„Diabeł. Nowa biografia” Philip C. Almond – PATRONAT!

Diabeł. Nowa biografia Philipa C. Almonda w fascynujący sposób przybliża jeden z najbardziej znaczących symboli kultury Zachodu.

Diabeł. Szatan. Antychryst. Do czasów Oświecenia nie można było nie wierzyć w jego istnienie, tak jak nie można nie było wierzyć w istnienia Boga. Dzisiaj natomiast, dla jednych Diabeł to jedynie mit, ot, kolejna legenda powtarzana od wieków. Potwór z rogami do straszenia dzieci i naiwnych, którzy wierzą w życie po śmierci. Dla innych to wciąż najprawdziwszy symbol wszelkiego zła. Władca piekielnej krainy, który pragnie upadku ludzkości, tak jak on upadł przed eonami czasu. Dawniej anioł samego Boga, teraz władca wszelkiej ciemności. Buntownik i samotnik, Legion o tysiącach twarzy najczystszej niegodziwości. Diabeł od wieków przewija się w kulturach świata, ale w kulturze Zachodu zajmuje specjalne miejsce. Bywał ignorowany, bywał wysławiany, bywał stawiany obok samego Boga, bywał przemilczany. Budził grozę i fascynację. Przestrzegano przed nim i snuto opowieści o nim. Był nawet moment, że stał się postacią tragiczną Czytaj dalej

„Kroniki Portowe” Annie Proulx – ZJAWISKOWY PATRONAT & NOWY DUŻY BUK

Kroniki portowe Annie Proulx powracają w nowym, cudownie żywym tłumaczeniu Jędrzeja Polaka i znów owiewają czytelnika morską, lodowatą bryzą znad Atlantyku.

Wyspa złych duchów, ostrych jak brzytwa skał, hulającego mroźnego wiatru. Twardych jak kamień kobiet, łowców fok, dzieciaków, które zakładają rodziny w wieku dwunastu lat. Wyspa o niosącym się zapachu soli, mokradeł, trzęsawisk, karibu i suszonych ryb. Kraina fiordów, zatok, spienionej wody bezlitosnego Atlantyku. Nowa Fundlandia. Wyspa zimnej północy, która bywa domem, azylem, więzieniem. Na wyspie cypel i dom trzymany na stalowych linach, by nie odfrunął z wiatrem. A na progu kamienie na drucie, dobry omen, by dom był bezpieczny. Annie Proulx zahipnotyzowała swoich czytelników, zaczarowała morską opowieścią, która przez te wszystkie lata od swojego powstania wciąż niezmiennie zachwyca, inspiruje, rozbawia i wzrusza. Czytaj dalej

„Wielka samotność” Kristin Hannah – recenzja

Kristin Hannah hipnotyzuje czytelnika brutalnym, bezlitosnym portretem Alaski w opowieści o rozpadającej się rodzinie i dziewczynie, która dorasta, obserwując toksyczną miłość rodziców Wielka samotność.

Wielka Samotność. Tak oto nazwał Alaskę jeden z poetów, w dwóch słowach zamykając jej prawdziwe, okrutne oblicze. Ten amerykański stan jest jedyny w swoim rodzaju. To dzika kraina zapierających dech krajobrazów, rozpasanej, bezlitosnej przyrody i twardych, nieprzejednanych ludzi, którzy próbują okiełznać surową rzeczywistość wokół. Niejeden próbował przetrwać pośród niekończących się śniegów, mrozów tak silnych, że zamrażających oddech, w warunkach, które nie przystoją żadnemu człowiekowi, by zniknąć na zawsze, zabranym przez alaskańskie bezkresy. A mimo wszystko Alaska przyciąga zagubione dusze, wiecznych wędrowców, pustelników, samotników, którzy w Wielkiej Samotności odnajdują odpowiedź na swoje pragnienia. Miejscu, w którym rządzi tylko jedno prawo: To jest Alaska. Żyj i daj żyć innym. Czytaj dalej

„Lot nisko nad ziemią” Ałbena Grabowska – recenzja

Historia przeciętnie nieprzeciętnego kobiecego losu w Locie nisko nad ziemią Ałbeny Grabowskiej.

Lubimy wierzyć, że zostaliśmy stworzeni do wielkich czynów. Popkultura i masowa reklama karmią nas obietnicami wyjątkowości, hasłami, które każdego kreują na ten jedyny w swoim rodzaju płatek śniegu zdolny do legendarnych momentów. Tylko dobrze zdajemy sobie sprawę, że zazwyczaj życie wielu z nas jest ot, szare, zwyczajne, ani nie hiper, mega monumentalnie znaczące, ani nie skrajnie przyziemne. Takie średnie i codzienne, wypełnione tym, co uznajemy za najważniejsze pracą, rodziną, przyjaciółmi, hobby, odpoczynkiem, radością, smutkiem. Spektakularność jakoś tak przelatuje między palcami, a wielkie czyny pozostawiamy co ambitniejszym. Jednak z takiej prozy życia potrafią narodzić się co bardziej fascynujące opowieści. Czytaj dalej

Bezsenne Środy: „Piknik pod Wiszącą Skałą” Joan Lindsey – recenzja

Kultowa australijska powieść, która swojego czasu wywołała niemałe zamieszanie, a która do dzisiaj urzeka swoją gotycką niesamowitością Piknik pod Wiszącą Skałą Joan Lindsey.

