„Zgadnij kto” Chris McGeorge – recenzja PRZEDPREMIEROWA

Jeden pokój, jeden trup, sześciu podejrzanych i tajemnice przeszłości, czyli kryminał w klasycznym stylu od debiutującego w literaturze pisarza Chrisa McGeorgea Zgadnij kto.

Ale to już było! Było tyle już razy, na tyle przeróżnych sposobów, że aż szkoda gadać, szkoda o tym pisać, wszystko jest jasne w tej sprawie. A mimo wszystko motyw ten powraca, nawraca, kręci się w popkulturze, przetwarza i modyfikuje na potrzeby mijających epok. I pozostaje niezmiennie popularny, nośny i poczytny, a jeśli coś się sprawdza, jeśli coś cieszy, bawi i przynosi zyski sprzedaży, to nie warto tego zmieniać. Tylko odświeżać od czasu do czasu, dodawać do bazowego schematu indywidualne elementy, ciekawe wątki, motywy wyróżniające, a czytelnicy zawsze się znajdą. Taką bezpieczną ścieżką poszedł w swojej debiutanckiej powieści Chris McGeorge i udało mu się osiągnąć sukces. Czytaj dalej

„Złe towarzystwo” Robyn Harding – recenzja

Pełna intryg i kłamstw historia, która obnaża ludzką naturę w dramacie rodzinnym Złe towarzystwo Robyn Harding.

Złe towarzystwo zawsze jest wszystkiemu winne. Co niedobre, krzywdzące, niemoralne to nie my, to ktoś inny, ktoś, kto przyszedł, przekonał nas, namówił do grzechu. Jakiś diabeł w ludzkiej skórze, któremu zależy na naszej porażce, by zniszczyć nasze perfekcyjnie utkane życie, czystą duszę i nieskalaną osobowość. Złe towarzystwo może być każdym. A to kolegą, który zaprosił na firmową imprezę prostytutkę i tak jakoś wyszło. A to przyjaciółką, która postawiła o jednego drinka za dużo i wsiadła za kierownicę samochodu. Nastolatką, która nie umiała powiedzieć nie na urodzinach koleżanki A potem lawina kłamstw, półprawd, snutych teorii i czająca się paranoja. Gdyby nie złe towarzystwo, to nigdy by do niczego nie doszło. Czytaj dalej

„Bunt Starych Bogów” Tomasz Stężała – FENOMENALNY PATRONAT!

Nadszedł czas, by powrócić do średniowiecznego Elbinga i dołączyć do wyprawy krzyżowej przeciw pogańskim plemionom na wschodzie. Coś się kończy, coś się zaczyna w kontynuacji fenomenalnej Wojny Bogów Tomasza Stężały (recenzja TUTAJ) Bunt Starych Bogów.

Niewielu czytelników z pewnością zdaje sobie sprawę, że wyprawy krzyżowe to nie tylko rozpalone do białości piaski pustyń wschodu, to nie tylko trwające całe wieki zdobywanie, utrata i ponowne odbijanie Jerozolimy, to nie tylko Ziemia Święta i muzułmańskie hordy, ale także daleka, jakże wtedy odległa zimna północ. Na dzisiejszych ziemiach północnej Polski rozgrywały się krwawe walki i wieloletnie konflikty zwane bałtyckimi wyprawami krzyżowymi, prowadzone przez katolickich królów Danii i Szwecji oraz niemieckie zakony rycerskie, jak Zakon Kawalerów Mieczowych i Zakon Krzyżacki. Ich celem było pokonanie pogańskich ludów zimnej Europy, zamieszkałych wokół Morza Bałtyckiego, w tym Prusów i Jaćwięgów. Czytaj dalej

„Oblubienica Morza” Michelle Cohen Corasanti & Jamal Kanj- recenzja

Autorka bestsellerowej powieści Drzewo migdałowe Michelle Cohen Corasanti wspólnie z Jamalem Kanjem snują opowieść o miłości, która nie zna podziałów w Oblubienicy morza.

Nie sposób w kilku słowach wyjaśnić wszystkich aspektów konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Konfliktu, który trwa już od dziesiątek lat, a który ujawnia się w polityczno-społecznych napięciach, buntach i zamachach pomiędzy Arabami i Żydami na Bliskim Wschodzie. To konflikt nie tylko na tle religijnym czy etnicznym, ale przede wszystkim o wymiarze terytorialnym. Wszystko zaczęło się od idei silniejszej niż wszystkie inne prawa pragnienia utworzenia niezależnego państwa Izrael. To jedynie zalążek, jedynie podstawowe założenie konfliktu, który kosztował życie i szczęście tysięcy ludzi na całym świecie. O tym konflikcie i ludziach, którzy sprzeciwili się mu za wszelką cenę opowiada Oblubienica Morza. Czytaj dalej

Wyjątkowy wywiad z ANNIE PROULX

Moi Drodzy!

To historyczna chwila dla Wielkiego Buka oraz dla wszystkich moich czytelników! Mam zaszczyt gościć na blogu jedną z najbardziej wyjątkowych dla mnie pisarek, zdobywczynię Nagrody Pulitzera oraz National Book Award! Autorkę m.in. Kronik Portowych, Tajemnicy Brokeback Mountain oraz Drwali, która nieczęsto udziela wywiadów, a jednak zgodziła się, by odpowiedzieć na kilka pytań. Przed Wami:

ANNIE PROULX

Czytaj dalej

„Wielka samotność” Kristin Hannah – recenzja

Kristin Hannah hipnotyzuje czytelnika brutalnym, bezlitosnym portretem Alaski w opowieści o rozpadającej się rodzinie i dziewczynie, która dorasta, obserwując toksyczną miłość rodziców Wielka samotność.

