„Rebeka” Daphne du Maurier – przeczytaj zanim obejrzysz!

Przeczytaj zanim obejrzysz ekranizację – „Rebeka” Daphne du Maurier to jedna z tych historii, które się nie starzeją i wciąż inspirują kolejne pokolenia twórców.

przeł/ Eleonora Romanowicz-Podoska

TAJEMNICE MANDERLEY

„Śniło mi się tej nocy, że znów byłam w Manderley.”

Młodziutka naiwna dziewczyna spędza letni czas w Monte Carlo, by spotkać tam miłość swojego życia. Jej serce w kilka zaledwie chwil zdobywa wdowiec w sile wieku – Maxim de Winter, właściciel pięknego majątku gdzieś na wybrzeżu Kornwalii. Dziewczyna bez wahania wychodzi za mąż i podąża za ukochanym, by przekonać się, że posiadłość zwana Manderley ma już swoją panią. To duch tragicznie zmarłej byłej żony Maxima, pięknej i uwielbianej przez służbę Rebeki, od której  wpływu nikt nie potrafi się do końca wyzwolić. Ogień wspomnień podsyca gospodyni posiadłości – pani Danvers – której nowa niedoświadczona pani de Winter nie podoba się i zrobi wszystko, by pamięć o Rebece nigdy nie zgasła.

W KLESZCZACH WSPOMNIEŃ

Rebeka. Piękna i perfekcyjna. Wspaniała żona. Doskonała pani domu. O kimś takim nie można zapomnieć. Nawet jeśli pielęgnowane pieczołowicie wspomnienia nijak mają się do rzeczywistości.

Kim naprawdę była Rebeka? Dlaczego nikt nie chce o niej zapomnieć? Jakie sekrety skrywa posiadłość Manderley?

Historię posiadłości i jej mieszkańców poznajemy z ust młodziutkiej narratorki i chociaż z początku jej naiwność, łatwowierność i oddanie mogą nawet nieco drażnić, to z czasem wkraczamy do tego świata tajemnic, obserwując go z zapartym tchem jej szeroko otwartymi oczami. Daphne du Maurier od pierwszych chwil buduje nastrój niepokoju, osaczenia, niedopasowania. Złośliwa i mroczna pani Danvers to idealne odbicie dla nowej pani de Winter, która w rozległych przestrzeniach Manderley czuje się niepewnie i obco. Imię Rebeki wybrzmiewa tu w ogrodzie, pośród fal, nawet w małżeńskiej sypialni. Każdy krok naznaczony jest jej złowieszczą obecnością i nic nie można z tym zrobić.

GOTYCKI THRILLER MAŁŻEŃSKI

Daphne du Maurier stworzyła jeden z pierwszych gotyckich thrillerów małżeńskich, domestic thriller z retro sznytem pośród zniewalających krajobrazów Kornwalii. Atmosfera Manderley przypomina posiadłość pana Rochestera z „Dziwnych losów Jane Eyre”, jednak autorka nie ukrywała nigdy, że to właśnie w twórczości sióstr Brontë szukała inspiracji. Jej „Rebeka” to opowieść o miłości naiwnej, łatwowiernej, do bólu oddanej. To także historia sekretów tak mrocznych, że nawet gorące uczucie nie potrafi ich znieść.

Pełna bolesnego suspensu, doskonale budowanego napięcia sprawia, że „Rebeka” nie zestarzała się nic a nic i wciąż inspiruje kolejne pokolenia filmowych, serialowych i teatralnych twórców.

Dla mnie to sama radość móc powrócić do Manderley, przybliżyć Wam tę wspaniałą opowieść i podzielić się nią zanim poznam kolejną ekranizację. Co polecam również i Wam!

O.

*Zapraszam na film!

Leave a Reply