w okiennice, pożółkłe liście tańczą swój ostatni taniec, a deszcz bębni nocami o szyby to znaczy, że zbliża się jedyna taka noc w roku, noc, kiedy przesłona pomiędzy światem żywych i umarłych jest najcieńsza. Noc, podczas której każda godzina jest godziną wilka, każdy cień na ścianie może nie być tym, czym się wydaje. W tę właśnie noc lepiej nie zaglądać pod łóżko, w oknie zapalić latarenkę, może nawet wydrążyć prześmiewczą dynię, by wszystko to, co krąży wokół wiedziało, że są dla nich miejsca niedostępne, progi, których przestąpić nie mogą. Wigilia Wszystkich Świętych, czyli HALLOWEEN! Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Omen” David Seltzer | KULTOWY PATRONAT

„Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.”

Szóstego dnia, szóstego miesiąca, o szóstej godzinie przychodzi na świat potomek antychrysta, a biblijna przepowiednia ziszcza się w kultowej już powieści grozy „Omen” Davida Seltzera.

Dziecko to radość. Dziecko to błogosławieństwo. Dziecko to największe szczęście rodziców. Tym bardziej, jeśli długo wyczekiwane, wyproszone, takie, które pojawia się po latach męczarni, wzajemnych oskarżeń i wylanych łez. Dziecko to istota z gruntu niewinna, nieskalana, czysta jak anioł, której motywy nigdy nie są kierowane okrucieństwem, nigdy nie mają niegodziwego podłoża. Dziecku trzeba ufać, trzeba wierzyć jego słowom, bo nie jest zdolne do kłamstwa, nie rozumie mechanizmów, jakie kierują dorosłym człowiekiem. Tak przynajmniej mówią. Taka panuje powszechna opinia. Dlatego kiedy pojawia się dziecko-potwór, tak trudno pokonać kulturowe tabu… Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Manitou” Graham Masterton | druga szansa!

Indiański szaman z XVI wieku odradza się na Manhattanie lat 70., by siać swoją zemstę w „Manitou” Grahama Mastertona.

Istnieje horror, który ma straszyć. Taki, który ma szczerze przerażać, na każdym kroku. Istnieje również groza, która ma sączyć lęk do serca czytelnika. Powolutku, po cichutku, tak, że zanim się zorientuje już ledwo oddycha z niepokoju. Ale istnieje też horror, który ma… bawić. Jego lektura ma sprawiać czystą, niczym nieprzerwaną frajdę wypełnioną po brzegi przerysowaną fabułą, wyolbrzymionymi dialogami, absurdem, który goni absurd. To horror klasy B, czasami C, który satysfakcję sprawi jedynie tym, którzy wiedzą czego po nim oczekiwać. A po „Manitou” Mastertona, dla przykładu, można spodziewać się trzystuletniego Indianina, który wykluwa się z guza na ciele młodej kobiety… Czytaj dalej

Klasyka grozy na jesień (poczytaj za darmo!)

Jesień to wymarzona pora roku dla wszystkich miłośników horroru i grozy.

To czas mgły sunącej po wilgotnych, skąpanych w błocku ulicach, huczącego o parapety deszczu, który zniekształca głosy i obrazy, hulającego wiatru, do którego tańczą wirujące liście. Nadchodzi Wigilia Wszystkich Świętych, Święto Zmarłych, Zaduszki i Dziady, pogańskie Samhein i pożegnanie lata… Czytaj dalej

Bezsenne Środy: HORRORY DLA AMBITNYCH

Wszyscy czegoś się boją. To oczywiste.

Nigdy nie ma sensu wierzyć tym najodważniejszym herosom, którzy z narowistą odwagą stawiają czoła rzeczywistości, udając, że nic ich nie rusza. Bo strach to uczucie subiektywne i w jednych dreszcze obawy wywoła ciemność, w innych rozmyślania o śmierci. Nie ma na świecie twardzieli, których nie ruszy nic. Ot, natura człowieka. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Pudełko z guzikami Gwendy” Stephen King i Richard Chizmar – recenzja

Nie Kochani, to nie będzie horror, to będzie jedynie lekki powiew grozy, jednak w jak najlepszym stylu prosto od Króla Horroru Stephena Kinga i Richarda Chizmara – „Pudełko z guzikami Gwendy”.

Co byś zrobił, gdybyś mógł zrobić wszystko? Tak, dobrze przeczytałeś – WSZYSTKO? Gdyby jednym ruchem palca można było zniszczyć pół świata, obrócić jakiś kawałek ziemi w pył, albo, mniej ambitnie, posłać kogoś do piachu, kogoś, kto robi problemy, nie jest lubiany, szuka guza? To wielka odpowiedzialność taki guzik, niekończąca się liczba wyborów i ścieżek, które zawsze mają po kilka możliwych rozwiązań. Mając taki guzik pod ręką każdy kolejny krok nabiera znaczenia, każda sytuacja ma wiele możliwych wyjść. To niespotykana moc, potężna siła.

A teraz wyobraźcie sobie, że guzików jest kilka! Czytaj dalej