Mijają dwadzieścia trzy lata odkąd Carrie i jej przyjaciółki z Manhattanu podbiły serca czytelniczek, mija dwadzieścia lat od premiery kultowego serialu, a Candace Bushnell powraca z kolejną błyskotliwą książką o związkach: „Seks w Wielkim Mieście… i co dalej?”.
Letnie miesiące to zazwyczaj w wydawniczym świecie leciuchny sezon ogórkowy i zwolnione obroty. Ale lato 2020 moi Mili jest inne jak cały ten nasz rok jest inny od lat minionych, bo lipiec rozkwita obfitością książkowych premier. Wybrałam dla Was aż 14 wyjątkowych tytułów, na które warto zwrócić uwagę, które warto upolować, jeśli lubicie trzymać rękę na czytelniczym pulsie.
Wojciech Gunia. Jego nazwisko to już swoisty wyznacznik horrorowej jakości, to zapowiedź opowieści niepokojących i fantastycznych, w których weird fiction sięga głęboko do sedna naszej duszy i trafia tam, gdzie straszy najbardziej. W „Powrocie” zabiera czytelnika do bezimiennych miast, w szarość i mgłę, gdzie trwa niekończąca się zgnilizna jesiennych dni… To zbiór opowiadań niesamowitych i nadzwyczajnych, które zapisują się w sercu czytelnika i zostają w głowie na zawsze. Czternaście opowieści niczym w kolorach sepii, spranych, groteskowo wypaczonych…
„The Crown” Roberta Laceya to pierwszy tom oficjalnego przewodnika po popularnym serialu pod tym samym tytułem, pióra oficjalnego biografa brytyjskiej korony, który łączy się z wydarzeniami znanymi z pierwszego sezonu serialu. Pozycja idealna zarówno dla miłośników historii, jak i samego „The Crown.
W nowym odcinku serii Na Krótko opowiadam o dwóch wyjątkowych dreszczowcach obyczajowych – „W głębi lasu” Harlana Cobena i „Wyrwie” Wojciecha Chmielarza.
Powojenna Polska i dzieje zwykłych ludzi uwikłanych w niezwykłe dzieje historii w trylogii historyczno-obyczajowej „Prawda zapisana w popiołach” Joanny Jax.
Dwie urocze, ciepłe, poczciwe opowieści, idealne dla miłośniczek pysznych komedii romantycznych w nowej serii wydawniczej Mała Czarna – „Współlokatorzy” Beth O’Leary i „Lista, która zmieniła moje życie” Olivii Beirne.
Polscy twórcy kryminałów nie przestają mnie zaskakiwać, a kolejne pojawiające się wyjątkowe nazwiska w tym gatunku, tylko utwierdzają w przekonaniu, że co jak co, ale Polska kryminałem stoi. Pozwólcie porwać się w „Odmęt” Jackowi Łukawskiemu!