Wielka Samotność. Tak oto nazwał Alaskę jeden z poetów, w dwóch słowach zamykając jej prawdziwe, okrutne oblicze. Ten amerykański stan jest jedyny w swoim rodzaju. To dzika kraina zapierających dech krajobrazów, rozpasanej, bezlitosnej przyrody i twardych, nieprzejednanych ludzi, którzy próbują okiełznać surową rzeczywistość wokół. Niejeden próbował przetrwać pośród niekończących się śniegów, mrozów tak silnych, że zamrażających oddech, w warunkach, które nie przystoją żadnemu człowiekowi, by zniknąć na zawsze, zabranym przez alaskańskie bezkresy. A mimo wszystko Alaska przyciąga zagubione dusze, wiecznych wędrowców, pustelników, samotników, którzy w Wielkiej Samotności odnajdują odpowiedź na swoje pragnienia. Miejscu, w którym rządzi tylko jedno prawo: To jest Alaska. Żyj i daj żyć innym. Czytaj dalej

„Lot nisko nad ziemią” Ałbena Grabowska – recenzja

Historia przeciętnie nieprzeciętnego kobiecego losu w Locie nisko nad ziemią Ałbeny Grabowskiej.

Lubimy wierzyć, że zostaliśmy stworzeni do wielkich czynów. Popkultura i masowa reklama karmią nas obietnicami wyjątkowości, hasłami, które każdego kreują na ten jedyny w swoim rodzaju płatek śniegu zdolny do legendarnych momentów. Tylko dobrze zdajemy sobie sprawę, że zazwyczaj życie wielu z nas jest ot, szare, zwyczajne, ani nie hiper, mega monumentalnie znaczące, ani nie skrajnie przyziemne. Takie średnie i codzienne, wypełnione tym, co uznajemy za najważniejsze pracą, rodziną, przyjaciółmi, hobby, odpoczynkiem, radością, smutkiem. Spektakularność jakoś tak przelatuje między palcami, a wielkie czyny pozostawiamy co ambitniejszym. Jednak z takiej prozy życia potrafią narodzić się co bardziej fascynujące opowieści. Czytaj dalej

„Nieodgadniony” Maureen Johnson – recenzja

Niezwykła szkoła dla wyjątkowo uzdolnionych dzieciaków i morderca sprzed lat, który powraca w kryminalnej, tajemniczej serii dla nastolatków Nieodgadniony Maureen Johnson.

Szkoły z internatem stanowią fascynującą inspirację dla pisarzy, którzy chcą przyciągnąć młodych czytelników. Wyrafinowane budynki o wielu skrzydłach, skomplikowanych sieciach korytarzy, sekretnych pokojach, zakamarkach i przejściach, które znają wyłącznie ich szaleni architekci. Ogrody, których geometrie wymykają się wszelkim prawidłom matematycznym. Legendy, które towarzyszą ich założycielom, często mroczne, sięgające daleko w przeszłość, jakby tam ukryty był klucz do sensu istnienia. Miejsca, w których dzieci mogą popuścić wodze wyobraźni i oddać się temu, co najbardziej je fascynuje zagadki i tajemnice. Czytaj dalej

„Moje serce w dwóch światach” Jojo Moyes – recenzja PRZEDPREMIEROWA!

Urocza Lou Clark powraca w trzecim tomie wzruszającej serii Jojo Moyes Moje serce w dwóch światach.

Istnieje wiele wzruszających, obyczajowych historii, które zapadają w pamięć i na długo zostają z czytelnikiem, niemniej powieści Jojo Moyes są naprawdę wyjątkowe. Niby należą do prozy obyczajowej, romantycznej, z silnie zarysowanymi wątkami kobiecymi, a jednak Jest w nich coś, co sprawia, że trudno oderwać od nich myśli, a historie snute przez tę brytyjską pisarkę zostają w głowie na całe miesiące, nawet lata. Nic dziwnego, że pojawienie się opowieści o Lousie Clark dziewczynie, która wbrew wszystkiemu, niczym współczesna Polyanna, jest jak promień światła pośród ciemności, wywołało niemałe poruszenie i sprawiło, że książki Moyes trafiły na światowe półki bestsellerów. Czytaj dalej

„Basza smaku” Saygin Ersin – PATRONAT

Najmisterniej utkane smaki w obłoku najwymyślniejszych przypraw, odrobina magii spowita miłosną tajemnicą oto przepis na Baszę smaku Saygana Ersina.

Wyobraźcie sobie spektakularny pałac sułtana w Konstantynopolu. Wielopoziomową, wielowarstwową konstrukcję z najszlachetniejszych kruszców, zamieszkiwaną przez ponad cztery tysiące stałych mieszkańców. A teraz wyobraźcie sobie imperialne kuchnie, miejsca, w których każdego dnia, przez całe stulecia uwijano się jak w ukropie i przygotowywano po kilka posiłków dziennie dla całej sułtańskiej świty. Jak wielkie musiały być to przestrzenie? Jak obszerne musiały być spichrze, by pomieścić takie ilości jedzenia? Ilu kucharzy dzień w dzień obmyślało najwykwintniejsze dania? Kim byli ci ludzie, w rękach których sułtan pokładał życie swoje i jemu najbliższych? Czytaj dalej