„Miłość i zbrodnie w czasie wolnym” Dawid Kornaga – recenzja

Coś dla fanów serialu „Biały Lotos” – ekskluzywna oaza relaksu i wypoczynku, trzy przyjaciółki i pełna akcji, sensacji i cierpkiego humoru powieść Dawida Kornagi „Miłość i zbrodnie w czasie wolnym”.

WITAJCIE W PRESTIŻOWYM SPA RESORT

Witamy w Pałacu Książąt i Exclusive SPA Resort! To prestiżowe miejsce, ekskluzywne miejsce, w którym naprawdę można odpocząć i spędzić wyjątkowy weekend. Bez względu, czy to romantyczny wyjazd we dwoje, czy organizacja weseliska córki, czy wypad z przyjaciółkami. Trzy przyjaciółki stają w jego drzwiach. Śliczna Ania, która przyciąga spojrzenia, ale nie te swojego partnera tiktokera. Policjantka Dorota, która ma romans z żonatym kolegą z pracy. I porywcza bokserka Jaga, która nie trzymała pięści przy sobie i teraz grozi jej więzienie. Przed nimi dwa dni relaksu i wypoczynku. Tylko że od życia i od ludzi wokół nie sposób wypocząć.

Z CIERPKIM HUMOREM

Dawid Kornaga ma doświadczenie scenarzysty i myślę, że to właśnie dlatego „Miłość i zbrodnie w czasie wolnym” przywiodły mi na myśl serial „Biały Lotos”, który od jakiegoś czasu zbiera same pochlebne opinie i kolejne nagrody. Mam wrażenie, że nieprzypadkowo wykreował swój prestiżowy resort hotelowo-SPA właśnie w nastroju ironiczno-satyrycznym, inspirując się popularnym dzisiaj motywem. Przerysowani bohaterowie, przerysowane scenki rodzajowe, żywe, dosadne dialogi, które ociekają przekleństwami i potocznymi zwrotami. Wszystkie postacie widziane są jak w krzywym zwierciadle, podobnie jak pozornie luksusowa przestrzeń wokół nich. Miejsce, które ma dawać spokój, które gwarantuje ucieczkę od zmartwień i wyciszenie, okazuje się być nie być do końca tak zjawiskowe, jak obiecuje w prospektach. Budzi w ludziach najgorsze instynkty, przypomina im o tym, kim nie są, a chcieliby się stać, ale przede wszystkim – żyje swoim własnym życiem, jak to każdy gigantyczny resort pełen swoich własnych zakamarków i tajemnic.

Podoba mi się balansowanie między gatunkami. Dla porządku podpięłabym „Miłość i zbrodnie w czasie wolnym” pod powieść sensacyjną, z obyczajowym sercem, ale ta obyczajowość raczej uwidacznia się w jej życiowości. Przerysowanej, wykadrowanej, tak, by uwidaczniała nam tylko to, co najistotniejsze dla fabuły. Poznajemy trzy historie życia, które splatają się sprytnie w jedną całość i podrzucają na koniec przyjemny zwrot akcji. Zresztą, całość jest bardzo energiczna, intensywna zarówno w wydarzenia, jak i zwroty akcji. Na czytelników czekają spore zaskoczenia. Dużo się u Kornagi dzieje – to wyreżyserowana wizualnie powieść, która sprawdziłaby się też (a może przede wszystkim) na ekranie.

Czytałam powieść z przyjemnością, odkrywałam kolejne wątki z ciekawością i zaskoczeniem. „Miłość i zbrodnie w czasie wolnym” między słowami i sensacyjną otoczką – dają do myślenia. To jedna z tych historii o poszukiwaniu odpowiedzi, o dylematach codzienności, o wyborach, które prowadzą w najmniej oczekiwane miejsca. Takie, jak prestiżowy Pałac Książąt i Exclusive SPA Resort, w którym „przeżyjesz wyjątkowo każdy dzień, bo każdy dzień może być zjawiskowy”.

Myślę, że i Wy będziecie się tam dobrze bawić.

O.

*We współpracy z Wydawnictwem Świat Książki.

Dodaj komentarz: