
Najpopularniejszy polski pisarz w Polsce po raz drugi odwiedza progi Wielkiego Buka, by tym razem opowiedzieć o serialu na podstawie bestsellerowej serii o Chyłce i Zordonie, o pracy na planie i inspiracjach na przyszłość. Przed Wami:

Najpopularniejszy polski pisarz w Polsce po raz drugi odwiedza progi Wielkiego Buka, by tym razem opowiedzieć o serialu na podstawie bestsellerowej serii o Chyłce i Zordonie, o pracy na planie i inspiracjach na przyszłość. Przed Wami:

Moi Drodzy,
Dzisiaj na Wielkim Buku tak długo wyczekiwana odpowiedź na jedno z najczęściej zadawanych przez Was pytań:
Olga, jak ty to robisz, że czytasz tak dużo książek?
Czytaj dalej
Specjalistka od zwierzaków mniejszych i większych, lekarz weterynarii i pisarka Dorota Sumińska zabiera nas na Sri Lankę sprzed wieków, by snuć tajemniczą legendę Rani z Sigiriji.
Sigiriyę dojrzeć można z wielu kilometrów jak góruje ponad kwitnącą, rozbestwioną dżunglą. Olbrzymia magmowa skała, która jest pozostałością po wulkanicznej aktywności na wyspie Sri Lanka, a na niej jedno z najciekawszych archeologicznych stanowisk swojej epoki wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO. Lwia Skała, bo tak można tłumaczyć jej nazwę, dzisiaj jest już pozostałością po niebywałym pałacu i towarzyszącej mu monumentalnej twierdzy wzniesionej, by chronić jego mieszkańców w V wieku n.e. za panowania króla Dhatusena. To z nim i jego synami związana jest przygnębiająca legenda, którą na nowo opowiada Dorota Sumińska na swój własny, wyjątkowy sposób.

Warto czytać dzieciom? Cóż to w ogóle za pytanie! A jednak nie jest to wcale tak oczywiste
Moje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa związane są głównie z książkami. Tak się jakoś złożyło, że książki, książeczki, wszelkie słowo pisane towarzyszyło mi od najmłodszych lat, a moi Rodzice czytali nie tylko dla siebie, dla przyjemności, ale także razem ze mną każdego dnia. Patrzyłam na nich i napatrzeć się nie mogłam. Umiejętność czytania wydawała mi się magiczna i sama jak najszybciej chciałam nauczyć się czytać, żeby poznawać więcej historii, pożerać coraz więcej opowieści. Tylko to było już dawno

Moi Drodzy,
Nadeszła znienacka, wyczołgała z czeluści, wysunęła z głębin swoje lepkie, czarne macki, łypnęła złowrogo z ciemności OSTATNIA Bezsenna Środa tego roku!
Nie mam pojęcia, kiedy minął ten rok, dokąd i kiedy przeleciały te wszystkie dni, tygodnie, miesiące! I to chyba jest najbardziej przerażające teraz, kiedy nieuchronnie zbliżamy się do końca i orientujemy się, że nie ma nawet czasu, żeby bawić się w poszukiwanie straconego czasu!
Lepiej zerknąć przez ramię w cienie przeszłości i wyłowić najlepsze i najstraszniejsze bezsenne kąski, a tych 2018 zapewnił nam w bród! Bezsenne Środy obfitowały w smakowite tytuły, które straszyły pysznie i dręczyły wyobraźnię, zapewniając czytelnikom koszmary i niepokojące myśli przez niekończące się noce.

Zimowa pora to wymarzony czas dla wszystkich książkoholików. Aura znakomicie nadaje się na zaczytanie niczym z sielskiej pocztówki lub urokliwej instagramowej fotki. Śnieżek delikatnie prószy za oknem, w domu ciepełko bije z kaloryferów, a szczęśliwcy co poniektórzy wpatrują się w tańczący ogień kominka. Towarzyszą nam skarpety ciepłe na stopach, kocyk grubaśny otulający boki, w nogach zwierzak domowy, w jednej ręce gorąca czekolada lub inny ulubiony napój, a w drugiej zimowa lektura.
Zapytacie jednak zimowa, czyli jaka?
Czytaj dalej
Dziewczęce rozterki serca, rodzinne dramaty, polska rzeczywistość dworska w kilka lat po upadku Powstania Styczniowego na Podolu, czyli Monika Rzepiela po raz kolejny urzeka opowieścią romantyczno-obyczajową z wielką historią w tle w powieściach Sagi Polskiej Dwór w Czartorowiczach i Dwór w Czartorowiczach. Nowe pokolenie.
Cóż dramat okrutnych wojen, światowych bitew, wielkich powstań, gdy w sercu zew miłości, gdy młodość ma swoje prawa i prosi się, by korzystać ze słońca, z łąk umajonych, z romantycznych uniesień. Zresztą, dla młodych panienek wychowanych na odległych dworkach, gdzie krew i przemoc nie wdarły się siłą, a historia nie odbiła tak wielkiego piętna i nie odebrała wszystkiego, takie tematy to jedynie cudze wspomnienia, a tu miłość rozkwita pośród letnich upałów. Czas podjąć najważniejsze życiowe decyzje, czas dorosnąć i iść na swoje, stać się kobietą, kochanką, matką Jak bohaterki powieści Moniki Rzepieli.
Czytaj dalej
Legenda? Mistyfikacja? Spotworniała rzeczywistość? Szczelina Jozefa Kariki to najbardziej przerażający horror, jaki przyszło mi przeczytać, bo nosi w sobie znamiona prawdy, a kto pamięta Strach (recenzja TUTAJ) tego samego autora,ten odnajdzie w tej opowieści wiele wspólnych motywów
Gdy zderzysz się z absurdem, to przeczołga cię, nawet nie będziesz wiedział kiedy. Najgorzej, gdy dodatkowo łączy się on z czymś nieznanym. Taka kombinacja może rozłożyć człowieka na łopatki.

Miłość, wielka historia i niesamowita słowiańszczyzna, a wszystko to w dwutomowej sadze obyczajowo-historycznej Moniki Rzepieli Słowiańskie siedlisko oraz Słowiańskie siedlisko. Dar Rzepki.
Kiedy spoglądali w taflę wody zbyt długo, mogli przywołać topielicę i zatracić się w jej spojrzeniu. Kiedy kąpali się w tuż przed Nocą Kupały złośliwy wodnik mógł wciągnąć ich w wodne odmęty. Kiedy pracowali w polu w upalne dni musieli zważać na południcę, by nie odebrała im życia w wysokiej trawie. Kiedy słońce było bogiem, spoglądali w jego tarczę z radością i uniesieniem. Oddawali hołd pradawnej puszczy, która dawała im życie, z lękiem poszukiwali żmij pod nogami, by nie zabrała ich do krainy umarłych, z wdzięcznością spoglądali na ziemię wokół, która karmiła ich o każdej porze roku. Słowianie.

Często myślałam, że powieści obyczajowe te babskie opowieści pełne wzruszeń, miłosnych uniesień i rodzinnych perypetii to nie moja bajka i raczej gatunek, w którym nie do końca potrafię się odnaleźć. Przyznaję, od czasu do czasu wzruszałam się przy Nicholasie Sparksie, lubiłam sięgnąć po opowieść o perypetiach i przeciwnościach losu, a także śmiałam się na komediach romantycznych i czerpałam z tego niemałą frajdę, ale nigdy nie zgłębiałam tematu. A przez te wszystkie lata, od początku istnienia Wielkiego Buka, wielokrotnie pytaliście mnie (chociaż częściej pytałyście) o powieści obyczajowe, o literaturę kobiecą, natomiast ja obiecywałam, Wy czekaliście cierpliwie,ale nigdy do końca nie było okazji aż do teraz!