3 kwietnia 2019 roku poznaliśmy laureata Nagrody Literackiej im. Marka Nowakowskiego przyznawanej corocznie przez Bibliotekę Narodową za opowiadanie lub cykl opowiadań „charakteryzujących się niekonwencjonalnością sądów, odwagą i precyzją myśli oraz pięknem słowa.”
Świnia, Wyrywacz rogów i Kartki wyrwane z podróżnego dziennika to wszystko co najlepsze u Edwarda Lee, wszystko, co możemy odnaleźć w jego twórczości i przepaść w niej bez reszty (lub odejść w innym kierunku).
Porywająca opowieść o odwadze, sile i wielkiej przygodzie w magicznej opowieści pełnej legend i map Dziewczynka z atramentu i gwiazd Kiran Millwood Hargrave.
Poruszające dzieje kobiety, która poświęciła wszystko dla swojej rodziny w powieści inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami Kołysanka z Auschwitz Mario Escobara.
W Jodoziorach na Suwalszczyźnie już dawno temu rozpanoszyło się zło w powieści Inkub Artura Urbanowicza.
W mitologii i legendach inkubami nazywa się istoty rodzaju męskiego, demony bardziej i mniej złośliwe, które omamiają kobiety, przybywają we śnie, by je uwieść i oddać się seksualnym praktykom. Opętują umysły, opętują członki, zdają się być częścią uwiedzionej ofiary, stają się jej nieodłącznym towarzyszem, powoli wysysając duszę, pożerając ciało. Odmienne w formie pojawiają się jednak z każdej kulturze, dookoła świata. Z inkubami nigdy nie wiadomo, ale jednego można być pewnym pakt z taką istotą to cyrograf podpisany krwią i jak każdy demon wymaga poświęcenie.
Piszę to, mówię i powtarzam Polska kryminałem stoi! A takie powieści jak Boska proporcja debiutującego Piotra Borlika jedynie udowadniają, że w tym jednym z dwóch najpopularniejszych gatunków w literaturze wciąż nie postawiono ostatniego zdania.
Wypad w Bieszczady przynosi niefortunne skutki dla pary zakochanych i budzi siły potężniejsze od mijających wieków w Czasie pokuty Grzegorza Kopca.
Ach, chciałoby się rzucić wszystko w diabły, wziąć plecak, zamknąć drzwi na wszystkie spusty i wybyć w Bieszczady! To nie przypadek, że ten sen o bieszczadzkiej dziczy stał się już niejako naszym narodowym memem, bo wiele osób marzy o tym, by uciec, by zapomnieć, oderwać się od rutyny codzienności. Bieszczady mają w sobie te tajemnicze zakątki, o które dzisiaj tak trudno. Pozostają w pewien sposób nieprzekupne na marketingowe obietnice z broszur biur podróży. To w Bieszczadach można jeszcze natrafić na miejsca zupełnie zapomniane, jakby oderwane od rzeczywistości. Tajemnicze, pełne uroku i ożywionych legend