„Kłamstwo minionego lata” Sue Wallman – recenzja

Wciągający kryminał młodzieżowy o śmierci, żałobie i tajemnicy, czyli „Kłamstwo minionego lata” Sue Wallman.

Śmierć bliskich potrafi złamać serce. Doprowadzić do skrajnej rozpaczy, postawić życie do góry nogami, zbić całkowicie z tropu. Każdy żałobę przeżywa inaczej i każdy potrzebuje czasu. Kiedy stratę kogoś bliskiego przeżywa młoda, dorastająca osoba nie da się przewidzieć jakie będą jej skutki. Tym bardziej, gdy mówimy o śmierci tragicznej, przypadkowej, takiej, która nie powinna się wydarzyć. Czasami wsparcie rodziny nie wystarczy…

Zeszłego lata Skye była świadkiem tragicznej śmierci swojej ukochanej siostry Luisy. Minęły miesiące, ale dziewczyna wciąż nie może sobie poradzić z traumą. Obwinia siebie, zamyka się w sobie, ucieka od rzeczywistości, bo nie potrafi się odnaleźć. Rodzice Skye postanawiają wysłać ją na tygodniowy obóz dla młodzieży po traumatycznych przejściach i tam dziewczyna poznaje grupę nastolatków, która tak jak ona straciły kogoś bliskiego. Kiedy przychodzi czas, by symbolicznie pożegnać się z Luisą, Skye wysyła do niej wiadomość i ze zdziwieniem obserwuje przychodzącą odpowiedź zwrotną. Kto podszywa się pod jej zmarłą siostrę?

„Kłamstwo minionego lata” Sue Wallman, przeł. Patryk Dobrowolski

Z „Kłamstwem minionego lata” można spędzić jeden lub dwa pysznie zaczytane letnie wieczory, zanurzając się w historii nastoletniej Skye i zapominając o bożym świecie.  Powieść łączy w sobie lekką opowieść obyczajową z kryminalną intrygą oraz przesłaniem i równie przygnębiającą tajemnicą. Główna bohaterka musi stawić czoła swojego poczuciu winy oraz pogłębiającym się wyrzutom sumienia, które nie pozwalają jej iść dalej przez życie. Musi również spróbować pokonać traumę i ukoić związane z nią lęki, w tym strach przed wodą i pływaniem. A to wszystko podszyte jest sekretami i bolączkami młodych ludzi, którzy próbują ukoić rozpacz i na nowo odbudować swoją rzeczywistość.

„Kłamstwo minionego lata” to pasjonujący, emocjonujący kryminał dla młodszej i starszej młodzieży, dzieciaków, którzy szukają dreszczu emocji, ale wciąż jeszcze nie są gotowi na brutalne, bezlitosne powieści detektywistyczne dla dorosłych. Sue Wallman z delikatnością porusza temat żałoby, a jednocześnie całość zgłębia w taki sposób, by nie odstraszyć młodego czytelnika. Tym samym powieść nie ma przygnębiającego wydźwięku, ale w zamian poczucie narastającego zagrożenia i rosnącej tajemnicy, zagadki, na której rozwiązanie czeka się z prawdziwą niecierpliwością.

To powieść, która ma szansę oczarować niejednego wybrednego nastolatka.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zielona Sowa. <3

**Zapraszam na filmik i na KONKURS!

Komentarze do: “„Kłamstwo minionego lata” Sue Wallman – recenzja

  1. Merm napisał(a):

    W sumie coś w sam raz dla mnie na początek lipca, bo najbliższa rodzinka wyjeżdża do rodzinki nieco dalszej, a ja zostaję sama… Będzie czytane, oj, oj, będzie czytane… Wiele, wiele książków! 🙂

  2. Zołzanna napisał(a):

    Jezu, człowiek wyjeżdża na wakacje na moment, wraca, a tu tyle nowych książek i recenzji. D: I jak ja mam teraz to nadrobić?! 😀

Dodaj komentarz