„Odwet” Claire Douglas – recenzja

Pośród doskonałych thrillerów i kryminałów trafiają się prawdziwe perełki, książki, które działają na wyobraźnię i aż proszą się o ekranizację, jak dreszczowiec psychologiczny „Odwet” brytyjskiej pisarki Claire Douglas.

przeł. Marian Leon Kalinowski

DUCHY PRZESZŁOŚCI

Małżeństwo Libby i Jamiego zostało wystawione na ciężkie próby. Libby straciła dziecko, Jamie stracił pracę, a ich marzenia legły w gruzach. Potrzebują odpoczynku, a propozycja wakacyjnej wymiany domów wydaje im się idealnym pomysłem. Ze swojego niedużego mieszanka w Bath trafiają do nadmorskiej posiadłości, by tam rozpoczął się prawdziwy koszmar. Ktoś śledzi parę, ktoś próbuje ich nastraszyć, a cała ta wymiana zaczyna być podejrzana. A to dopiero początek, bo duchy przeszłości powrócą.

FANTASTYCZNY DRESZCZOWIEC!

Młode małżeństwo po przejściach, kobieta, która musi pogodzić się ze stratą dziecka, wypad, który ma wprowadzić choć trochę równowagi, trochę harmonii… A wtedy wszystko obraca się do góry nogami i niczego już nie można być pewnym, bo zagrożenie czyha z każdej możliwej strony. „Odwet” zaczyna się niczym niepozorna rodzinna historia, by przekształcić się w walkę na śmierć i życie.

Z początku można odnieść wrażenie, że dokładnie wiemy w jakim kierunku zaprowadzi nas fabuła, jakie zakręty fabularne czekają po drodze i jaki finał zaserwuje autorka. Jednak Claire Douglas całkowicie potrząsnęła światem swojej bohaterki w taki sposób, że trudno było przewidzieć taki obrót sprawy.

PRZYTŁACZAJĄCA ATMOSFERA

W „Odwecie” poraża rzeczywista, bardzo życiowa atmosfera osaczenia – grunt obsuwa się bohaterom spod nóg, los podkłada kolejne kłody, a wtedy powraca przeszłość, by wbić ostateczną szpilę prosto w najczulszy punkt i rozbić wszystko w drobny mak. W „Odwecie” warto również zwrócić uwagę na bardzo konkretnie zarysowane lokacje, które ograniczone są tutaj do minimum. Przed czytelnikiem niemal sceniczne opisy kolejnych miejsc, jak tajemniczy, rozległy dom nad morzem, mieszkanko w Bath czy tajskie plaże. Każda z kolejnych scen rysuje się niemal żywcem przed oczami i pozwala wczuć się w klimat tej wspaniałej, filmowo-serialowej historii. A fabularny, niespodziewany twist jest już tylko wisienką na torcie.

Miłośnicy literatury gatunkowej będą zadowoleni!

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem W.A.B.

**Zapraszam na film i na KONKURS!

Leave a Reply