„Hrabia Monte Christo” Aleksander Dumas – recenzja

Edmundzie Dantès, niech dokona się twoja zemsta! Opowieść tej największej zemsty i przeistoczenia – „Hrabia Monte Christo” Aleksandra Dumas.

NIECH DOKONA SIĘ ZEMSTA

„Czekać i nie tracić nadziei!”

Dziewiętnastoletni Edmund Dantès przez chwilę trzymał świat w garści – miał zostać kapitanem statku, miał ożenić się z piękną Mercedes, miał zyskać pozycję, o jakiej inni mogli jedynie marzyć. No właśnie. Bo za plecami Edmunda zawiązuje się spisek tych, którzy zazdroszczą mu nowej pozycji na statku, narzeczonej i szczęścia w życiu również. Trzej spiskowcy oskarżają Edmunda o zdradę, której podstawą jest bonapartyzm, a wszystko to przez niefortunny list, który Edmund faktycznie przewoził po śmierci poprzedniego kapitana. I tak szczęście odwraca się od niego, a wskutek serii niefortunnych zdarzeń zostaje skazany na dożywocie i trafia do niechlubnego Zamku If. A tam, pośród zamkniętych murów, u boku przychylnego mu innego więźnia, Edmund zaczyna planować zemstę. I cóż to będzie za zemsta! Gdy po latach uda mu się uciec – Edmund nie będzie już Edmundem, ale ekscentrycznym Hrabim Monte Christo i z wyrachowaniem wprowadzi w życiu swój makiaweliczny plan.

HISTORIA PRZEISTOCZENIA

„Jestem widmem nieszczęśnika, któregoś pogrzebał w lochach zamku If. Bóg wywiódł go z grobu, włożył mu maskę hrabiego de Monte Christo i obsypał złotem i diamentami, abyś rozpoznał go dopiero dziś.”

W czeluściach literatury ze świecą szukać tych bohaterów, którzy mszczą się z taką zjadliwością, taką siłą, takim okrucieństwem i żarłocznością. Ani Achilles pod murami Troi, ani Hamlet, gdy wraca do kraju – zemsta w literaturze należy do Hrabiego Monte Christo! A w zasadzie Edmunda Dantèsa, który Hrabim Monte Christo się przecież stał, a tak naprawdę – w którego się przeistoczył. Ta przemiana z młodzieńca o dobrym, ufnym sercu w mężczyznę, który nosi w sobie ciemność jest w powieści Dumasa najbardziej fascynująca. To właśnie ta metamorfoza Edmunda przyciąga naszą uwagę. Hrabia Monte Christo pojawia się najpierw na językach. Jest jak legenda, tajemniczy nieznajomy, ktoś, kogo wszyscy chcieliby poznać, ale na razie tylko urywki, strzępki, plotki… Jest bogaty, diabelnie bogaty, jest przystojny i jest… fascynujący! Ach, charyzma Monte Christo – nawet jeśli jego pochodzenie, bogactwo i pozycja zastanawiają splątaną koligacjami arystokrację – to charyzma i pewność siebie, uzupełniona przez złoto, dużo złota, kupują mu wejście na salony. A tam, może zacząć swój własny spektakl.

Przeistoczenie Edmunda w Hrabiego trwało całymi latami. Nauki jakie Edmund pobierał w Zamku If pozwoliły mu wykreować wokół siebie aurę nie tylko tajemnicy, ale też intrygującej wiedzy, którą ten na swoje własne potrzeby dozuje i przemyca. Chociażby ta historia z trucizną… Niby kilka anegdot, dyskusja wokół sekretów mędrców Wschodu, a wszystko to kolejna nitka do wielkiego kłębka wendety. Hrabia Monte Christo to drapieżnik, to potwór, którego maska spokoju i ogłady pęka od czasu do czasu pod oporem goryczy i pielęgnowanej nienawiści. To czysta przyjemność, nawet po tych wszystkich latach, przyglądać się jak Aleksander Dumas z uwagą i pieczołowitością dekonstruuje swojego bohatera, zmienia go na kartach powieści, na naszych oczach dokonuje prawdziwej literackiej magii.

Współczesny czytelnik niezaznajomiony z piórem Dumasa z pewnością będzie obawiał, że „Hrabia Monte Christo” może być za trudny, ba, nawet zbyt staromodny, ale nic bardziej mylnego! Ta powieść to mistrzostwo powieści awanturniczej i romansu w tym tradycyjnym rozumieniu, jako powieści o wielkich ludzkich namiętnościach. Emocje jakie towarzyszą nam podczas lektury są uniwersalne i ponadczasowe – z łatwością możemy sobie wyobrazić siebie samych na miejscu Edmunda. Tak wielu zresztą z jego postaci czerpie w popkulturze do dziś, jego kreacja bowiem jest niemal archetypiczna. Człowiek, który się mści, który nienawidzi, a który gotowy jest poświęcić wszystko – samego siebie – w imię zemsty. Całość jest pasjonująca, rozdziały krótkie i konkretne, a forma, jaką Aleksander Dumas obrał dla swojej historii przystępna, także i dzisiaj. Dzieje Hrabiego Monte Christo zachwycają i dają wciąż moc czytelniczej radości.

O.

*We współpracy z Wydawnictwem Świat Książki.

Dodaj komentarz: