„Różany eter” Julia Gambrot

Lektura lekka, kobieca, po brzegi wypełniona ciekawostkami medycznymi epoki w mieszance kryminału, powieści historycznej i romansu Julii Gambrot – „Różany eter”.

Kobiecy świat od zawsze związany był blisko ze światem medycyny. Ziołolecznictwo, doraźna pomoc przy bólach, skomplikowanych schorzeniach, wreszcie prostszych zabiegach czy porodach były od pierwszych chwil przypisywane kobietom. Dopiero z czasem świat mężczyzn zdominował rozwijającą się medycynę, nadał jej męski charakter, a kobiety zostały wykluczone z lekarskiego kręgu. Mogłoby się wydawać, że mówimy tu o wiekach wiedźm i czarownic, o zapomnianych epokach, a przecież pierwsza dyplomowana lekarka na ziemiach polskich – Anna Tomaszewicz-Dobrska – otworzyła swoją praktykę dopiero w 1880 roku i to tylko dlatego, że zdała egzaminy poza granicami naszego kraju. Kobietom jeszcze długo nie było łatwo, ale z czasem wyrobiły sobie zasłużone miejsce w akademiach

Początek XX wieku, nowy rok akademicki, w którym Akademia Medyczna po raz pierwszy otwiera swoje podwoje dla kobiet. Jedną z trzech świeżo upieczonych studentek jest Róża Zimmerman, młoda, ambitna, ciekawa przyszłości młoda kobieta, która od zawsze marzyła, by leczyć i pomagać innym. Na korytarzach akademii poznaje nową przyjaciółkę Lilię, przenika do jej świata wyższych sfer, korzysta z uciech dziewczęcego salonowego życia, ale… W tym samym czasie w mieście dochodzi do serii tajemniczych zbrodni, a ulice szepczą o tajemniczych człowieku w masce. Róża nie ma pojęcia, że ich ścieżki przetną się, powróci przeszłość i wyjdą na jaw długo skrywane sekrety.

Julia Gambrot z niezwykłą dbałością o szczegóły oddała realia historyczne epoki, ukazując jak wyglądała nauka medycyny w tamtym czasie oraz z jakimi krzywdzącymi stereotypami musiały zmierzyć się kobiety, które chciały zostać lekarzami. Jej bohaterki – młode, ambitne, wykształcone – traktowane były jako studentki drugiej kategorii, często wyszydzane przez kolegów, ignorowane przez profesorów, rozdarte między światem kitli i ciężkiej pracy a światem koronek i salonowych rozgrywek. W „Różanych eterze” ten konflikt rysuje się w sposób szczególny, bo wokół bohaterek dużo się dzieje, a one same wplątują się w intrygi na każdym możliwym życiowym gruncie. Są kobiece, ciekawskie, współczesne w myśleniu, co nie przeszkadza w odbiorze całości, a w zamian nadaje powieści intrygującego współczesnego sznytu.

„Różany eter” to intrygująca mieszanka gatunkowa – połączenie powieści historycznej z wątkiem romantycznym oraz kryminalnym wyszło Julii Gambrot znakomicie, a jeśli dodamy lekkość pióra oraz moc ciekawostek ze świata medycyny, to przed czytelnikiem lektura babska i zaskakująca pod każdym względem. Do tego Belle Époque, fascynujący okres w kulturze, który otwiera umysły zarówno na zagadki świata cielesnego, jak i duchowego. Wszystko to podane w smakowity i wciągający sposób, który zachwyci wszystkie czytelniczki spragnione udanej i wciągającej intrygi z historią w tle.

Po lekturze podrzucajcie „Różany eter” dalej – mamie, siostrze, babci, ciotkom, a zobaczycie, że im również się spodoba!

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem LIRA. <3

**Zapraszam na filmik i na KONKURS!

Komentarze do: “„Różany eter” Julia Gambrot

  1. Agata Nelly napisał(a):

    Przeczytam… Gdy nadchodzi lato i kończy się powoli wiosna odczuwam potrzebę takich właśnie eterycznych książek…

    • Bombeletta napisał(a):

      Nie wiem czy ten tytuł jest taki eteryczny, ale na pewno pysznie wciągający! <3

Dodaj komentarz