„Rudowłosa” Orhan Pamuk – recenzja

Przepowiedziano, że zabije własnego ojca, króla Teb, i że ożeni się ze swoją matką, by spłodzić z nią przeklęte pokolenie. Dlatego, tuż po narodzinach, przebito mu kostki i porzucono w górach. Odnalazł go pasterz i ulitował się nad losem „obrzmiałonogiego”, lecz niedługo trwało pozorne szczęście chłopca. Wychowany w błogiej nieświadomości młodzieniec ruszył ku przeznaczeniu, nie zdając sobie sprawy, że wypełnia boską wolę i złowieszczą przepowiednię sprzed lat. Po drodze zabija przypadkowego starca, pokonuje potwornego Sfinksa, rozwiązując jego dziwaczną zagadkę, by zostać prawdziwym bohaterem Teb. Poślubia owdowiałą królową, rodzą się kolejne dzieci, a kiedy prawda wychodzi na jaw – zamordowanym starcem był jego rodzony ojciec, a żoną i matką jego dzieci okazała się jego własna matka – ten wyłupia sobie oczy i odchodzi pokonany przez przeznaczenie. Król Edyp.

Ten znamienny mit posłużył tureckiemu pisarzowi oraz Nobliście Orhanowi Pamukowi do stworzenia przejmującej opowieści o dorastaniu i skazie, która naznacza całe życie – „Rudowłosej”.

O śmiertelnych pokolenia!
Życie wasze, to cień cienia.
Bo któryż człowiek więcej tu szczęścia zażyje
Nad to, co w sennych rojeniach uwije,
Aby potem z biegiem zdarzeń
Po snu chwili runąć z marzeń.

„Król Edyp” Sofokles

To będzie prawdziwie pamiętne lato dla nastoletniego Cema, który dopiero zaczyna dorastać. Wychowany bez ojca, u boku nadopiekuńczej matki, decyduje się podjąć letnią pracę przy kopaniu studni w niewielkiej miejscowości pod Stambułem. Krok po kroku, pieczołowicie i mozolnie przekopuje jałową ziemię w poszukiwaniu wody. Po godzinach katorżniczej pracy słucha opowieści swojego mistrza Mahmuta, tęskni za nieobecnym ojcem i odwiedza miasteczko, w którym dostrzega pewną rudowłosą piękność – aktorkę wędrownego teatru. Przechodzi erotyczną fascynację, poznaje pierwsze sekrety męskości i wreszcie staje się jedynym świadkiem tragicznego wypadku, który naznaczy jego całe przyszłe życie.

Chcemy mieć silnego, stanowczego ojca, który powie nam, co nam wolno, a czego nie wolno robić. Dlaczego? Czy dlatego, że trudno jest zdecydować, co można, a czego nie, co jest moralne i dobre, a co grzeszne i złe? Czy dlatego, że zawsze czujemy potrzebne, żeby słyszeć, iż nie ma w nas winy ani grzechu? Czy potrzeba ojca trwa w nas zawsze, czy pojawia się tylko wtedy, gdy jesteśmy zagubieni, gdy świat nam się wali na głowę, gdy jesteśmy znużeni?

„Rudowłosa” Orhan Pamuk

W „Rudowłosej” mieszają się tradycyjne legendy perskie z europejską mitologią grecką, oraz odniesieniami do duchowych biblijnych przypowieści. Historia przeklętego Edypa służy jako kanwa do stworzenia opowieści o ojcach i synach, o Abrahamach i Izaakach, o Rostamach i Sohrabach, a ich odczytanie w kontekście symbolu studni jest kluczem do  powieści Orhana Pamuka. Studnia, rozkopana, bezdenna, ta z młodości Cema to dopiero początek wędrówki ku zrozumieniu. Dopóki studnia pozostaje sucha, dopóki Cem nie przekona się, jak potoczyły się losy owej studni, to prawda – o jego życiu, o celu, o tym, co przygotowała dla niego opatrzność – nie może ujrzeć światła dziennego. To woda jest życiem, jest słowem Bożym, jest tym, co ujawnia i demaskuje. Cem pozostaje w cieniu niewiedzy aż do chwili, gdy wytrysną zbawienne fontanny życiodajnej wody.

Orhan Pamuk stworzył fascynującą, pełna kulturowych i literackich odniesień przypowieść o przeznaczeniu. To niemal poetycka gra mitem o Edypie, zabawa, w którą turecki pisarz wciąga czytelnika, a w której celem jest nie tyle poznanie samej historii –  zakończenia łatwo się domyślić, kiedy odkryjemy literackie zależności – ile zrozumienie jej wszystkich odniesień oraz symboliki. Ponadto, w „Rudowłosej” nie unikniemy tematu konfrontacji Wschodu i Zachodu, skrajności kulturowych, które targają tym krajem bez względu na czas, który przemija, bez względu na sytuację polityczną wewnątrz Turcji, czy jej europejskie zakorzenienie. Sporo tu także męskich, intensywnych emocji, miłości, w której ciało przenika umysł, a umysł ciało, oraz fantazji, bez której „Rudowłosa” pewnie nigdy nie skojarzyłaby się z edypowym przypadkiem.

Kameralna opowieść o drodze do prawdy, która powinna była pozostać na dnie pustej studni.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Literackim. ❤

**Zapraszam na film i na KONKURS! 

4 thoughts on “„Rudowłosa” Orhan Pamuk – recenzja

  1. MalitaKrólowa pisze:

    Z Pamukowych to czytałam tylko „Nazywam się Czerwień” i właściwie niewiele z niej pamiętam, co samo w sobie już coś mówi… ale „Rudowłosa” brzmi magicznie. Będę mieć w pamięci!

    • Bombeletta pisze:

      Też czytałam tylko „Nazywam się Czerwień”! Pamiętam, że była przegodna! A „Rudowłosa” jest świetna – bardziej kameralna, bardziej ‚ludzka’. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s