„Surogatka” Louise Jensen – recenzja

Popkultura nie boi się trudnych tematów. Nie stroni od ludzkiego cierpienia, od niewyobrażalnego bólu, od tego, co traumatyczne, a co zniszczony umysł pragnie odrzucić w kąt, wyprzeć w najdalsze zakątki podświadomości. Filmy, książki, gry… Żaden temat nie jest tabu, nawet tak dramatyczny, tak nieustępliwie rozpaczliwy, jak niemożność poczęcia, jak utrata dziecka, jak walka o macierzyństwo. A z tym problemem walczy niejedna kobieta, niejednokrotnie przegrywając bitwę za bitwą. Niektóre poddają się, godzą ze stanem rzeczy i odwracają uwagę, by szukać ukojenia gdzie indziej. Inne nie potrafią pogodzić się z porażką i będąc gotowymi na wszystko, by zostać matką, brną naprzód nie przyjmując przegranej do wiadomości.

O pragnieniu macierzyństwa silniejszym od wszelkich innych uczuć i o desperacji, która prowadzi do tragedii opowiada przejmujący thriller Louise Jensen – „Surogatka”. Czytaj dalej

„Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy” Fiona Sussman – recenzja

Nie zabijaj! To najbardziej uniwersalny z przekazów światowych religii i filozofii. To kantowskie prawo moralne we mnie. Bez względu na wyznawaną wiarę, bez względu na wyznawany system filozoficzny, bez względu na epokę historyczną, w której przyszło nam żyć. To granica pomiędzy człowiekiem a bestią. Między istotą myślącą a potworem. To ważny element tego, co sprawia, że jesteśmy ludźmi. Kto pozbawia życia drugiego człowieka dla własnej satysfakcji, ze zwyrodniałej potrzeby, dla czystej zabawy i przyjemności traci pierwiastek ludzki. Dla takich czynów nie ma usprawiedliwienia. Przeszłość, kontekst historyczny, niesprawiedliwość dziejowa nie mają żadnego znaczenia, gdy pojawia się podejmowana indywidualnie zbrodnia. A tam, gdzie zbrodnia, gdzie celowe okrucieństwo człowieka przeciw drugiemu człowiekowi, tam kara jest jedynym rozwiązaniem. Nie trzeba niczego wybaczać.

Pytania natury moralnej stawia czytelnikowi Fiona Sussman w postmodernistycznej opowieści kryminalnej „Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy”, nagrodzonej The Ngaio Marsh Award 2017 za najlepszy kryminał w Nowej Zelandii. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „13 minut” Sarah Pinborough – recenzja

13 MINUT Sarah Pinborough (Recenzja książki)

Paradoksalnie, „trzy” nie jest wcale idealną cyfrą. Wbrew kosmicznemu porządkowi. Wbrew ustalonym regułom. Trzy to zawsze jest za dużo albo za mało. Trzy to niepewność, chybotliwość, rozedrganie. Nawet małe dzieci przesiadają się ze swoich trójkołowców, gdy już osiągną równowagę. W związkach międzyludzkich „troje” oznacza pytania, podejrzenia, niepokoje. A w dziewczęcej przyjaźni? To zwiastun prawdziwych kłopotów.

Przekonały się o tym boleśnie bohaterki pasjonującego dreszczowca spod pióra Sary Pinborough, gdy jedna z nich umarła na „13 minut”. Po tym już nic nie było takie jak wcześniej. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Dół” Pyun Hye-Young – recenzja

DÓŁ Pyun Hye-Young

Śpiączka. Paraliż. Niemoc wykonania ruchu. A umysł żyje, oczy patrzą, strach rodzi się w sercu. Ten motyw stanowi jeden z najmroczniejszych, najbardziej niepokojących motywów wykorzystywanych w horrorze i thrillerze. Jak bronić się przed przemocą, kiedy ciało odmawia posłuszeństwa? Kiedy człowiek uwięziony jest wewnątrz skołatanego umysłu i z rosnącym przerażeniem obserwuje powolny rozkład własnego ciała? Kiedy nie został już nikt, kto mógłby pomóc?

