„Miłość, która przełamała świat” Emily Henry – recenzja

Wyobraźcie sobie wiele możliwych, równoległych światów. Niemal identycznych jak nasz, prawie, z niemal matematyczną dokładnością. Różnią się jednak szczegółami, podobnie jak przeszłością i tym, co dopiero nadejdzie. W jednym świecie pada deszcz, w innym świeci słońce. W jednym dom pomalowany jest na niebiesko, a w innym na miejscu owego domu stoi sklep. Ktoś zginie w jednym świecie, a w drugim będzie żył jeszcze przez wiele lat Według teorii naukowych mechaniki kwantowej równoległe światy są realizacją wszystkich możliwych alternatyw, jakie mogą powstać w przeszłości oraz przyszłości.* Takich światów może być nieskończenie wiele, tuż obok, za zasłoną naszej rzeczywistości. Ale tylko nieliczni mają do nich dostęp

O wieloświatach wiedzą i próbują je połączyć nastoletni bohaterowie wzruszającej opowieści Emily Henry Miłość, która przełamała świat.

Czytaj dalej

„Na zachód od Edenu” Jean Stein – recenzja

Dzieje Los Angeles są jak podniecająca przejażdżka kolejką górską, która stopniowo zamienia się w koszmar.

Los Angeles. Miasto Aniołów. Zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Z daleka jawi się niczym piękna fatamorgana. Piękny, spełniony sen. Istny raj, Eden niemal Wieczny błękit nieba i oceanu, zieleń palm, rozgrzane słońce, które świeci niemal na okrągło, przez cały rok. Piękni ludzie, bogate domy w najdroższych dzielnicach, najszybsze samochody. Na horyzoncie kultowy znak Hollywood, na wzgórzach zarys Beverly Hills, Bulwar Zachodzącego Słońca, Mulholland Drive prowadząca gdzieś w kierunku rozpalonej ziemi. Ale ten miraż znika niemal natychmiast wystarczy spojrzeć dokładniej, wyzwolić się z pęt filmowej mitologii tak wgryzionej w naszą podświadomość. Bo życie to nie serial Ekipa. To nie Moda na Sukces. A w końcu samo Los Angeles to miasto, które już w połowie lat 40. XX wieku Raymond Chandler nazwał starą, zmęczoną dziwką.

Opowieść o Mieście (Upadłych) Aniołów podjęła Jean Stein członkini jednego z jego najpotężniejszych rodów, córka potentata przemysłu muzycznego, dziennikarka, pisarka i wreszcie kobieta, która w głębokiej depresji wyskoczyła z własnego okna 30 kwietnia 2017 roku. Na zachód od Edenu to wyjątkowa historia Los Angeles, historia jego pięciu wpływowych rodów, moralnej zgnilizny, która ich toczy, a która obala ten niemal magiczny, nierealny wizerunek miasta, do którego przyzwyczaiło nas Hollywood.

Czytaj dalej

„Dyskretne szaleństwo” Mindy McGinnis PATRONAT

Choroby psychiczne, zaburzenia emocjonalne, czy wszelkie odchylenia zawsze traktowane były z dystansu, a osoby, których zachowanie odbiegało od normy, a ciało i duch cierpiały bolączki traktowani byli jako podgatunek człowieka. Zaskakujące, jak łatwo było ich skazać na całkowitą izolację, ubezwłasnowolnić, nie udzielając żadnej konkretnej pomocy. Do zakładu dla obłąkanych z miejsca mógł trafić każdy, począwszy od dyslektyków, epileptyków, przez schizofreników, osoby dotknięte demencją, a skończywszy na tych, których niszczyły choroby weneryczne, czy nie mieli gdzie się podziać. Wcześnie, bo jeszcze pod koniec Średniowiecza, okazało się, że do takich przytułków (ze szpitalami nie miały te miejsca nic wspólnego aż do początku XX wieku) mogły również trafiać osoby niewygodne. Co to znaczy? Każdy, kto był czarną owcą, zaburzał porządek, zniesławiał swoją rodzinę, mógł wprowadzić niepotrzebny niepokój w domowy mir. Dla przykładu młodziutka, ciężarna dziewczyna z dobrego domu

Mindy McGinnis przekracza bramy dziewiętnastowiecznego zakładu psychiatrycznego w Bostonie, by opowiedzieć niepokojącą, gotycką historię o dziewczynie skazanej na życie za kratami. Dziewczynie, która dopiero za murami odnajdzie prawdziwą wolność i zacznie dostrzegać Dyskretne szaleństwo.

Czytaj dalej

Tydzień Blogowy #84

Moi Drodzy,

Moc pracy! Moc zaczytania! A do tego przygotowania do See Bloggers! <3 Szykuje się moc pysznych spotkań, prelekcje, sama dobroć! Jeśli ktoś z Was przybywa do Gdyni, to daję znać, że będę na pewno w sobotę od 11:00 – 17:00 na wykładach w sali C. <3 Jeśli ktoś planuje kawę/ciacho/pogaduchy, to koniecznie się odzywać!

A ja już nie owijam w bawełnę i zapraszam na kolejną odsłonę TYDZIEŃ BLOGOWY! <3

Do poczytania, do oglądania i do polubienia.

O.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Miasteczko kłamców” Megan Miranda – recenzja

Nie można uciec własnej przeszłości. Nie można uciec przed własnym sumieniem. To, co minęło, nawet bezpowrotnie, żyje w nas i zostawia swój ślad na zawsze. Można udawać, że wszystko się zmieniło, można udawać, że już po wszystkim, ale wystarczy spojrzeć w lustro. Ta przeszłość, od której tak bardzo próbujemy się odwrócić, odbija się w naszych oczach, zasłania światło, wybija wewnętrzną ciemność na powierzchnię. Niektórzy mówią, że każdy ma tę drugą twarz. Tę, o której chciałby zapomnieć, ale od której nigdy nie można się uwolnić.

Przed bezwzględnymi szponami przeszłości próbuje uciec także bohaterka trzymającego w napięciu dreszczowca autorstwa Megan Mirandy powrót do domu już dawno nie był tak złowieszczy. Witamy w Miasteczku kłamców!

Czytaj dalej

Wywiad z ROBERTEM BEATTY

Moi Drodzy,

Tym razem zapraszam Was na mini-wywiad, który miałam okazję przeprowadzić dzięki Wydawnictwu Mamania z okazji wydania powieści grozy dla dzieciaków i młodszej młodzieży -„Serafina i Czarny Płaszcz”. To bezsenny patronat Wielkiego Buka i wspaniała opowieść, która ucieszy nie tylko młodszych czytelników.

Przed Wami:

ROBERT BEATTY

Czytaj dalej

„Piękna i odważna. Ulubiona agentka Churchilla” Tania Szabó PATRONAT

Odkąd tylko istniały konflikty, bohaterowie rodzili się i umierali na wspólnych polach bitew. Jednak to dopiero wojny światowe, wojny globalne zrodziły bohaterów nie tylko z żołnierskiej braci, nie tylko z okopów i koszar, ale ze zwykłych obywateli. Był to czas, kiedy każdy człowiek mógł być żołnierzem. Każdy mógł walczyć, bronić swego kraju, swoich idei, swoich wartości. Każdy mógł dać coś od siebie, wyciągnąć pomocną dłoń, stawić opór nadciągającym siłom zła. Ta zbiorowa mobilizacja wszelkich możliwych sił najlepiej uwidoczniła się wraz z rozpoczęciem II Wojny Światowej. Mężczyźni i kobiety powracali z całego świata w rodzinne strony, by stanąć na barykadzie. Jedni, dosłownie złapali karabiny i ruszali na front. Inni zostawali w domach, by zastąpić tych, którzy musieli wyruszyć w bój. A jeszcze inni zdecydowali się dołączyć do tajnej sieci agentów i szpiegów, by podstępem pokonać wroga i zniszczyć struktury jego władzy.

Czytaj dalej

„BANG BANG! Wystrzałowy samochód” Ian Fleming – recenzja

Bond. James Bond. Agent MI6. Kryptonim 007. Martini. Wstrząśnięte, nie zmieszane. Piękne kobiety. Najgorsi złoczyńcy. Globalne spiski. Szalone technologiczne gadżety. Szybkie samochody, w tym kultowy już Aston Martin. I oczywiście Ian Fleming ojciec najsłynniejszego agenta brytyjskiego wywiadu. Kto by pomyślał, że ten twórca całej bondowskiej serii, która podbiła świat literatury i filmu pisał również opowiadania dla dzieci! Z myślą o swoim synku Casparze, autor stworzył pysznie rodzinną opowieść, w której główną rolę odgrywa nie co innego, jak szybki jak błyskawica, legendarny już samochód.

Lektura dla dzieciaków młodszych i starszych, oraz dla ich rodziców też, czyli Ian Fleming przedstawia Chitty Chitty BANG BANG! Wystrzałowy samochód, który zapoczątkował serię kontynuowaną przez Franka Cottrella Boycea.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „CZARNA MADONNA” Remigiusz Mróz – PRZEDPREMIEROWO!

But when you cross over… time stops. Take it from me, two minutes in hell is a lifetime. When I came back… I knew… all the things I could see were real. Heaven and hell are right here. Behind every wall, every window. The world behind the world, and we’re smack in the middle.

John Constantine z Constantine

Nic w przyrodzie nie ginie. Samoloty nie znikają ot tak, z radarów. Nie gubią się w czasoprzestrzeni. Po prostu muszą się kiedyś odnaleźć. Na zboczach bezlitosnych górskich szczytów, w środku leniwie pożerającej metal dżungli, w niepojętych głębinach oceanu. Krążą plotki, z ust do ust przekazywane są kolejne domysły, tworzą się niestworzone legendy. Mija czas. Rozpłynięcie w powietrzu maszyny, która na pokładzie wiezie kilkaset istnień jest zwyczajnie nie do przyjęcia. Śmierć w przestworzach, bez szansy na ratunek to zbyt przerażające, zbyt trudne do zrozumienia. Łatwiej trzymać się nadziei, dodawać teorie Jednak fikcja pozwala nam wierzyć, że czasami, tylko czasami, takie samoloty, o których zaginął wszelki słuch wracają. Pojawiają się nagle, ni stąd, ni zowąd, jakby nic i nikt nie przerwało ich lotu

Tak jak znika i powraca maszyna z najnowszej powieści Remigiusza Mroza Czarna Madonna.

Czytaj dalej

NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2017 (do tej pory)

UWAGA

Pełne zestawienie 25 KSIĄŻEK ROKU 2017 pojawi się na Wielkim Buku 29 grudnia 2017!

Moi Drodzy,

Minęło pół roku. Znowu, całkiem nieoczekiwanie. Lato w pełni rozkwita, już dawno zapomnieliśmy o noworocznych postanowieniach, a tu okazuje się, że za chwilkę moment kolejny Nowy Rok przesadzam? Zobaczycie sami, gdy zawieje jesienno-zimowy wiatr, jak to wszystko nadeszło zupełnie niespodziewanie.

Zgodnie z zapowiedzią, zgodnie z obietnicą, na Wasze życzenie, podobnie jak w zeszłym roku, z okazji półrocza przygotowałam dla Was zestawienie:

NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2017 (do tej pory)

W tym absolutnie subiektywnym zestawieniu znajdziecie 10 tytułów, które pojawiły się dopiero na polskim rynku wydawniczym w ostatnich miesiącach (od stycznia do czerwca), nówki, świeżynki, a po które moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć. Polecone przez Wielkiego Buka. <3

Czytaj dalej