Bezsenne Środy: „Ręka mistrza” Stephen King

Kwietniową porą Wielcy Przedwieczni szepczą swoje zaklęcia, inspirują cudze sny, sieją chaos i płyną, by zwabić dusze na wieczne potępienie w Ręce mistrza Stephena Kinga.

W prozie H.P. Lovecrafta natchnienie odnalazło wielu współczesnych pisarzy grozy. Jego twórczość, tak jak jego Wielcy Przedwieczni, ciągle powraca, zsyła inspiracje i ogarnia umysł. Podsuwa wizje. Koszmarne widziadła. Opętuje szaleństwem. Kiedy ktoś już raz wpadnie w ten świat nicości, ciemności, wielkich macek w głębinach, ten wkrótce odkryje, że z trudem, jeśli w ogóle, jest w stanie się z nich wyplątać. Te głosy-niegłosy słyszy wszędzie, widzi wszędzie te kształty niekształtne, nieeuklidesowe kąty i cienie na ścianach. Taka jest moc Samotnika z Providence, taka jest moc Wielkich Przedwiecznych. W ich objęcia wpadł również Stephen King, jakże by inaczej, by snuć swoje dziwne opowieści, piękne, choć ogarnięte chaosem i kosmiczną nicością, jak Ręka Mistrza. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Terapia” Sebastian Fitzek – mocny PATRONAT!

Blog_THUMBNAIL Recenzja TERAPIA POGRUBIONE(1)

Koszmary zatopionego w traumie umysłu, który pragnie zapomnieć sportretował Sebastian Fitzek w mistrzowskim thrillerze psychologicznym Terapia.

Wyobraź sobie, że twój świat miewa płynne granice. Od czasu do czasu zmysły zawodzą. Nie można ufać temu, co rzuca się w oczy. Kolory odrealniają rzeczywistość. Zbyt jaskrawe, zbyt jałowe, nigdy nie wiadomo, czy to wizja, sen, a może jawa? Dźwięki mogą przybierać zdeformowane formy albo rozbrzmiewać wyłącznie w twojej głowie, jak echa zapomnianych głosów. Smaki wypełniają całe ciało albo przekształcają każdy kęs w popiół. Człowiek traci grunt pod nogami, jest albo nie jest sobą. Nigdy nic nie jest pewne. Czasoprzestrzeń czarnej dziury Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Przy moście nad Sowim Potokiem” Ambrose Bierce

O czasie, który rozpływa się przed śmiercią skazanego wisielca snuje swoją opowieść mistrz groteski i amerykańskiego gotyku Ambrose Bierce w jednym z najznamienitszych opowiadań Przy moście nad Sowim Potokiem.

Podobno, tuż przed śmiercią, czas traci swoje niezmienne właściwości. Rozpływa się, rozciąga, dzieli tak, że nie ma teraźniejszości, nie ma przyszłości, ani przeszłości. Wszystko istnieje tu i teraz albo wcale. Wszystko jest jednością albo niczym. Ci, którzy stanęli u progu śmierci mówią o życiu przelatującym przed oczami, o wspomnieniach, które uderzają z impetem, które trwają ułamek sekundy, a jakby trwały całą wieczność. Czas przed momentem ostatecznej ciemności może ciągnąć się w nieskończoność, może dawać nadzieję Czytaj dalej

Straszne opowiadania do czytania w sieci (Stephen King, Neil Gaiman, H.P. Lovecraft i inni)

Moi Drodzy,

Wielbiciele strachów, horrorów, terroru i grozy wszelakiej dobrze zdają sobie sprawę jak duży potencjał potworności potrafi ukryć się w krótkiej formie. To chyba taka domena gatunku, z której twórcy czerpią garściami. Pasty krążące w sieci, historyjki na dobranoc, opowiadania, nowele Jedna prosta opowieść, jeden koncept, jeden haczyk, lęk rodzi się w sercu, a panika przenika do krwioobiegu i zaczyna krążyć w szaleńczym tempie. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „STRACH” Jozef Karika PATRONAT

Las. Las spowity śniegiem. Uśpiony i tajemniczy. Wirujące płatki śniegu, uginające się pod białym ciężarem gałęzie, cisza tak przejmująca, że aż dudni w uszach. W pełnym słońcu skrzy się, niczym pokryty milionami maleńkich diamentów, ciemną nocą wydaje się być skomplikowanym labiryntem, który wciąga w swoje głębiny. Czasami coś odezwie w tej zimowej głuszy, przetnie ten cichy zakątek. Ptak stęskniony wiosny, samotne wycie wilka, jeleni krzyk A czasami usłyszeć można śpiew. Odległy, kuszący, przejmujący. Dziecięcy głos, który niesie się pośród leśnej ściany. W takich chwilach las nie jest już tajemniczy, ale potworny, nie ma już urokliwego, migotliwego labiryntu, ale pułapka i rozdziawiona paszcza, która tylko czeka na swoje ofiary. Do takiego lasu nie można wchodzić, nigdy, za wszelką cenę.

W taką zasadzkę, niczym w sieci leśnego Szczurołapa, wpadają bohaterowie powieści grozy, która potrafi spędzić sen z powiek, która przenika do podświadomości, która hipnotyzuje przerażeniem Strach Jozefa Karika. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „T.T.” Piotr Kulpa – recenzja

Dzieciństwo to niepowtarzalny czas. Czas cudów, magii, dziwności. Kiedy wszystko zdaje się być możliwe, a wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Granice moralności, jeszcze niewyrobione, niewyćwiczone, często zacierają się, a dobro i zło rozmywają w potrzebie badania, eksperymentowania, obserwowania. Nigdy nie wiadomo, czy pajączek ucieknie, czy zamieni się w kadłubek zdmuchnięty przez wiatr. Czy muszka zachowa skrzydełka, czy mrówka nie spłonie pod rozpaloną lupą… Dziecięca kraina to raz Nibylandia z opowieści Piotrusia Pana, raz Narnia Lwa Aslana, ale najczęściej to wyspa Władcy Much, gdzie rządzi demon Baal, a każdy może stać się Prosiaczkiem.

W T.T. Piotra Kulpy dzieciństwo to miejsce stworzone dla bezczasu, dla niepamięci, gdzie śmierć i życie istnieją na tej samej płaszczyźnie, smutki i żale zmuszone są znikać w oka mgnieniu, a to co straszne, czy niewypowiedziane, jeszcze szybciej rozpływa się w podświadomości, by pewnego dnia wypełznąć na powierzchnię.

Bo ja uważam, że czas powinien wszystko zapomnieć i wybaczyć albo wybaczyć i zapomnieć. Kolejność nieobowiązkowa, a nawet śmiem twierdzić dowolna.

Alicja w Krainie Czarów Lewis Carroll Czytaj dalej