O wypadku, który odbiera ciało, o samotności i prawdzie, przed którą nie ma odwrotu opowiada poruszający thriller psychologiczny prosto z Korei Południowej, od pisarki, która zdążyła już porazić nas „Popiołem i czerwienią”. Teraz nadszedł czas na „Dół” Pyun Hye-Young. Czytaj dalej

Kryminalnie Bezsenne Środy: „Zastrzyk śmierci” Małgorzata Rogala – recenzja

Mogłoby się wydawać, że dobry kryminał, to jedynie mocna, porządna zbrodnia, która swoją drastycznością oddziałuje na wyobraźnię i przenika do czytelniczej podświadomości. Zbrodnia, za którą kryje się zwyrodniały morderca o chorych ambicjach i spotworniałych motywach. Kiedy na myśl przychodzi kryminał, to raczej jego tło czy fabularna baza są ostatnimi skojarzeniami, a przecież literatura gatunkowa ostatnich lat udowadnia, że coraz częściej to właśnie kryminał nakierowany na problemy społeczne, na tematykę wychodzącą poza samo śledztwo robi na czytelniku największe wrażenie. I w bolesny sposób odnosi się do codziennego życia.

Dobrze wie o tym Małgorzata Rogala, która w swojej najnowszej odsłonie serii o Agacie Górskiej i Sławku Tomczyku, zatytułowanej „Zastrzyk śmierci” przygląda się polskiemu rynkowi pracy. Czytaj dalej

„Biały latawiec” Ewelina Matuszkiewicz ❤ PATRONAT

Z małymi miasteczkami nigdy do końca nie wiadomo. Na pierwszy rzut oka, szczególnie letnią porą, kiedy łąki wokół rozkwitają kwieciem, sosny w lesie rozpachnione są żywicą, a urocze domki nachylają się do rozbielonych płotków, wydaje się, że nie ma drugiego tak idyllicznego miejsca na ziemi. Przejezdny zatrzymuje się na chwilkę w miejscowej karczmie, podziwia rękodzieło, smakuje przysmaki, witają go i żegnają słodkie uśmiechy i jedzie dalej oniemiały z zachwytu. A ktoś inny przyjeżdża tutaj na dłużej, zagnieżdża się powolutku i odkrywa to drugie, sekretne oblicze miasteczka. Tajemnice, pradawne układy, obietnice przekazywane z dziada pradziada. Nigdy nic nie wiadomo.

Takim miejscem są Kozienice widziane oczami debiutującej pisarki Eweliny Matuszkiewicz, które odkrywają powoli swoje karty w „Białym latawcu”. Czytaj dalej

„Dwa Oblicza” Agnieszka Bednarska 🖤 PATRONAT & RECENZJA

Nigdy nie ufaj nieznajomym! Nie rozmawiaj z obcymi! Nie daj się wciągnąć w ich pogmatwaną grę! Uczymy się tego od dziecka, pochłaniamy opowieści o złych wilkach, które kryją się za drzewami, łypią wygłodniałymi oczami i szukają ofiar, chowając naostrzone kły za fałszywym uśmiechem. A mimo wszystko, kiedy spoglądamy ufnie w błękitne oczy przyszłego oprawcy, nie widzimy, że za nimi kryje się ciemność absolutna, tak głęboka i pełna wewnętrznego mroku, że nigdy nie chcielibyśmy go przeniknąć. Kiedy te oczy zasuną się mgłą, wychodzą z cienia potwory, przeszłość uśpiona, tajemnice, których nikt nie powinien rozgrzebywać, samotność we własnym nieszczęściu… I wtedy już wiemy, że mama miała rację. Ale jest za późno –wpadliśmy w sidła swojej naiwności.

Tak jak bohaterka fascynującego dreszczowca Agnieszki Bednarskiej, której przyszło stać się ofiarą kogoś, kto sam dawniej walczył o swoje życie. Kobiety o „Dwóch obliczach”. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „STRACH” Jozef Karika 🖤 PATRONAT

Las. Las spowity śniegiem. Uśpiony i tajemniczy. Wirujące płatki śniegu, uginające się pod białym ciężarem gałęzie, cisza tak przejmująca, że aż dudni w uszach. W pełnym słońcu skrzy się, niczym pokryty milionami maleńkich diamentów, ciemną nocą wydaje się być skomplikowanym labiryntem, który wciąga w swoje głębiny. Czasami coś odezwie w  tej zimowej głuszy, przetnie ten cichy zakątek. Ptak stęskniony wiosny, samotne wycie wilka, jeleni krzyk… A czasami usłyszeć można śpiew. Odległy, kuszący, przejmujący. Dziecięcy głos, który niesie się pośród leśnej ściany. W takich chwilach las nie jest już tajemniczy, ale potworny, nie ma już urokliwego, migotliwego labiryntu, ale pułapka i rozdziawiona paszcza, która tylko czeka na swoje ofiary. Do takiego lasu nie można wchodzić, nigdy, za wszelką cenę.

W taką zasadzkę, niczym w sieci leśnego Szczurołapa, wpadają bohaterowie powieści grozy, która potrafi spędzić sen z powiek, która przenika do podświadomości, która hipnotyzuje przerażeniem – „Strach” Jozefa Karika. Czytaj dalej

„Annabelle” Lina Bengtsdotter – recenzja

O takich dziewczynach mówi się łatwa, rozpustna, latawica. O takich dziewczynach powtarza się plotki zasłyszane w miejscowym sklepiku, pod suszarkami u fryzjera, w blokowej windzie. Za takimi dziewczynami gwiżdżą barowe pijaczki, oblepiają je wzrokiem pożądliwe spojrzenia mężczyzn o zbyt wybujałej wyobraźni, sunie za nimi chichot pruderyjnych świętoszek i krzywe spojrzenia starszych, bogobojnych pań. Kiedy takie dziewczyny znikają bez słowa, kiedy przytrafia się im coś potwornego, kiedy stają się ofiarami prawdziwego zła, to mimo wszystko – każdy gotowy jest rzucić pierwszy kamieniem. Same sobie na to zasłużyły… Mantra tych, którym wydaje się, że mogą wszystko.

Taka dziewczyna została bohaterką kryminału okrzykniętego Najlepszym Kryminalnym Debiutem – „Annabelle” Liny Bengtsdotter. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „CIEMNA STRONA. MUD VEIN” Tarryn Fisher 💀 recenzja & patronat

Niewola. To największy koszmar jednostki. Zniewolenie. Więzienie. Pozbawienie możliwości decydowania o sobie. Kraty, barykady, mury i druty – kiedy jesteś i żyjesz, ale nie możesz wyjść, nie możesz ruszyć przed siebie, kiedy ktoś bacznie obserwuje, śledzi twój ruch, ogranicza twoją przestrzeń. A ty jesteś bezbronny, bezwolny… Najpierw przychodzi bunt, wściekłość, agresja, potem apatia, na koniec swoiste otępienie i pogodzenie się z losem. Jak u tego szpaka w opowieści Laurence’a Sterne’a – nie możesz wyjść i nic na to nie poradzisz… Kiedy człowiek zostanie porwany wszystko traci sens. Pozostaje walka o wolność, o oddech, o życie pozbawione więzów. Ale co zrobić, kiedy te więzy tworzymy sobie sami?

Tarryn Fisher to mistrzyni thrillerów psychologicznych i wędrówek w głąb samego siebie. Nie inaczej jest z powieścią „Mud Vein. Ciemna strona”. Czytaj dalej