
Z okazji Dnia Języka Ojczystego nowa odsłona filmu z cyklu Czytajmy Polskich Autorów w… kryminalnej odsłonie!
Czytaj dalej
Z okazji Dnia Języka Ojczystego nowa odsłona filmu z cyklu Czytajmy Polskich Autorów w… kryminalnej odsłonie!
Czytaj dalej
Moi Drodzy,
Rok 2018 dobiega końca i co to był za rok na Wielkim Buku! Pełen wyzwań, niesamowitych spotkań, doświadczeń i prób! Rok NIESAMOWITY! Rok NIEZWYKŁY! Wybaczcie egzaltację, ale przy tym podsumowaniu nie potrafię inaczej w moim sercu gości wdzięczność za każdy kolejny dzień, za wszystkie minione chwile.
Czytaj dalej
Moi Drodzy,
Dzisiaj na Wielkim Buku tak długo wyczekiwana odpowiedź na jedno z najczęściej zadawanych przez Was pytań:
Olga, jak ty to robisz, że czytasz tak dużo książek?
Czytaj dalej
Moi Drodzy,
Dzisiaj w ramach cyklu Wielkobukowych wywiadów poznajcie jednego z najciekawszych młodych twórców krwawych kryminałów i thrillerów. Przed Wami:

Legenda? Mistyfikacja? Spotworniała rzeczywistość? Szczelina Jozefa Kariki to najbardziej przerażający horror, jaki przyszło mi przeczytać, bo nosi w sobie znamiona prawdy, a kto pamięta Strach (recenzja TUTAJ) tego samego autora,ten odnajdzie w tej opowieści wiele wspólnych motywów
Gdy zderzysz się z absurdem, to przeczołga cię, nawet nie będziesz wiedział kiedy. Najgorzej, gdy dodatkowo łączy się on z czymś nieznanym. Taka kombinacja może rozłożyć człowieka na łopatki.

Miłość, wielka historia i niesamowita słowiańszczyzna, a wszystko to w dwutomowej sadze obyczajowo-historycznej Moniki Rzepieli Słowiańskie siedlisko oraz Słowiańskie siedlisko. Dar Rzepki.
Kiedy spoglądali w taflę wody zbyt długo, mogli przywołać topielicę i zatracić się w jej spojrzeniu. Kiedy kąpali się w tuż przed Nocą Kupały złośliwy wodnik mógł wciągnąć ich w wodne odmęty. Kiedy pracowali w polu w upalne dni musieli zważać na południcę, by nie odebrała im życia w wysokiej trawie. Kiedy słońce było bogiem, spoglądali w jego tarczę z radością i uniesieniem. Oddawali hołd pradawnej puszczy, która dawała im życie, z lękiem poszukiwali żmij pod nogami, by nie zabrała ich do krainy umarłych, z wdzięcznością spoglądali na ziemię wokół, która karmiła ich o każdej porze roku. Słowianie.

Iga Karst opowiada historię zbrodni, nad którą unosi się duszący, słodki zapach orchidei w kryminale familijnym z wątkami obyczajowymi Zapach prawdy.
Nie ukrywam, że brutalne thrillery po brzegi wypełnione przemocą i makabrą to mój książkowy chleb powszedni. Podczas lektury przechodzą dreszcze obrzydzenia, dusi w żołądku ze strachu i niepokoju, ale brnę naprzód,bo lubię ten ścisk, lubię kiedy przekracza się pewne literackie granice. Bywają jednak takie dni, kiedy co za dużo to niezdrowo i nawet ja zwyczajnie czuję, że trzeba odpocząć, odsapnąć od zwyrodnialstwa. A mimo to, potrzeba tajemnicy siedzi głęboko w środku i nie umiem się jej pozbyć. Co robić? W takie dni sięgam albo po sprawdzoną klasykę albo po lektury, które wiem, że mają dla mnie porządny sekret, mają zbrodnię, ale nie zaleją mnie wiadrem krwawej breji niczym zaskoczoną obrotem wypadków Carrie. Powieść Igi Karst należy właśnie do takich lektur.
![]()
Pięćdziesiąt historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu przedstawia w Kosmicznych dziewczynach inna kosmiczna dziewczyna, czyli Libby Jackson.
A kim jest Libby Jackson, zapytacie? To jedna z czołowych brytyjskich specjalistek w dziedzinie załogowych lotów kosmicznych, która na co dzień zajmuje stanowisko kierowniczki programu lotów załogowych i mikrograwitacji w narodowej agencji kosmicznej Wielkiej Brytanii. Od dziecka spoglądała w gwiazdy, fascynował ją wszechświat, cierpliwie uczyła się i obserwowała zmiany zachodzące na świecie w temacie dominacji kosmosu. W wieku siedemnastu lat, dzięki zaangażowaniu i determinacji udało jej się wyjechać na staż do NASA, a potem kontynuowała naukę, by trafić wreszcie do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Stamtąd jej kariera rozwinęła się w zaskakującym tempie pracowała jako instruktorka, kontrolerka, promotorka edukacyjna i wreszcie została kierowniczką lotu w misjach na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Czytaj dalej
![]()
Czy warto czytać poezję? Czytaj dalej
![]()
Moi Drodzy,
Czy to możliwe, że maj już na półmetku, a jeszcze nie zdążyłam podzielić się z Wami wrażeniami z kwietniowego zaczytania? Tak nie może być czas nadrobić zaległości! Czytaj dalej