Ach, czy wszystko, co się zda,
Jak sen we śnie jeno trwa?

/Sen we śnie, Edgar Allan Poe, przeł. Włodzimierz Lewik

Podobno wszystko zaczęło się od sennego widziadła samej pisarki. Letni piknik pod Wiszącą Skałą, masywem skalnym, który Joan Lindsey pamiętała ze swoich dziecięcych lat. A podczas pikniku, pośród śmiechów, ploteczek i radości rodzi się tajemnica. Coś czyha pośród rozgrzanych do białości skał, jakaś groza nieodgadniona, która pochłania życia. Wydany w Australii w 1967 roku Piknik pod Wiszącą Skałą stał się z miejsca fenomenem na skalę narodową czytelnicy przekonani o prawdziwości opisanych wypadków przeszukiwali archiwa, domagali się odpowiedzi, pielgrzymowali do miejsca wydarzeń. Do dzisiaj oniryczna, ciężka atmosfera całości wciąga i hipnotyzuje, pomimo że odpowiedzi są już od dawna znane. Czytaj dalej

„Strażnik rzeczy zagubionych” Ruth Hogan – recenzja

Magiczna opowieść o stracie, sile miłości i przeznaczeniu, która potrafi wzruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serca Strażnik rzeczy zagubionych Ruth Hogan.

Niektóre książki istnieją po to, by uczyć. Inne, by dawać lekką, rozrywkę. Jeszcze inne, by dzielić się literacką tradycją. Ale istnieją też książki, które mają wzruszać, koić serca, wywoływać w czytelniku to ciepłe, przytulne poczucie, że będzie dobrze, pewnego dnia znowu zaświeci słońce. W życiu samej Ruth Hogan nie wszystko układało się po jej myśli. Dramatyczny wypadek obrócił jej życie do góry nogami, a potem wiadomość o nowotworze oraz zacięta walka z nim, którą pisarka wygrała. To właśnie podczas tej okrutnej walki o życie, kiedy chemioterapia nie dawała jej spać, postanowiła spełnić marzenie i napisać debiutancką powieść. Historię nadziei, przepełnionej wiarą, że czasami okrutny los potrafi jednak pozytywnie zaskoczyć. Czytaj dalej

„Kłamstwo minionego lata” Sue Wallman – recenzja

Wciągający kryminał młodzieżowy o śmierci, żałobie i tajemnicy, czyli Kłamstwo minionego lata Sue Wallman.

Śmierć bliskich potrafi złamać serce. Doprowadzić do skrajnej rozpaczy, postawić życie do góry nogami, zbić całkowicie z tropu. Każdy żałobę przeżywa inaczej i każdy potrzebuje czasu. Kiedy stratę kogoś bliskiego przeżywa młoda, dorastająca osoba nie da się przewidzieć jakie będą jej skutki. Tym bardziej, gdy mówimy o śmierci tragicznej, przypadkowej, takiej, która nie powinna się wydarzyć. Czasami wsparcie rodziny nie wystarczy Czytaj dalej

„Ogrodnik” Agnieszka Płoszaj – recenzja

W Ogrodniku Agnieszki Płoszaj młode kobiety padają ofiarami zbrodni namiętności, okrucieństwa i bezlitosności losu.

Już od dawna kryminały nie są jedynie opowieściami o śledztwach i morderstwach, w których to najważniejsze role odkrywają detektywi, śledczy czy policjanci. Nawet same ofiary są zaledwie początkiem, czubkiem góry lodowej, której korzenie dotykają najciemniejszego dna ludzkiej duszy. Od dłuższego już czasu na pierwszy plan w kryminałach wychodzą motywy zbrodni, powiązane najczęściej z tematyką społeczną i obyczajową, trafiającą w sedna problemów, które dotyczą nas wszystkich. Przemoc wobec kobiet to jedno z takich zagadnień, a w Ogrodniku to przyczynek to opowiedzenia brutalnej historii, która sięga lat siedemdziesiątych. Czytaj dalej

„Damy, Dziewuchy, Dziewczyny. PODRÓŻE W SPÓDNICY” Anna Dziewit-Meller & KONKURS!

Odkrywczynie i pionierki, kobiety wyjątkowe, które zmieniały świat są bohaterkami przepięknej publikacji nie tylko dla małych dziewczynek Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy Anny Dziewit-Meller okraszonej ilustracjami Joanny Rusinek.

Tak jakoś się niefortunnie złożyło, że kiedy mówimy albo piszemy o historii, o odkrywcach, o zdobywcach, o słynnych podróżnikach, wojownikach, przywódcach, to na myśl przychodzą nam nazwiska typowo męskie, jak Amerigo Vespucci, Krzysztof Kolumb, Edmund Hillary, Neal Armstrong, Tony Halik Można by wymieniać bez końca, bo co rusz wpadają do głowy znane postacie mężczyzn, którzy podbili świat. Natomiast historia kobiecych dokonań zostaje nieco w tyle, zapomniana, ignorowana, jakby mniej istotna, mniej znacząca dla dziejów ludzkości. Czytaj dalej