„Gambit” Maciej Siembieda – CZYTAJCIE!

Wojna, miłość, zdrada, tajemnica i prawdziwy skarb, o który i dzisiaj wybuchają konflikty, czyli fantastyczny „Gambit” Macieja Siembiedy oparty o prawdziwe wydarzenia.

Gambit to figura szachowa, która polega na poświęcaniu bierek, by uzyskać lepszą pozycję na szachownicy względem przeciwnika. Coś za coś. Poświęcenie za zwycięstwo. W prawdziwym życiu ta strategia polega na poświęcaniu ludzi. Ruch dla idei, dla większej sprawy. Czasami poświęca się życie, czasami rodzinę, czasami największą miłość. Bywa, że nawet nie jesteśmy świadomi, jak wiele musimy oddać, nie jesteśmy pewni, ale trzyma nas w ryzach wiara w jasny cel na horyzoncie, który sprawia, że idziemy naprzód, nawet po trupach, nawet po swoich marzeniach.

Czytaj dalej

Wywiad z MAGDALENĄ MAJCHER

Twórczyni polskich opowieści obyczajowych po raz kolejny wzrusza czytelnicze serca swoją Sagą Nadmorską i odwiedza Wielkiego Buka, by podzielić się wspomnieniem pisarskiej pracy.

Czytaj dalej

„Syrena i Pani Hancock” Imogen Hermes Gowar – recenzja PATRONACKA

Syrena i pani Hancock - recenzja książki

Tętniący życiem XVIII-wieczny Londyn, legendarne stwory i bolesna rzeczywistość w porywającej powieści historycznej w iście dickensowskim stylu autorstwa Imogen Hermes Gowar „Syrena i Pani Hancock”.

Od tysiącleci rybacy, podróżnicy, żeglarze i marynarze snują o nich opowieści. O tajemniczych istotach widzianych pośród głębin, pięknościach o ciele kobiety i ryby, dziewczętach migających pośród morskiej piany. Ich kuszące pieśni śpiewane pełnym zmysłowości głosem przyciągały straceńców na mielizny, ściągały statki na rafy i skały ku pewnej śmierci. Nie oszczędzały nikogo – nawet taki mędrzec jak Odyseusz nie potrafił okiełznać swojej żądzy i gotowy był płynąć ku zatraceniu. Syreny, bo o tych mitologicznych istotach mowa, były niezwykle przebiegłymi i niebezpiecznymi stworzeniami, które za nic miały sobie miłość, za nic sobie miały ludzkie uczucia – w ich myślach tylko morska piana, tylko odmęty oceanów. O takich syrenach marzył niejeden poszukiwacz żywych skarbów, niejeden rybak wystawiał na nie sieci, niejeden kupiec czekał na swój łup.

Czytaj dalej

„Runa” Vera Buck – recenzja

W „Runie” Vera Buck połączyła powieść historyczną, pełną przerażających medycznych faktów epoki, z pełnym tajemnic dreszczowcem, tworząc iście fascynującą mieszankę gatunków dla wszystkich miłośników opowieści (niemal) prawdziwych.

Melancholiczki i histeryczki. Tak oto rozróżniano kobiety ze względu na ich psychiczne przypadłości w epoce, która zapoczątkowała współczesną neurologię i psychiatrię. Wtedy jednak nikt nie myślał o wygodnych kozetkach, uspokajających tonikach i terapiach wyciszających, ale eksperymentowano na kobietach ile się dało, wyciągając z dokonań ówczesnej medycyny tyle, by wynik zawsze szedł o krok dalej, by możliwy był postęp. O ile z melancholiczkami ze względu na ich apatię sprawa była w miarę prosta, to z histeryczkami nie było już tak łatwo. Epileptyczki, kobiety z maniami, schizofreniczki, kobiety z tikami nerwowymi i napadami nerwic stanowiły łatwy cel owych eksperymentów, jeśli tylko trafiły do zakładu. A tam czekały ich terapie, od których współczesnemu czytelnikowi włos może zjeżyć się na głowie… Czytaj dalej

„Na gwiaździstych morzach” Sara Sheridan – CZEKOLADOWY PATRONAT!

