Podsumowanie miesiąca: MARZEC 2018

Moi Drodzy,

Marcowe koty za płoty, wiosna wreszcie zawitała w nasze polskie progi, a to oznacza, że już czas podsumować ostatni miesiąc.

Marzec przeleciał na Wielkim Buku w tempie kosmicznej rakiety wraz z siedemnastoma tytułami, które miałam szansę przeczytać, w tym uroczą romantyczną trylogią (stąd taka kosmiczna liczba). Natomiast na blogu pojawiły się m.in.  ULUBIONE PISARKI NA DZIEŃ KOBIET (klik! klik!) i 10 KSIĄŻEK NA WIOSNĘ (klik! klik!)

„Czerwony śnieg” Ian McLeod

Najlepsza powieść tego roku i nie dajcie się zwieść tym, że z założenia jest powieścią… wampiryczną. Ian R. MacLeod zachwyca językiem, zachwyca frazą, zachwyca wampiryczną poetyckością, jednak nade wszystko zachwyca rozbudowanym, historycznym zamysłem, który nawraca do porządku dziejów, do sedna naszej kultury.

Recenzja TUTAJ

„Latawiec z betonu” Monika Milewska

Polski, gdański realizm magiczny. Opowieść niebanalna. Opowieść doskonała. Monika Milewka uchwyciła w „Latawcu z betonu” przekrój polskiego społeczeństwa, wszystko to, co tworzyło nasz kraj przez lata i jeszcze więcej. Stworzyła perfekcyjnie utkaną opowieść i satyryczny komentarz w jednym. Baśń o modernistycznych wizjach betonowych szlaków, przepełnionych zsypach i ludziach zwyczajnie niezwykłych.

Recenzja TUTAJ

„Całe miasto o tym mówi” Fannie Flagg

Najnowsza, nostalgiczna powieść autorki „Smażonych zielonych pomidorów”, która niezmiennie działa niczym miód na serce. Opowieść o pokoleniach, rodzinie i małomiasteczkowej Ameryce, która powoli rozpada się w pył i znika z mapy Stanów Zjednoczonych.

Recenzja TUTAJ

„Royce Rolls” Margaret Stohl

Prześmiewcza, satyryczna powieść hollywoodzkiej twórczyni Margaret Stohl, która bierze pod lupę bohaterów reality show, by obnażyć ich pusty, cukierkowy świat i pokazać, że król i królowe tego świata bywają naprawdę nadzy.

Recenzja TUTAJ

„Koniec lata” Anders de la Motte

Przejmująco realistyczny i nastrojowy kryminał napisany jest z wyczuciem, dzięki któremu czytelnik przenika do sedna opowieści o smutku, o powrotach i o śmierci.

Recenzja TUTAJ

„5 sekund do Io” Małgorzata Warda

Fascynujący cykl młodzieżowy o pułapkach światów bez wyjścia i przyszłości, która być może jest bliżej niż można by się spodziewać.

Recenzja TUTAJ

„Jan Kaczkowski. Życie pod prąd” Przemysław Wilczyński

Lektura poruszająca, miejscami zadziwiająca, pełna pozytywnej wiary. Opowieść o sile w największej słabości. I o człowieku, który poruszył serca tysięcy ludzi.

Recenzja TUTAJ

„Jedno z nas kłamie” Karen M. McManus

Młodzieżowy kryminał obyczajowy, historia tajemnicy i zbrodni, który założeniem przypomina kultowy film „Klub Winowajców”, by z rozdziału na rozdział przerodzić się w opowieść o tajemnicach, które nigdy nie powinny były ujrzeć światła dziennego.

Recenzja TUTAJ

Trylogia „Slammed” Colleen Hoover

Jedna z najpopularniejszych trylogii new adult i opowieści o miłości niekwestionowanej królowej gatunku.

Recenzja TUTAJ

„Miasteczko Crimson Lake” Candice Fox

Australijski kryminał, w którym dwoje wyrzutków społeczeństwa szuka wytchnienia i przebaczenia na bagnach północy, gdzie nawet krokodyle szczekają.

Recenzja TUTAJ

“Wielki finał” Marek Migalski

Zmuszająca do myślenia wizja niedalekiej przyszłości w zaskakującym połączeniu opowieści o nihilistycznym pragnieniu śmierci z poszukiwaniem sensu życia w ostatnich chwilach istnienia.

Recenzja TUTAJ

„Misterium życia zwierząt” Karsten Brensing

Niemiecki biolog morski i doktor etologii Karsten Brensing demaskuje zachowania otaczającej nas przyrody.

