„Poszukiwaczka dzieci” Rene Denfeld – recenzja PATRONACKA

Powieść druzgocząca, budząca prawdziwe dreszcze niepokoju pióra autorki niezwykłej, która na co dzień pracuje jako prywatna detektyw, szukając tych, którzy zniknęli bez śladu. „Poszukiwaczka dzieci” Rene Denfeld to historia zaginięcia, mroku i niegasnącej nadziei.

UWAGA: powieść porusza temat przemocy seksualnej!

POSZUKIWACZKA DZIECI

Naomi od lat pracuje jako prywatny detektyw, specjalizując się w zaginięciach dzieci. Ma do tego prawdziwy dar, być może dlatego, że sama przeżyła przed laty prawdziwe piekło, sama była kiedyś takim zaginionym dzieckiem. Teraz dostaje nowe zlecenie – Madison Culver przepadła bez śladu przed trzema laty, podczas rodzinnej wycieczki do jednego z leśnych rezerwatów przyrody w Oregonie. Ciała nigdy nie odnaleziono, sprawy nigdy nie wyjaśniono do końca, a rodzice wciąż mają nadzieję, Naomi rusza więc tropem dziewczynki, by odkryć przerażającą prawdę.

DRESZCZE NIEPOKOJU

Powieści Rene Denfeld zachwycają nie tylko czytelników i krytyków, zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia, ale oczarowują też tych, którzy z piórem mają do czynienia od lat, chociażby Margaret Attwood. W „Poszukiwaczce dzieci” czytelnik odnajdzie to, co w doskonałym thrillerze jest najważniejsze – rosnące dreszcze, przenikające lodowate ciarki, z których trudno jest się otrząsnąć jeszcze długo po lekturze. Twórczość Denfeld może nawet skojarzyć się nieco z opowieściami Joyce Carol Oates – przesiąknięta mrokiem, poczuciem bezsilności, ale też nadzieją, która unosi się nad całością jak rzadki okaz motyla. Łączy w sobie drapieżny naturalizm z baśniową poświatą, niewyobrażalną przemoc z dziecięcą wyobraźnią, równoważąc impet, z którym może uderzyć w czytelnika.

Warto jednak pamiętać, że „Poszukiwaczka dzieci” jest przede wszystkim niepokojąca. Ponad sto dzieci rocznie znika bez śladu w Stanach Zjednoczonych. Jaki spotyka je los? Najgorsza podczas lektury jest ta świadomość, że Rene Denfeld zna setki takich przypadków – jej powieści to niby fikcja literacka, a jednak fikcja, do której przenika boleśnie brutalna rzeczywistość i nic nie można z tym zrobić.

Nie każdy będzie gotowy na tę lekturę, ale kto zdecyduje się sięgnąć po „Poszukiwaczkę dzieci”, ten długo jej nie zapomnieć, a poświata tej historii zostanie z Wami na zawsze.

O.

*Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Papierowy Księżyc.

**Zapraszam na film i na KONKURS.

Komentarz do: “„Poszukiwaczka dzieci” Rene Denfeld – recenzja PATRONACKA

Dodaj komentarz: