„Zamknij drzwi” Rachel Abbott – recenzja

Do mrocznych historii kryminalnych pióra Rachel Abbott można powracać z prawdziwą przyjemnością. Do tej pory ta brytyjska autorka jeszcze nie zawiodła i nie inaczej jest w przypadku najnowszej odsłony serii z inspektorem Tomem Douglasem „Zamknij drzwi”.

"Zamknij drzwi" Rachel Abbott
przeł. Adrian Napieralski

NIE OTWIERAJ!

Jo Palmer miała wszystko, co tylko mogła zapragnąć. Kochający mąż, mała córeczka, rozwijająca się kariery aktorki…  Kiedy pewnego wieczoru ktoś puka do drzwi, Jo nie zdaje sobie sprawy, że za chwilę rozpocznie się największy możliwy koszmar. Policja aresztuje jej męża, opieka społeczna przejmie dziecko, a jej spokojne życie runie w gruzach. Jo szybko orientuje się, że coś tu jednak nie gra, a ludzie, którzy odwiedzili jej dom nie byli tymi, za których się podali. Czy to możliwe, że do Jo powróci przeszłość?

NIEŚMIERTELNA ABBOTT

Powieści Rachel Abbott jeszcze nigdy nie zawiodły mojego czytelniczego zaufania. Ta brytyjska autorka z prawdziwą wprawą prowadzi kolejne fabuły, burzy kolejne życia swoich bohaterów i wywraca wszystko do góry nogami. Czasami jej historie są bardziej realistyczne, czasami mniej, ale zawsze potrafi tak wciągnąć w fabułę, że czytelnik budzi się dopiero na ostatniej stronie. Jednak prawdziwą specjalnością Rachel Abbott są jej bohaterowie. Z początku wydają się ofiarami niesprzyjających okoliczności, by z czasem nabrać rumieńców i dwuznacznych kolorów. Moralny konflikt to podstawa opowieści tej autorki i sposób, by utrzymać czujność czytelnika, postawić jego wyobraźnię na ostrzu noża i zadać te najważniejsze pytania. Nie oczekujmy oczywistych odpowiedzi!

Lektura kryminałów Rachel Abbott to prawdziwa czytelnicza radocha, a seria z Tomem Douglasem wciąż potrafi zaskoczyć. I warto czekać na kolejne tomy.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem FILIA.

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Leave a Reply