„Nasz dom płonie” Bonnie Kistler – recenzja PATRONACKA

Rodzinny dramat i poruszający dreszczowiec sądowy w jednym, który przyciągnie miłośników „Wielkich kłamstewek” Liane Moriarty i „Małych ognisk” Celeste Ng – „Nasz dom płonie” Bonnie Kistler.

Czytaj dalej

„Twoje fotografie” Tammy Robinson – recenzja

Kiedy zostają jedynie miesiąca życia… Wzruszająca opowieść o bezwzględnej chorobie, o pierwszej miłości i pożegnaniach w „Twoich fotografiach” Tammy Robinson.

Czytaj dalej

„Dostatecznie blisko” Colleen Oakley – recenzja

Jakikolwiek dotyk może zakończyć się śmiercią – bohaterka powieści obyczajowej „Dostatecznie blisko” Colleen Oakley musi zmierzyć się z chorobą i stawić czoła rzeczywistości.

Czytaj dalej

„Winne Wzgórze” Dorota Schrammek – recenzja

Kto szuka ukojenia, ucieczki od codzienności i własnych problemów, ten odnajdzie spokój ducha w serii obyczajowej Doroty Schrammek „Winne Wzgórze”.

Czytaj dalej

„Najlepsze, co mnie spotkało” Agata Przybyłek – recenzja PATRONACKA

Czasami trudno jest wybaczyć, ciężko jest pokochać od nowa, gdy przeszłość wciąż dobija się do drzwi, jak w najnowszej powieści obyczajowej Agaty Przybyłek „Najlepsze, co mnie spotkało”.

Czytaj dalej

„Niespodziewanie jasna noc” Renata Frydrych – recenzja

Opowieść o tajemniczych siłach, które kierują naszym życiem i nigdy nie wiadomo dokąd nas zaprowadzą w „Niespodziewanie jasną noc” Renaty Frydrych.

Niektórzy mówią, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko ma jakiś powód, wszystko ma swój cel. Przypadki nie istnieją – jest przeznaczenie. Każdy człowiek pojawia się na ziemi w jakimś celu, by sprostać jakiemuś wyzwaniu, by stanąć komuś na drodze. My wszyscy jesteśmy elementem gargantuicznej układanki, której sensu być może nigdy nie pojmiemy, nigdy nie dostrzeżemy w niej swojej konkretnej roli, ale jesteśmy potrzebni, by wszystkie części trafiły na swoje miejsce. I chociaż my często czujemy się jak te krople w oceanie, jak drobinki piasku na pustyni, pyłki zawieszone w powietrzu, nieistotne, targane przez wiatr, to może jest gdzieś w tym wszystkim ukryty sens, wielka tajemnica istnienia.

„Bo moja dusza przeczuwa, że jakieś

Nieszczęście, jeszcze wpośród gwiazd wiszące

złowrogi bieg swój rozpocznie od daty

uciech tej nocy…”

„Romeo i Julia” William Shakespeare, przeł. J. Paszkowski

Czytaj dalej

„Sonia” Magdalena Zimny-Louis – recenzja

Rozpaczliwa opowieść o tragediach dzieciństwa, traumach dorosłości i bliskich, którzy odwracają oczy – „Sonia” Magdaleny Louis.

Czytaj dalej

„Moje córki krowy” & „Porozmawiaj ze mną” Kinga Dębska – recenzja

Jak można się przygotować na śmierć najbliższej osoby? Odpowiedzi na to pytanie szukają bohaterki słodko-gorzkich powieści Kingi Dębskiej „Moje córki krowy” i „Porozmawiaj ze mną”, bez cukru i bez pudru rozważając o tym, co w życiu najważniejsze.

Podobno śmierć rodziców stanowi najważniejszą cezurę w życiu dorosłego człowieka. To ten moment, w którym naprawdę przestajemy być dziećmi, dorastamy i odkrywamy zupełnie nowe oblicze życia.  Kończą się telefony zawsze nie w porę, pytania o czapki (bo czapka to rzecz święta i z pytań o nią nie wyrastamy nigdy), domowe obiadki i spotkania pełne rozgrzebanych zatargów sprzed lat.  Czas przyspiesza, gnany biczem odpowiedzialności, a w zwykłej codzienności pojawia się nagle wyrwa, pustka, którą zapełniają jedynie blaknące wspomnienia. Marta i Kasia, bohaterki powieści Kingi Dębskiej, skonfrontowane z największą tragedią próbują jakoś z niej wybrnąć, czasem razem, częściej osobno, stając twarzą w twarz z własnymi demonami. Czytaj dalej

„Niewidzialni” Roy Jacobsen | „Dzieci z Bullerbyn” dla dorosłych?

Niewielka rodzinna wyspa Barrøy daleko na północnym morzu, która jest wszystkim i nikt nie może z niej uciec, nawet jej mieszkańcy – „Niewidzialni” Roya Jacobsena.

Pamiętacie „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren? Pewnie, że pamiętacie – to jedna z najbardziej wyjątkowych książek dzieciństwa, która łączy pokolenia i do dzisiaj zachwyca zarówno dzieciaki, jak i dorosłych. Powiązane ze sobą proste, niewyszukane opowieści, a w nich beztroska dzieciństwa, rodzinne dzieje, w tle szkolne chwile, baran na wyspie, magiczne miejsca, gdzie rosną poziomki… A gdyby tak pojawiła się obietnica Bullerbyn, ale w wersji dla dorosłych? Opowieść o rodzinie, równie prosta, równie surowa, tylko już nie tak dziecięca, nie tak sentymentalna, ale nostalgiczna, morska, pachnąca suszoną rybą, hucząca wiatrem z północy? Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Enklawa” Ove Løgmansbø – recenzja

Bombla_BezsenneEnklawa

Już dawno temu małe miasteczka na uboczu cywilizacji, a wraz z nimi odizolowane społeczności straciły na swoim uroku. Kiedy to po raz pierwszy okazało się, że takie niewielkie miejsca, ograniczone w terytorium i w liczbę mieszkańców mogą skrywać niejedną, okrutną tajemnicę? Kiedy to bajeczny, malowniczy urok prowincji okazał się być co najmniej zwodniczy i to nie tylko dla przyjezdnych? Kiedy pozornie cichej, przyjaznej społeczności wyrosły kły i pazury? Pewnie od zawsze było wiadomo, że w takich miejscach daleko jest do romantycznej sielanki. Przeszłość jest tam obecna bardziej niż gdziekolwiek indziej, każdy zna swoją twarz, a sekrety jakoś nie potrafią siedzieć w ciemności zbyt długo. Zajadłe spory, spojrzenia spode łba, urazy pielęgnowane latami. Liczy się przynależność, liczy się rodzina i najbliższe otoczenie. I dla zachowania spokoju można być gotowym na wszystko, by zachować status quo.

Podobnie toczy się życie na Wyspach Owczych, jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie, które stały się miejscem akcji powieści „Enklawa”, autora polsko-farerskiego pochodzenia, czyli Ove Løgmansbø.

Czytaj dalej