„Pokojówka miliardera” Marie Benedict – recenzja

Była to najlepsza z epok, by spełnić swój prawdziwy amerykański sen. Buzująca era rodzącego się przemysłu, przemian na skalę światową, wschodzących charyzmatycznych gwiazd biznesu, które z czasem przeszły do historii. Każdy mógł być kimś, każdy mógł wcielić swoje ambicje i plany w życie, o ile miał głowę na karku i pomysł na samego siebie. Pośród czarnych płatków wirującej sadzy, pośród gęstych chmur dymów z fabryk, pośród kominów, błota i kamieni rosły wielkie nadzieje i wielkie marzenia. Każdy miał swoją przeszłość, każdy zostawił gdzieś ojczyznę, a na nowej ziemi rodził się bunt przeciw zasadom Starego Świata. W rodzących się wyższych sferach rządziły otwartość, szczerość i męska ambicja nakierowane na postęp i pomnażanie bogactwa.

W tej nowej erze narodziły się legendy, powstały postacie, o których krążą opowieści, a których życiorysy inspirują do dziś. Taką postacią jest Andrew Carnegie,  który z biednego szkockiego chłopaka, którego mama ledwo wiązała koniec z końcem, by wreszcie trafić do Ameryki, stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie swojego czasu. Tę historię wykorzystała Marie Benedict, która urzekła czytelników „Panią Einstein”, by i teraz ponownie połączyć fakty historyczne z fikcją literacką w „Pokojówce miliardera”. Czytaj dalej

„Kroniki Iony. Wygnaniec” Paula de Fougerolles – recenzja

Bombla_KronikiIony

Kiedy upadło Cesarstwo Rzymskie ówczesny świat na chwilę wstrzymał oddech i… pogrążył się w ciągnącym się dziesięcioleciami chaosie. Na dzisiejszych Wyspach Brytyjskich władzę przejęły klany, królowie, plemiona, wszyscy ci, którym udało się przelać cudzą krew i zdobyć ziemię. Minęło sto lat, chrześcijaństwo urosło w siłę, Święty Patryk już zapisał się w sercach potomnych, ale na rubieżach wciąż nowa religia walczyła z pradawnymi bóstwami, a współczesna cywilizacja ze starożytnością. Nieuchronna zmiana zapisała się w księgach kronikarzy, odznaczyła swoją obecność w kamieniach pierwszych kościołów. Narodzili się nowi święci i wielcy bohaterowie. Wielu z nich zostało zapomnianych, przeminęli z czasem, a o innych krążyły legendy, tak jak o Świętym Kolumbie, Colum Cille, wygnańcu, który skradł Pismo Święto, oraz o wojowniku Aedanie mac Gabranie, przyszłym królu Dalriady.

Ich legendę odkryła i na nowo ubrała w słowa wybitna historyczka i mediewistka Paula de Fougerolles, tworząc wielokrotnie nagradzaną, wyjątkową powieść o Irlandii i Szkocji VI wieku, gdy świat stał na rozdrożu – „Kroniki Iony. Wygnaniec”, pierwszy tom historycznego cyklu.

Czytaj dalej