Recenzja TUTAJ

„Zbrodnie prawie doskonałe. Policyjne archiwum X” Iza Michalewicz

Reporterka Iza Michalewicz przybliża mrożące krew w żyłach prawdziwe historie tych, którzy walczą o prawdę i sprawiedliwość w imieniu ofiar zbrodni, które nigdy nie znalazły rozwiązania.

Recenzja TUTAJ

„Córki smoka” William Andrews

To kawał przemilczanej historii i literacki hołd złożony wszystkim koreańskim kobietom zmuszonym do prostytucji podczas II Wojny Światowej.

Recenzja TUTAJ

„Towarzysz Hemingway” Nicholas Reynolds

Nicholas Reynolds demaskuje sekretny rozdział życia jednego z najznamienitszych amerykańskich pisarzy.

Recenzja TUTAJ

Można by pomyśleć, że jak targi książki, to obłowiłam się na dziki, ale wcale to nieprawda – jedynie trzy książki z poniższego zestawu zakupiłam w Gdańsku.

Za nami pierwsze Targi Książki w Gdańsku. Impreza kameralna, zdecydowanie warta uwagi i przyszłych kontynuacji. Zapraszam na filmik:

Plan na kwiecień?

Kwiecień rozkręcił się już w najlepsze! Nadchodzi ŚWIATOWY DZIEŃ KSIĄŻKI – przygotowuję dla Was wpisy i filmik, nadchodzi DZIEŃ CZAROWNIC na Wielkim Buku, związany z Nocą Walpurgi, a do tego planuję rozpoczęcie nowego, większego cyklu blogo-vlogowego, który jest dla mnie niezwykle ważny. I pojawi się też pierwszy felieton! A poza tym – WIOSNA!

Życzę Wam pięknego zaczytania!

Bo warto czytać.

O.

*Filmik wieczorem:

10 myśli w temacie “Podsumowanie miesiąca: MARZEC 2018

  1. Jesus Girlfriend pisze:

    Ajajaj, 17 książek! 🙉🙉🙉
    Olga, czyżbyś znalazła sposób na wydłużenie doby? Ja w marcu przeczytałam tylko 4 książki, ale w tym taki skarb jak „Dziwne losy Jane Eyre”.

    • Bombeletta pisze:

      Tego sposobu poszukuję od lat i faktycznie moja maszyna do zaginania czasoprzestrzeni zaczyna wykazywać efekty 😀 Miewa to swoje skutki uboczne – niewsypanie, podkrążone oczy – ale warto! 😀
      „Dziwne losy Jane Eyre” to absolutne cudo i cieszę się ogromnie, że tak Ci się spodobała! ❤ Ściskam!

  2. Gracyja pisze:

    Cudny miesiąc miałaś! Też muszę się nauczyć szybciej czytać, ty zasuwasz dokładnie tak jak moja siostra (mogłybyście się ścigać), a ja zawsze z tyłu z dwoma-trzema książkami miesięcznie. 🙂 No, ale to dobry cel na przyszłość. A na razie: zdobyć i przeczytać tego Hemingwaya! 🙂

    • Bombeletta pisze:

      Najwspanialsze jest to, że czytasz i czerpiesz radość z lektury. 🙂 U mnie to tempo jest już wypracowane systematycznie przez lata – nawet nie umiem inaczej.
      A Hemingway obowiązkowo, tym bardziej, jeśli to Twój temat!

  3. DeVi pisze:

    Czytałam Slammed i mi się podobało 🙂 Szkoda mi że nie udało się Córek smoka. Poza tym masz niezłe książkowe smakołyki na marcowym koncie 🙂

  4. Anna pisze:

    „Czerwony śnieg” u mnie też na tapecie. Zaczęłam, przerwałam, a teraz planuję sięgnąć ponownie, bo po pierwszych parunastu stronach czuję, że to może być coś dla mnie.
    Stosik nowości pokaźny, a ilość przeczytanych książek wręcz zadziwia, jak Ty to zrobiłaś? 😊

    • Bombeletta pisze:

      „Czerwony śnieg” jest dla mnie fenomenalny – dawno nie czytałam czegoś tak kompletnie dobrego. 🙂
      A co do przeczytanych książek, to ja już sama nie wiem. Przestałam się sobie dziwić. 😀

  5. Agata Nelly pisze:

    Dużo dobrych rzeczy… I słodkich, i kwaśnych, i na pokrzepienie… Dobrze, że mieszasz te smaki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s