Ceniona szkocka pisarka Sara Sheridan przybliża postać globtroterki, pisarki  i ilustratorki Marii Graham, wypełniając białe pola jej życiorysu w powieści historycznej „Na gwiaździstych morzach”.

W XIX wieku samotnie podróżująca, niezależna kobieta wprawiała śmietankę towarzyską w nie lada zakłopotanie. Niepoprawna, uparta, łamiąca wszelkie konwenanse stanowiła wyzwanie dla swoich towarzyszy. Była pionierką, podróżniczką, przodowniczką odwagi. Taką kobietą była Maria Graham. Młoda wdowa, globtroterka i pisarka, która od najmłodszych lat spędzała życie w podróży. Najpierw towarzyszyła ojcu w wyprawach do Indii, a kiedy wyszła za mąż – u jego boku odwiedzała nieznane zakątki globu. Owdowiała w drodze do Chile i tam Sara Sheridan rozpoczyna swoją historię… Czytaj dalej

„Pokojówka miliardera” Marie Benedict – recenzja

Była to najlepsza z epok, by spełnić swój prawdziwy amerykański sen. Buzująca era rodzącego się przemysłu, przemian na skalę światową, wschodzących charyzmatycznych gwiazd biznesu, które z czasem przeszły do historii. Każdy mógł być kimś, każdy mógł wcielić swoje ambicje i plany w życie, o ile miał głowę na karku i pomysł na samego siebie. Pośród czarnych płatków wirującej sadzy, pośród gęstych chmur dymów z fabryk, pośród kominów, błota i kamieni rosły wielkie nadzieje i wielkie marzenia. Każdy miał swoją przeszłość, każdy zostawił gdzieś ojczyznę, a na nowej ziemi rodził się bunt przeciw zasadom Starego Świata. W rodzących się wyższych sferach rządziły otwartość, szczerość i męska ambicja nakierowane na postęp i pomnażanie bogactwa.

W tej nowej erze narodziły się legendy, powstały postacie, o których krążą opowieści, a których życiorysy inspirują do dziś. Taką postacią jest Andrew Carnegie,  który z biednego szkockiego chłopaka, którego mama ledwo wiązała koniec z końcem, by wreszcie trafić do Ameryki, stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie swojego czasu. Tę historię wykorzystała Marie Benedict, która urzekła czytelników „Panią Einstein”, by i teraz ponownie połączyć fakty historyczne z fikcją literacką w „Pokojówce miliardera”. Czytaj dalej

„Kroniki Iony. Wygnaniec” Paula de Fougerolles – recenzja

Bombla_KronikiIony

Kiedy upadło Cesarstwo Rzymskie ówczesny świat na chwilę wstrzymał oddech i… pogrążył się w ciągnącym się dziesięcioleciami chaosie. Na dzisiejszych Wyspach Brytyjskich władzę przejęły klany, królowie, plemiona, wszyscy ci, którym udało się przelać cudzą krew i zdobyć ziemię. Minęło sto lat, chrześcijaństwo urosło w siłę, Święty Patryk już zapisał się w sercach potomnych, ale na rubieżach wciąż nowa religia walczyła z pradawnymi bóstwami, a współczesna cywilizacja ze starożytnością. Nieuchronna zmiana zapisała się w księgach kronikarzy, odznaczyła swoją obecność w kamieniach pierwszych kościołów. Narodzili się nowi święci i wielcy bohaterowie. Wielu z nich zostało zapomnianych, przeminęli z czasem, a o innych krążyły legendy, tak jak o Świętym Kolumbie, Colum Cille, wygnańcu, który skradł Pismo Święto, oraz o wojowniku Aedanie mac Gabranie, przyszłym królu Dalriady.

Ich legendę odkryła i na nowo ubrała w słowa wybitna historyczka i mediewistka Paula de Fougerolles, tworząc wielokrotnie nagradzaną, wyjątkową powieść o Irlandii i Szkocji VI wieku, gdy świat stał na rozdrożu – „Kroniki Iony. Wygnaniec”, pierwszy tom historycznego cyklu.

Czytaj dalej