„Letnie przesilenie” Joanna Jax – recenzja PATRONACKA

Miłośnicy sag historycznych nie powinni pozostać obojętni na pełną ludzkich namiętności, przejmujących emocji i wielkiej historii prozę Joanny Jax. Po „Wiosennym przebudzeniu“ nadszedł czas na „Letnie przesilenie“, czyli drugi tom sagi „Duchy minionych lat“ (recenzja TUTAJ).               

LETNIE PRZESILENIE

Nie chcąc zdradzać za wiele, zarysuję jedynie rys sagi. Nadeszły lata 70., a wraz z nimi nowa era i nowy wspaniały świat, ale też nieuchronne zmiany i przewroty. W powietrzu wisi obietnica lepszego jutra, ale dla kolejnego pokolenia Łyszkinów, Dargiewiczów i Lewinów przeszłość wciąż jest żywa, wciąż jest pełna bolesnych, niedokończonych spraw. Niektórzy rozpierzchli się po świecie, inni szukają swojego miejsca w kraju. Próbują zrozumieć kim są, kim byli ich rodzice, co też szykuje im przeznaczenie. A niespokojny los miesza w ich życiu, nie pozwalając zapomnieć i czasami… nie pozwalając iść naprzód.

PEŁNI NAMIĘTNOŚCI

To, co sprawia, że sagi Joanny Jax są tak fascynujące, tak wciągające, tak niezapomniane to… emocje. Jej bohaterowie to rozgrzane do czerwoności duchy, w których gotują się namiętności, pragnienia, marzenia. Ludzie, którzy żyjąc tu i teraz, w swojej tak skomplikowanej epoce przemian lat 70., obarczeni są równie niejednoznaczną przeszłością swoich rodziców. To jedna z tych opowieści o metaforycznych grzechach ojców, które przechodzą z pokolenia na pokolenie, o skazie generacyjnej, o niekończącycm się korowodzie błędów i straconych złudzeń. U Joanny Jax nic nie jest proste, nic nie jest też czarne lub białe. Autorka ukazuje życie w całej swojej okazałości, codzienność uwikłaną w wielką historię, globalne wydarzenia, które mają realny efekt na konkretne jednostki. W prozie Jax doceniam ogromnie dbałość o szczegóły – na kartach jej powieści świat przeszłości ożywa, a ludzie minionych epok zdają się być bardziej bliscy niż kiedykolwiek.

Niezmiennie zachwycam się, pożeram, pochłaniam i czekam już na kolejny tom – we wrześniu nadejdzie „Jesienne pożegnanie“.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Videograf.

**Zapraszam na film i na KONKURS.

Komentarze do: “„Letnie przesilenie” Joanna Jax – recenzja PATRONACKA

  1. Zośka03 napisał(a):

    Moje ulubione polskie autorki sag z historią to właśnie Jax i jeszcze Szepielak. Bo ogólnie to wolę zagraniczne jak L.Riley. Tylko żal, że właśnie zmarła i nie napisze już więcej kolejnej opowieści :(.

Dodaj komentarz: