Bezsenne Środy: „Letnia noc” Dan Simmons – recenzja

Garstka dzieciaków stawia czoło siłom ciemności w przygodowej powieści grozy, która podobno zainspirowała twórców serialu Stranger Things – „Letnia noc” Dana Simmonsa.

Kusi mnie, żeby napisać – a miało być tak pięknie. Bo mogło być pięknie. Naprawdę…

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Nie otwieraj oczu” Josh Malerman – recenzja

"Nie otwieraj oczu" Josh Malerman

Horror, który wdarł się z impetem na listy amerykańskich bestsellerów, co nie jest łatwym wyzwaniem dla grozy, a którego ekranizacja na Netflixie przyciąga kolejnych widzów – „Nie otwieraj oczu” Josha Malermana.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: JAK ZABIJA ZIMA?

Zima w horrorze

Zima… Nam, książkoholikom, zima kojarzy się z czasem niemal magicznym – wyciągamy ciepłe skarpety, urocze kubeczki do gorącej czekolady, mięciuchne koce, a potem zaszywamy się z książką w dłoni, pielęgnujemy swojego wewnętrznego hobbita i rozmyślamy o bałwankach, świeżym śniegu i wypadzie na sanki.

Tylko, że zima to nie tylko bałwanki, świeży śnieżek i wypad na sanki… O nie. Zima ZABIJA! Zabija okrutnie i bez wahania. Mimo, że większość z nas nie znosi upałów, a ja sama darzę zimę wyjątkową sympatią, to właśnie zimą drastycznie wzrastają w Europie wskaźniki umieralności.

Czytaj dalej

Najlepsze horrory 2018 – TOP 10

Moi Drodzy,

Nadeszła znienacka, wyczołgała z czeluści, wysunęła z głębin swoje lepkie, czarne macki, łypnęła złowrogo z ciemności – OSTATNIA Bezsenna Środa tego roku!

Nie mam pojęcia, kiedy minął ten rok, dokąd i kiedy przeleciały te wszystkie dni, tygodnie, miesiące! I to chyba jest najbardziej przerażające teraz, kiedy nieuchronnie zbliżamy się do końca i orientujemy się, że nie ma nawet czasu, żeby bawić się w poszukiwanie straconego czasu!
Lepiej zerknąć przez ramię w cienie przeszłości i wyłowić najlepsze i najstraszniejsze bezsenne kąski, a tych 2018 zapewnił nam w bród! Bezsenne Środy obfitowały w smakowite tytuły, które straszyły pysznie i dręczyły wyobraźnię, zapewniając czytelnikom koszmary i niepokojące myśli przez niekończące się noce.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Folk” Tomasz Czarny & Marcin Piotrowski | KONKURS!

Leśne ostępy na bieszczadzkim odludziu, ludzka rzeźnia i rodzina kanibali, czyli horror ekstremalny w najlepszym wydaniu – „Folk” Tomasza Czarny i Marcina Piotrowskiego.

Z horrorem ekstremalnym jest jak z operą – jedni z obrzydzeniem odwrócą głowy, przełykając gorzkiego pawia, a inni pokochają go już od pierwszych chwil, od pierwszych strumieni krwi, od pierwszych opisów makabrycznej jatki. To podgatunek grozy, który wymaga specyficznej „wrażliwości”, a raczej odporności na wszystko to, co należy do tematyki tabu, a co horror ekstremalny z samego swojego założenia nagina i przekracza, by móc w pełni ujawnić całe swoje perwersyjne oblicze.  Teatr okrucieństwa, przesyt potworności, hardcore przemocy – czytelnika czeka pławienie się w nadmiarze, w galonach juchy,  w tonach wnętrzności. Kto jest na to gotowy, ten przepadnie bez reszty. Czytaj dalej

„Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm – recenzja

Historia pisarskich obsesji, małżeńskiego kryzysu i morderczych demonów ukrytych na dnie wyobraźni – „Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm.

Dawno temu zawód pisarza naznaczony był aurą romantyczności. Pisarz jawił się jako postać niemal mityczna, symboliczna, za którą szła nieskończona fantazja i czysty, nieskażony intelekt. Przez lata pisarze pokazywani byli właśnie z takiej perspektywy i dopiero wraz z popularyzacją gatunku jakim jest groza, horror i thriller ten portret nieco się odmienił, przekształcił, zdewaluował. Mit ten obalił chociażby Stephen King, który do literatury wprowadził pisarzy ogarniętych manią, zagubionych między światem realnym a światem wyobraźni, niebezpiecznych zarówno dla samych siebie, jak i dla tych, którzy podejdą za blisko. K.C. Hiddenstorm poszła śladami Króla Horroru… Czytaj dalej

Bezsenne Środy: TOP 7 potworów

Potwór. Ten, którego boimy się ponad wszystko inne. Ciemność wewnątrz nas. Każdy ma taką bestię, która siedzi w jego głowie i czasami potrafi przybrać najdziwniejsze formy. Ujawnia się wtedy, gdy najmniej tego oczekujemy, nagle wyskakuje znienacka z najgłębszych pokładów umysłu… Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „UPIORNA OPOWIEŚĆ” Peter Straub – recenzja & PATRONAT!

Opowieść o duchach, opowieść o upiorach, horror, który skrywa w sobie syntezę całego gatunku i składa hołd klasyce opowieści gotyckich, a jednocześnie umyka jednoznacznej klasyfikacji – „Upiorna opowieść” Petera Strauba.

Opowieść o duchach – wydawać, by się mogło, że nie ma nic prostszego. Ale jak to zrobić, by taka opowieść opowiadała o zjawach, o potworach, ale także o tym, co siedzi wewnątrz człowieka, by jednocześnie straszyła i poruszała najgłębsze struny w sercu, by czytelnik płynął w jej nurcie od początku do samego końca, czerpiąc czystą przyjemność z niezbadanych ścieżek i znanych tropów, które autor ukrył za każdym zakrętem? Peter Straub dokonał niemożliwego, snując grozę totalną, nieprzeniknioną, tak tajemniczą, że nienazwaną – horror, którym jesteśmy my sami, opowieść o sile opowieści… Czytaj dalej

Te opowieści o przemijaniu musisz znać!

Moi Drodzy,

To już na Wielkim Buku coroczna tradycja! Kiedy za oknem snują się mgły, gdy przenikliwe wiatry hulają, waląc w okiennice, pożółkłe liście tańczą swój ostatni taniec, a deszcz bębni nocami o szyby to znaczy, że zbliża się jedyna taka noc w roku, noc, kiedy przesłona pomiędzy światem żywych i umarłych jest najcieńsza. Noc, podczas której każda godzina jest godziną wilka, każdy cień na ścianie może nie być tym, czym się wydaje. W tę właśnie noc lepiej nie zaglądać pod łóżko, w oknie zapalić latarenkę, może nawet wydrążyć prześmiewczą dynię, by wszystko to, co krąży wokół wiedziało, że są dla nich miejsca niedostępne, progi, których przestąpić nie mogą. Wigilia Wszystkich Świętych, czyli HALLOWEEN! Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Omen” David Seltzer | KULTOWY PATRONAT

„Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.”

Szóstego dnia, szóstego miesiąca, o szóstej godzinie przychodzi na świat potomek antychrysta, a biblijna przepowiednia ziszcza się w kultowej już powieści grozy „Omen” Davida Seltzera.

Dziecko to radość. Dziecko to błogosławieństwo. Dziecko to największe szczęście rodziców. Tym bardziej, jeśli długo wyczekiwane, wyproszone, takie, które pojawia się po latach męczarni, wzajemnych oskarżeń i wylanych łez. Dziecko to istota z gruntu niewinna, nieskalana, czysta jak anioł, której motywy nigdy nie są kierowane okrucieństwem, nigdy nie mają niegodziwego podłoża. Dziecku trzeba ufać, trzeba wierzyć jego słowom, bo nie jest zdolne do kłamstwa, nie rozumie mechanizmów, jakie kierują dorosłym człowiekiem. Tak przynajmniej mówią. Taka panuje powszechna opinia. Dlatego kiedy pojawia się dziecko-potwór, tak trudno pokonać kulturowe tabu… Czytaj dalej