Bezsenne Środy: „TO” Stephen King recenzja PATRONACKA

Come on back and well see if you remember the simplest thing of all: how it is to be children, secure in belief and thus afraid of the dark.

Czasami odnoszę wrażenie, że Stephen King odpowiada za większość irracjonalnych fobii u osobników płci obojga dorosłej populacji. Jego fabularne pomysły bywają tak potworne i niepojęte, że podświadomie wchodzą nam w umysł, penetrują go i znajdują przytulne miejsce, by ni stąd ni zowąd wyskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Czasami pogrążając nas i ośmieszając, gdy my nic nie możemy na to poradzić. Strach istnieje poza nami i zostaje nam jedynie bezwiednie mu się poddać. Oczywiście twórczości Kinga nie można obwiniać za wszystkie najgorsze nękające nas lęki, ale z pewnością istnieje pewna fobia, którą u wielu czytelników wywołała jedna z jego najsłynniejszych powieści. Mianowicie koulrofobia, czyli irracjonalny strach przed klaunami. Zapytacie: strach przed klaunami? Głupie. Czego tu się bać? No właśnie, czego? Jednak ten kto miał szansę przeczytać powieść To Stephena Kinga będzie wiedział co mam na myśli.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Dracula” Bram Stoker wielki powrót!

For the blood is the life.

Mit wampira to jeden z najstarszych mitów towarzyszących człowiekowi. Także jeden z najbardziej uniwersalnych, bo wzmianki o krwiopijcach w trupich ciałach odnaleźć można w każdej kulturze świata i w legendach każdej cywilizacji. Jak sam wampir, jego mit jest nieśmiertelny i ponadczasowy. Powraca zawsze pomimo mijających stuleci i historycznych przewrotów. Łączy w sobie folklor, kulturę popularną, masową i wysoką. Łączy w sobie to co na styku ludyczności i elitarności,czyli zagadnienia pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego . Dotyka tego co człowiekowi najbliższe, czyli śmierci, a jednocześnie tego co niedoścignione i nieuchwytne, czyli nieśmiertelności. Tradycyjny wizerunek wampira fascynuje, a jednocześnie odpycha, bo nadaje mu właściwości istoty doskonałej, oscylującej na granicy największego tabu.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Adwokat Diabła” Andrew Neiderman recenzja PATRONACKA

W jednej z najbardziej prestiżowych kancelarii prawniczych na Manhattanie panoszy się beztrosko zło, bo w końcu Lepiej być władcą w Piekle niż sługą w Niebiosach.*Adwokat diabła Andrew Neidermana po niemal trzydziestu latach wciąż robi wrażenie!

Jednym z najbardziej znanych tropów w literaturze, jednym z najbardziej fascynujących również w literaturze grozy są wszelkie diabły, lucyfery i szatany, które zstępują na ziemię, by siać popłoch i zniszczenie. Jest w ich potrzebie opętania ludzkiej duszy coś desperackiego, coś skrajnie ludzkiego w ich nieludzkich powłokach, że tęsknią, że pragną, że gotowe są na wszystko, by stąpać między nami. To nie przypadek, że jeśli już ci wysłannicy piekła ruszają na podbój, to zamiast sielskich, anielskich wiosek wybierają buchające, rozochocone metropolie, w których grzech jest przeżytkiem, wstydliwym wspomnieniem jakiegoś zapomnianego życia. Pośród rozpędzonych ulic, tętniących życiem dzielnic krążą potępieńcy skąpani w chaosie. A to oznacza, że nowojorski Manhattan idealnie sprawdzi się na mieszkanie samego Szatana.

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Nawiedzenia. Historie prawdziwe” Ed i Lorraine Warren recenzja PATRONACKA

Duchy i zjawy cmentarne błąkają się po ziemskim padole w opowieściach Nawiedzenia. Historie prawdziwe pary najsłynniejszych współczesnych demonologów Eda i Lorraine Warrenów.

Ed i Lorraine Warren. On był jedynym świeckim demonologiem uznanym przez Watykan, ona posiadała pewne niezwykłe zdolności, dzięki którym potrafiła wyczuwać obecność z innego wymiaru. Wielu uznaje tę parę za oszustów, spryciarzy, którzy w erze największego duchowego upadku Stanów Zjednoczonych postanowili zarobić na ludzkim strachu, ale jedno jest pewne z ich doświadczenia korzystał oficjalnie Kościół Katolicki w Stanach Zjednoczonych, a dowody ich działalności intrygują także dzisiaj.

Czytaj dalej

Najlepsze horrory 2019 (do tej pory)

Moi Drodzy,

To nie horror, to nie fikcja, to nie żart! Minęło pół roku!

Nie mam pojęcia kiedy to wszystko minęły, bo wydaje mi się, że dopiero wczoraj tworzyłam postanowienia noworoczne, ale w takim razie nie ma się co dziwić, tylko spojrzeć z uśmiechem wstecz i podsumować minione miesiące.

Przed Wami 5 najlepszych horrorów 2019 do tej pory wg Wielkiego Buka i 1 w bonusie na dokładkę!

Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Drzewo Rodowe” John Everson PATRONAT!

Mała społeczność od dziesięcioleci chroni swoje tajemnice, ukrywa prawdziwe cuda przed światem w Drzewie rodzinnym Johna Eversona.

Horror i mała społeczność to para doskonała. To przepis na fabułę, która sprawdzi się zawsze, która intryguje czytelnika i daje pisarzowi niemałe pole do popisu. Czy to będzie mała wioska pośród gór, w której poluje się na turystów, czy niewielka wysepka i jej dziwni mieszkańcy czczący jakieś podwodne potwory każdy może odnaleźć w tym motywie coś dla siebie. To jedna z tych klisz, do których wraca się z przyjemnością, a które nigdy nie nudzą, o ile autor znajdzie sposób, by przyciągnąć naszą uwagę.

Czytaj dalej