„Chłopiec z lasu” Harlan Coben – recenzja PATRONACKA

Mistrz amerykańskich dreszczowców powraca w klimatycznej historii pełnej niespodzianek – „Chłopiec z lasu” Harlana Cobena.

przeł. Andrzej Szulc

W CIEMNYM LESIE

Dawno dawno temu w górskiej puszczy Ramapo odnaleziono zdziczałego chłopca – chłopca, który przeżył w lesie sam całe lata, zanim go odnaleziono. Dzisiaj to już dorosły mężczyzna o imieniu Wilde, którego przeszłość dla niego samego jest zagadką. Była legenda, były żołnierz, a teraz prywatny detektyw, który podejmuje się odnalezienia m zaginionej nastolatki. By odnaleźć ją, będzie musiał odnaleźć też samego siebie.

DAJ SIĘ ZASKOCZYĆ!

„Chłopiec z lasu” to smakowity kryminał, który szykuje dla czytelnika niejedną niespodziankę! Z początku wszystko wydaje się być oczywiste, może się nawet wydawać, że czytelnik poznał zakończenie, zanim akcja rozkręciła się na dobre, ale nic bardziej mylnego! Harlan Coben zadbał o to, by fabuła meandrowała i skręcała w nieoczywistych kierunkach, w zakamarki, których najmniej się spodziewamy.

Doskonale skalibrowaną fabułę podkręcają tu świetnie dobrane postacie. Wilde to jedna z najciekawszych kryminalnych kreacji – postać zagubiona, człowiek bez przeszłości, który podejmujących się akcji poszukiwawczej tak naprawdę szuka samego siebie. Nie wspominając o postaci Hester Crimestein – zażywnej siedemdziesięcioletniej prawniczki, której ustami Coben błyskotliwie komentuje współczesną rzeczywistość. Miłośnicy Cobena wiedzą, że Hester można też spotkać w poprzednich książkach autora, tutaj jednak odgrywa znaczącą rolę dla fabuły.

OBNAŻA RZECZYWISTOŚĆ

„Chłopiec z lasu” to historia małej społeczności, która skrywa swoje brudne sekrety, opowieść o inności i wykluczeniu. Niezwykle dramatyczna, miejscami prześmiewcza, obnażająca prawdy o naszym świecie. Przede wszystkim jednak – zaskakująca, a to nie taka prosta sztuka w dzisiejszych czasach, by zaskoczyć czytelników kryminałów i dreszczowców.

Kto zna książki Cobena, ten z lektury „Chłopca z lasu” będzie zadowolony, a kto jeszcze Cobena nie zna, ten dzięki jego najnowszej powieści wpadnie w jego prozę jak śliwka w kompot i będzie miał co odkrywać przez kolejne miesiące.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Albatros.

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Leave a Reply